Czy zamierza Pan/Pani przeczytać książkę Jana Tadeusza Grossa „Strach”, opisującą mordy popełnione na Żydach w powojennej Polsce? To pytanie zadał Polakom dr hab. Krzysztof Podemski.

Czy zamierza Pan/Pani przeczytać książkę Jana Tadeusza Grossa „Strach”, opisującą mordy popełnione na Żydach w powojennej Polsce? To pytanie zadał Polakom dr hab. Krzysztof Podemski.

Czy będziemy czytać „Strach” Grossa?

Barometr Głosu

Czy zamierza Pan/Pani przeczytać książkę Jana Tadeusza Grossa „Strach”, opisującą mordy popełnione na Żydach w powojennej Polsce.

zdecydowanie tak

14%

raczej tak

21%

nie wiem

13,5%

raczej nie

18%

zdecydowanie nie

32%

już czytałem/łam

0,5%

odmowa odpowiedzi

1%

Razem

100%

Dlaczego tak?

Chcę wyrobić sobie własne zdanie o tej książce

10%

Interesuje mnie tematyka stosunków polsko-żydowskich

9,5%

Interesuję się historią

9%

Dlaczego nie?

Nie jestem zainteresowany/a

15%

W ogóle mało czytam, nie mam czasu

12,5%

Książka jest kłamliwa

7,5%

Nie lubię takich książek

5%


* sondaż przeprowadzono w dniu 16 stycznia 2008   w godz. 16.00-21.00, techniką wywiadu telefonicznego (CATI), na próbie losowej N=200 reprezentatywnej dla mieszkańców Poznania w wieku 18 lat i więcej posiadających telefon stacjonarny. Maksymalny błąd dla tej wielkości próby wynosi 7,1%

Komentarz

Żydzi byli przez wieki częścią społeczeństwa Rzeczypospolitej. Wnieśli ogromny wkład w Polską kulturę. Według spisu powszechnego z 1931 roku w naszym kraju zamieszkiwało 2,7 miliona Żydów. 90% z nich nie przeżyło nazistowskiej okupacji. Za pomoc Żydom w okupowanej przez hitlerowców Polsce groziła śmierć. Mimo to wielu Polaków, w tym –  jak pokazują przykłady o. Maksymiliana Kolbego czy pisarki Zofii Kossak-Szczuckiej także  tych, którzy przed wojną byli  antysemitami – zdobywało się na taki heroizm. Ale byli wśród Polaków też tzw. „szmalcownicy”,  którzy dla zysku wydawali ukrywających się Żydów w ręce gestapo. Najwięcej było takich, którzy po prostu bali się lub pozostawali obojętni, uważając, że ludobójstwo Żydów to „nie nasza sprawa”. Shoah, Holokaust,  jak nazwano po latach to bezprecedensowe w historii ludobójstwo  niemal unicestwił mniejszość żydowską w Polsce. Reszty dokonały fale dobrowolnej lub przymusowej migracji. Według ostatniego spisu powszechnego w 2002 roku w Polsce żyło 1133 Żydów. Mimo to antysemityzm nie jest w Polsce jedynie marginesem.  Gdy przed pierwszymi wyborami prezydenckimi w niepodległej i demokratycznej Polsce działałem w wielkopolskim komitecie wyborczym Tadeusza Mazowieckiego nieraz odbierałem telefony z wyzwiskami: „Żydy”, „Nie chcemy  Żyda na prezydenta”. Przez całe lata  widywałem w kioskach rasistowskie broszury zatytułowane „Prawda o Żydach”, a na  internetowych forach wpisy jakby żywcem wyjęte z przedwojennych antysemickich pisemek. Pamiętam, jak kościelny hierarcha mówił, że „katolik powinien głosować na katolika, a żyd na żyda”. Byłem przed laty w Berlinie świadkiem jak znajomy,  polski emigrant z lat 80-tych, wyliczanie „żydów” w polskim życiu publicznym zakończył na ……Janie Pawle II. Rok temu w Suwałkach na żydowskich nagrobkach widziałem wymalowane sprayem swastyki. Tak się złożyło, że po pół roku odwiedziłem to miejsce ponownie. Wyglądało tak samo. Ani lokalne władze, ani policja, ani nikt z mieszkańców nie zlikwidował kompromitujących śladów chuligańskiego antysemityzmu. Nie wiem, czy w Polsce jest więcej czy mniej antysemitów niż w Szwecji, Holandii czy Francji. Wiem, za to,  że na pewno zbyt wielu z nas obok antysemickich wybryków przechodzi obojętnie.  Nie da się tych bolesnych problemów zmieść pod dywan. Trzeba o nich rozmawiać. Czy książka Grossa się przyczyni się do takiej rozmowy?

dr hab. Krzysztof Podemski