Ambasador Izraela w Polsce wzywa do działania polskie władze, a postawę jednej z protestujących nazywa otwarcie antysemicką. Oburzenie wzbudził transparent, który na manifestację przyniosła jedna z uczestniczek.
Sobotnia manifestacja była kolejną, która odbyła się w Warszawie po ataku bojowników Hamasu, którzy nad ranem 7 października zaskoczyli Izrael, bombardując żydowskie miasta na co rząd izraelski ogłosił stan wojny i rozpoczął naloty na Strefę Gazy.
Liczący kilkaset osób protest przeciwko działaniom Izraela w Strefie Gazy odbył się w piątek wieczorem. Podobna liczba uczestników wzięła udział w manifestacji, która w sobotę, 21 października przeszła Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem. Na to zgromadzenie jedna z demonstrujących przyszła z banerem z napisem „Keep the world clean” (tłum. Utrzymuj świat w porządku). Na transparencie była także ilustracja z człowiekiem, który wyrzuca gwiazdę Dawida do kosza na śmieci.
Fotografie młodej kobiety z banerem obiegły internet. Już kilka godzin po proteście do sprawy odniósł się Yacov Livne, ambasador Izraela w Polsce. „Polskie władze mają powinność zapobiegania przejawom takiego otwartego antysemityzmu” – napisał Livne na platformie X (dawniej Twitter).
Niedługo później kontrowersyjny i niejednokrotnie szerzący dezinformację profil Visegrád 24 poinformował, że młodą kobietą jest Norweżka studiująca medycynę w Warszawie. W odpowiedzi na oficjalnym profilu ambasady Izraela w Polsce pojawił się wpis wzywający do reakcji policję oraz Warszawski Uniwersytet Medyczny. „Nie ma miejsca na antysemityzm” – pisze ambasada.
Sprawa zyskała szeroki rozgłos. Odniosła się do niej m.in. Janina Ochojska, która na platformie X napisała: „Jestem wstrząśnięta faktem, że dzisiaj, po Holocauście, po czystkach etnicznych w b. Jugosławii, w Rwandzie, w Iraku itd. jeszcze ktoś chce » czyścić« świat z jakiejkolwiek nacji”.
Źródło: wyborcza.pl
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?