Najpopularniejszy filmik, który osiągnął prawie milion wyświetleń, przedstawia Denisa „Romusia” Romka, który opowiada o migrantach ekonomicznych rzekomo bijących kobiety przed galą Gromda 22 we wrześniu 2025 roku. „Każdy z nas ma kobiety w rodzinie. Widzimy, co się dzieje w innych częściach Europy. Jak będę miał możliwość, to będę ich deportował po swojemu. Nie chce ich tutaj” – mówi.
Inne popularne nagranie, ponad 700 tys. wyświetleń. „Jeden z drugim przyjeżdżają, uchodźcy wojenni, nieroby pierdolone, taki ch…, dorosłe chłopy zostawiają rodziny, dzieci, żeby się poopierdalać. Chwasty, a chwasty trzeba wyrwać” – mówi wytatuowany mięśniak z łysą głową.
Promocja związana z tegoroczną galą też opiera się na nienawiści do Ukraińców. Do tej pory organizacja opublikowała siedem filmów. Możemy się dowiedzieć z nich, że: „Jeśli jesteś z innego kraju, to powinieneś bardziej się upodobnić do nowego kraju”, „Na siłowni słychać haraszo, haraszo i to denerwuje”, „Obcokrajowcy nie powinni walić samolowki”, „Jest Ukraińców w chuj”, „Tu przeważnie uciekają ci, którzy mają za co spierdolić” i „Prezydent Nawrocki powinien jechać z Ukraińcami”.
Dr Dominika Bulska z Uniwersytetu SWPS oraz Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita nie ma wątpliwości, że wiele treści pojawiających się na kanale Gromdy jest dehumanizująca. – To bardzo nienawistny przekaz, nawołujący do negatywnych emocji wobec imigrantów, uchodźców, Ukraińców. Chociaż w większości publikowanych przekazów nie padają odwołania do konkretnej grupy społecznej, uważny obserwator może wywnioskować, o kim mowa – zauważa.
Podkreśla, że to bardzo niebezpieczny przekaz. Nie tylko buduje negatywne postawy wobec Ukraińców i innych grup w Polsce, ale też wyznacza normę tego, co w debacie publicznej wolno, a czego nie. – Jeśli taki język jest wykorzystywany marketingowo, trafia do przestrzeni publicznej, zyskuje popularność i tworzy wrażenie, że w taki sposób można się reklamować – mówi dr Bulska.
Zaznacza jednak, że otwarte nawoływanie do nienawiści wciąż nie jest w Polsce normą. Jednak w grupie docelowej Gromdy taki przekaz może działać, dlatego jest wykorzystywany. – Przez takie filmiki wysyła się Ukraińcom i imigrantom komunikat, że nie są tu mile widziani, że powinni obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Wpływa to na ich funkcjonowanie społeczne i kondycję psychiczną. Badania pokazują, że mowa nienawiści przekłada się na wzrost objawów depresji oraz częstotliwości myśli samobójczych wśród osób, do których jest kierowana. Po drugie, taki przekaz szkodzi całemu społeczeństwu. Im więcej takich komunikatów, tym bardziej stają się one akceptowane, bo ludzie odwrażliwiają się na nienawiść – twierdzi.
Dr Bulska dodaje: – Według ostatnich wyników badań CBOS [52 proc. respondentów sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców z Ukrainy – red.] stosunek Polaków do Ukraińców konsekwentnie się pogarsza. Przekaz Gromdy pada więc na podatny grunt. Wykorzystuje istniejące postawy, ale jednocześnie je wzmacnia. Może być skuteczny, bo trafia do ludzi już przekonanych, a zarazem dokłada się do budowania negatywnego nastawienia. Na tym polega jego szkodliwość.
Więcej w Gazecie Wyborczej
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?