Bandyci napadli w Olsztynie braci z Ukrainy. Najpierw ich bili, potem zmusili do uklęknięcia i pocałowania butów, krzycząc przy okazji: „ukraińska k..wo” i „ukraiński ch..u”. A na koniec grozili, że „ich zabiją i wywiozą w bagażniku na Ukrainę”.
Olsztyn, początek tegorocznej majówki. W jednym z miejskich parków dwie dziewczyny obrzucają wyzwiskami 12-latka z Ukrainy. Na wyzwiskach się nie kończy, napastniczki zaczynają popychać młodszego od siebie chłopca. W jego obronie staje starszy o dwa lata brat. Jemu też się obrywa, dostaje pięścią w twarz. Chłopcy uciekają, ale parku nie opuszczają.
Dziewczyny dzwonią po „posiłki” – pełnoletnich znajomych, którzy po przybyciu zaczynają przeczesywać park w poszukiwaniu ukraińskich braci. Namierzają ich i napadają na starszego. Biją go i upokarzają. Zmuszają do uklęknięcia i pocałowania butów jednej z dziewczyn, krzyczą do niego: „ukraińska k..wo” i „ukraiński ch..u”. Grożą, że jeżeli go jeszcze raz znajdą, „to go zabiją i wywiozą w bagażniku na Ukrainę”.
Chłopak po napaści spędza dwa dni w szpitalu. Policja przyjmuje zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, śledczy odnajdują świadków i zabezpieczają nagrania.
Ta sytuacja została opisana w raporcie pt. „To jest polska ławka” opublikowanym w dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego przez Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”, znana organizacja antyrasistowska, która stara się przeciwdziałać dyskryminacji, ksenofobii, antysemityzmowi oraz neofaszyzmowi. Dokument mówi o przejawach ksenofobicznej wrogości wobec dzieci i młodzieży. Tytuł raportu to zdanie, które we wrześniu 2022 r. usłyszeli nastoletni Ukraińcy, grający na warszawskim boisku w piłkę z Polakami i Białorusinami. Napastnicy krzyczeli: „To jest, k…a, polska ławka, nie wolno ci siadać!” i dalej: „Jesteście w Polsce, k…a, macie robić to, co my, k…a, chcemy! Nie odwrotnie! Się naucz, k…a tego!”.
Na 50 stronach raportu jego autorzy udokumentowali ponad sto ataków z lat 2022-2026 na dzieci z rodzin uchodźców wojennych, zwłaszcza z Ukrainy, ale także na dzieci z rodzin migranckich, dzieci wyróżniające się ciemnym kolorem skóry czy dzieci z niepełnosprawnościami. Aż do 38 z tych zdarzeń doszło w tym roku, co pokazuje, że nienawiść motywowana ksenofobią – napędzana propagandą sterowaną z Kremla – narasta w dramatyczny sposób. Dwa z nich odnotowano w Olsztynie, w tym opisaną napaść w parku.
„Jako prawnik będę dążył do tego, żeby ta sprawa została potraktowana z pełną powagą, nie tylko jako pobicie dziecka, ale również jako możliwe przestępstwo popełnione z nienawiści na tle narodowościowym. Nie ma zgody na to, żeby w Polsce dzieci były bite, poniżane i zastraszane tylko dlatego, że są z Ukrainy” – napisał na Facebooku kilka dni po pobiciu 14-latka prawnik Dawid Dehnert, informując przy tym, że chce udzielić poszkodowanemu bezpłatnej pomocy prawnej. Ostatecznie sprawę nadzorem prawnym objął Konsulat Generalny Ukrainy w Gdańsku.
Więcej w Gazecie Wyborczej
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?