Otwartość nie jest przywilejem tylko wielkich miast. Dzieje się wszędzie tam, gdzie ktoś podejmuje pracę na jej rzecz – mówił podczas ogłoszenia wyników Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT Jakub Juszczak z Fundacji GrowSpace. Gościnią specjalną była Katarzyna Kotula.

To już 8. edycja Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT. O tym, czy placówka zapewnia wsparcie i bezpieczeństwo uczniom ze społeczności LGBT, decyduje głos ich samych, ale także ich przyjaciół, rodziców i nauczycieli. W tym roku ankiety z pytaniami m.in. o otwartość i podejście do uczniów LGBT w szkołach ponadpodstawowych, odpowiedziało blisko 15 tys. osób. Aż 181 placówek spełniło warunki Statusu Szkoły Przyjaznej, osiągając wymaganą liczbę punktów.

W pierwszej dziesiątce znalazły się szkoły z większych miast (prywatne i publiczne), ale także te z mniejszych miejscowości. – Otwartość nie jest przywilejem tylko wielkich miast. Dzieje się wszędzie tam, gdzie ktoś podejmuje pracę na jej rzecz – mówił podczas ogłoszenia wyników Jakub Juszczak z Fundacji GrowSpace, która od 2018 r. organizuje Ranking. W tym roku po raz pierwszy badanie to zostanie przeprowadzone także w Słowenii i na Litwie.  

Jak wygląda więc zestawienie w edycji 2026 r.? Na podium znalazły się dwie szkoły stołeczne oraz jedna z Olsztyna. Pozostałe miejsca zajmują placówki z całej Polski – jak np. liceum w Boguchwale (woj. podkarpackie).  

W czasach rządów PiS były rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak ścigał zwycięskie w rankingu placówki. Nasyłał na nie kontrolerów, którzy weryfikowali je pod kątem… pedofilii. Niektórzy dyrektorzy musieli tłumaczyć się w sądach, bo np. nie sprawdzili swoich nauczycielek i nauczycieli w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym z dostępem ograniczonym, a jedynie w Rejestrze Publicznym Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Zaświadczenie o niekaralności, bez którego nie można zresztą nikogo w szkole zatrudnić, również okazało się niewystarczające.  

Czy wreszcie nastały spokojniejsze czasy? Niekoniecznie.

Mówiła o tym Katarzyna Kotula (Nowa Lewica), pełnomocniczka rządu ds. równości, która we wtorek (9 czerwca) wzięła udział w ogłoszeniu wyników tegorocznej edycji Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT.  – Możemy sobie zadawać pytanie, czy rankingi jak ten są jeszcze dziś potrzebne. Otóż, tak. W czasach, kiedy wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak chce odbierać dzieci tęczowym rodzinom, a politycy PiS mówią o tym, że „LGBT to nie ludzie, tylko ideologia”, albo że ustawa o statusie osoby najbliższej zagraża małżeństwo, są potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. 

Ranking wskazuje szkoły, w których wszyscy uczniowie mogą się czuć bezpiecznie, nie są gnębieni przez rówieśników (a nawet gdyby, to kadra natychmiast reaguje) i mogą odnaleźć wśród dorosłych sojuszników, do których zawsze mogą się zwrócić po pomoc.

Więcej w Gazecie Wyborczej