Cztery lata od ataku kiboli na czarnoskórych studentów z Nigerii na stadionie przed meczem Rakowa z warszawską Legią, Sąd Okręgowy w Częstochowie wydał wyrok skazujący.
We wrześniu 2022 roku kobieta i trzej mężczyźni studiujący w Częstochowie obywatele Nigerii wybrali się na ligowy mecz Rakowa ze stołeczną Legią. Bilety kupili za pośrednictwem internetu. Gdy wchodzili na stadion nikt z obsługi nie zwrócił im uwagi, że są to bilety do tzw. młyna. To miejsce zajmują najbardziej zagorzali fani piłkarskiego Rakowa, niekryjący skrajnie nacjonalistycznych poglądów. Tradycyjnym pozdrowieniem z ”młyna” dla piłkarzy jest skandowanie hasła ”Ave Racovia” z charakterystycznie podniesioną ręką, co jednym kojarzy się z salutem rzymskim, innym – z bliższym naszych czasów nazistowskim pozdrowieniem. Przez lata nad tym sektorem podczas meczów powiewały flagi ONR z symbolem falangi, stąd też płynęło poparcie dla Janusza Walusia.
Kiedy afrykańscy studenci, tuż przed rozpoczęciem meczu, weszli na schody ”młyna”, drogę zagrodzili im pseudokibice. Padły obelżywe, rasistowskie wyzwiska i groźby pozbawienia życia. Jeden z napastników zepchnął Nigeryjkę ze schodów trybuny, szarpano jej kolegę. Dopiero po jakimś czasie interweniowały służby stadionowe. Gościom zaproponowano miejsca w bezpieczniejszej części stadionu – ale tylko stojące – lub zwrot pieniędzy za bilety i opuszczenie obiektu. Studenci z Afryki opuścili stadion i powiadomili policję.
Częstochowscy policjanci zwalczający przestępczość pseudokibiców po analizie zapisów z monitoringu zatrzymali znanych sobie fanów Rakowa ze środowiska kiboli. Jesienią 2023 roku wówczas 48-letni Rafał M., 43-letni Łukasz K. oraz 32-letni Marcin L. zostali oskarżeni przez prokuratora na podstawie art. 119 kodeksu karnego o stosowanie w miejscu publicznym przemocy i gróźb bezprawnych wobec osób z powodu ich przynależności rasowej.
Ponadto Rafał M. został oskarżony – postępowanie prowadziła warszawska policja – o propagowanie faszyzmu. 25 września 2021 roku podczas przemarszu kibiców Rakowa z dworca Warszawa Zachodnia na stadion warszawskiej Legii w przejściu podziemnym miał publicznie wykonywać… gest hitlerowskiego pozdrowienia, krzycząc „sieg heil”.
Kolejny zarzut dotyczył naruszenia nietykalności policjantów na służbie. Chodzi o wyjazdowy mecz Rakowa z Widzewem w Łodzi 2 października 2022 roku. Po przyjeździe na dworzec Łódź-Niciarniana pociągu specjalnego z kibicami Rakowa dochodziło incydentów z udziałem częstochowskich fanów, którzy nie chcieli podporządkować się poleceniom mundurowych. Policja miała użyć gazy łzawiącego, w tym wobec 11-letniego chłopca. Rafał M. i Łukasz K. mieli wówczas zaatakować interweniujących policjantów.
Proces toczył się długo, głównie z powodu sędzi, która niewiele po jego rozpoczęciu przeszła – jesienią 2025 – w stan spoczynku. Trzeba było wylosować nowego sędziego, i proces przed Sądem Okręgowym w Częstochowie w 2026 roku musiał się rozpocząć od nowa.
W poniedziałek 8 sierpnia 2026 roku sędzia Radosław Chodorowski ogłosił nieprawomocny wyrok. Na sali rozpraw stawili się wszyscy oskarżeni, wysłuchali wyrok i ustnego uzasadnienia bez większych emocji. Sąd uznał za udowodnione wszystkie zarzucane im występki. Jak podkreślał sędzia Chodorowski wszyscy trzej zasiadających na ławie oskarżonych na stadionie Rakowa stosowali przemoc wobec dwójki obywateli Nigerii z powodu ich przynależności rasowej i narodowościowej. Uznał, że czynną przemoc stosowano wobec dwóch z czworga obecnych na stadionie studentów z Afryki.
– Nie było żadnego powodu żeby stosować przemoc, jeżeli oskarżeni uważali, że te osoby nie powinny się tam znaleźć można było spokojnie im to wytłumaczyć, a jeśli nie znają języka angielskiego poprosić kogoś z klubu, aby tym osobom wytłumaczył, że to jest trybuna tylko dla wytypowanych kibiców – uzasadniał sędzia Chodorowski.
Więcej w Gazecie Wyborczej
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?