Policjanci zatrzymali 63-letniego mieszkańca gminy Lesznowola podejrzanego o publiczne znieważanie obywateli Ukrainy z powodu ich narodowości. Za zarzucany mu czyn może grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawę skomentowała także rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, podkreślając, że „nie ma zgody na przestępstwa z nienawiści”.
Jak podkreśliła, osoby, które dopuszczają się działań motywowanych nienawiścią i uprzedzeniami, muszą liczyć się z konsekwencjami. „Każdy, kto szerzy nienawiść i łamie prawo, musi liczyć się z odpowiedzialnością karną” – napisała Gałecka.
Według informacji przekazanych przez warszawską policję, zatrzymania dokonali funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Lesznowoli oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
„Mężczyzna został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a dzisiaj (w środę – red.) zostaną przeprowadzone czynności z jego udziałem” – przekazali policjanci.
Szczegóły dotyczące sprawy, w tym dokładny charakter zarzucanych zachowań, nie zostały na tym etapie ujawnione.
Policja przypomniała, że przestępstwa motywowane uprzedzeniami są traktowane jako poważne naruszenie prawa. Funkcjonariusze podkreślili, że odpowiedzialność karna może dotknąć każdą osobę, która dopuszcza się takich czynów.
Zgodnie z przepisami publiczne znieważenie osób ze względu na ich narodowość jest przestępstwem zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności.
Postępowanie w sprawie będzie prowadzone przez policję pod nadzorem właściwych organów. Funkcjonariusze będą wyjaśniać wszystkie okoliczności zdarzenia oraz zakres odpowiedzialności zatrzymanego mężczyzny.
Więcej w serwisie interia.pl
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?