U nas coraz więcej psów i kotów a dzieci coraz mniej. A w islamie mają dzieci – mówił w niedzielę na Jasnej Górze o. Tadeusz Rydzyk, strasząc zaplanowaną islamizacją Polski.

Niedzielna przedpołudniowa msza była kulminacyjnym momentem dwudniowej 34. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Na Jasną Górę przyjechało tak wielu polityków prawicy, że o. Tadeusz Rydzyk przez kilka minut odczytywał listę gości. Gromkimi brawami powitano Antoniego Macierewicza, Mariusza Błaszczaka a szczególnie Dariusza Mateckiego.

– Zobaczcie, jak schudł. Co oni z nim zrobili – stwierdził na powitanie o. Rydzyk.

Nim rozpoczęła się msza odprawiona przez biskupa  Tadeusza Lityńskiego, ordynariusza diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, Rydzyk ogłosił, że „obrońcy granic”  są prześladowani, a w Polsce rozpoczęła się islamizacji.

 – U nas coraz więcej psów i kotów, a dzieci coraz mniej. A w islamie mają dzieci – stwierdził redemptorysta. Potępił tych  „co wybrali do parlamentu ludzi, którzy chcą wyrzucać religie ze szkół, a szkoła idzie w kierunku genderyzacji”.  Nakazał też katolikom „pilnować dzieci” i  zrobić „rachunek sumienia” na kogo głosowali. 

Pielgrzymi w prywatnych rozmowach liczyli na pojawienie się na Jasnej Górze prezydenta-elekta, ale Karola Nawrockiego nie było. Napisał list do rodziny Radia Maryja, opisując rolę Jasnej Góry w obaleniu ustroju komunistycznego. Przypomniał swoje wizyty na pielgrzymkach kibiców i podziw dla „patriotycznych inicjatyw kibiców” w celu obrony dobrego imienia Tadeusza Rydzyka i jego mediów.

Najwytrwalsi słuchacze Radia Maryja i widzowie Telewizji Trwam na Jasną Górę  przybyli już w sobotę (12 lipca), Wieczorną mszę inaugurującą 34. spotkanie modlitewne odprawił bp senior Wiesław Mering z Włocławka, to wypróbowany przyjaciel toruńskich mediów i ich dyrektora.

Od wielu lat znany jest z sympatii do środowiska Prawa i Sprawiedliwości oraz z krytyki Unii Europejskiej. Jest też jednym z najaktywniejszych biskupów działających na rzecz mediów Tadeusza Rydzyka.

„Poprawność polityczna idąca w parze z małostkowością nie sprzyja mądrości. Szkoda, że także Pan stracił okazję, by siedzieć cicho” — napisał przed laty bp Wiesław Mering w liście do Martina Schulza, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Biskup zareagował w ten sposób na słowa niemieckiego polityka o tym, że wydarzenia w Polsce po zdobyciu w 2016 roku władzy przez PiS „mają charakter zamachu stanu”.

W tym roku na Jasnej Górze hierarcha też nie zawiódł o. Rydzyka i jego zwolenników. Homilia biskupa była nasycona odniesieniami do sytuacji w kraju.

 – Granice naszego kraju tak samo z zachodu, jak i wschodu są zagrożone, a jeden z polityków mówi, że „więcej zła niesie Ruch Obrony Granic niż imigranci, o których nic nie wiemy”. W moim województwie kujawsko-pomorskim w ostatnim krótkim czasie dokonały się dwa morderstwa młodej kobiety i właściwie młodego mężczyzny. Rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców – mówił bp Wiesław Mering.

Przekonywał, że „ojczyzny, kultury i tradycji trzeba dziś bronić świadomie i bardzo mężnie”.

Więcej w Wyborczej