Przemysław Alexandrowicz, radny PiS: – Byłbym wdzięczny, gdybyśmy mowy nienawiści nie używali wobec wszystkich. Wobec cudzoziemców, ale także wobec lokalnych Indian, czyli pisowców. Nie zgadzamy się z oskarżaniem Polaków o nienawiść wobec Ukraińców.

Pierwsza sesja poznańskiej rady miasta po wakacjach zaczęła się burzliwą dyskusją. Radni klubu Lewica-Centrum zaproponowali podjęcie stanowiska potępiającego mowę nienawiści i akty przemocy wobec Ukraińców w Poznaniu. Prezentująca projekt Dorota Bonk-Hammermeister powiedziała, że jest uzgodniony ze wszystkimi klubami. Radni Prawa i Sprawiedliwości zaprzeczyli. Chcieli, żeby wykreślić ze stanowiska, że chodzi w nim wyłącznie o przemoc wobec Ukraińców. Przekonywali, że pisanie o masowych nastrojach antyukraińskich jest na wyrost. – Jeżeli 9 lipca trzech Ukraińców zamordowało Polaka po bójce, to przecież nie mówimy, że grozi nam tutaj rzeź wołyńska, że Ukraińcy będą mordować Polaków – mówił Przemysław Alexandrowicz, radny PiS.