W pełni popieramy Apel Kampanii Przeciw Homofobii w związku z zatrzymaniem i pobiciem Roberta Biedronia oraz innych uczestników kontrmanifestacji i przypadkowych osób w dniu 11 listopada 2010 roku. Solidaryzujemy się z pokrzywdzonymi i wyrażamy oburzenie z powodu złamania przepisów prawa.

 

Zarząd Otwartej Rzeczpospolitej

 

Apel KPH

 

Przedstawiciele Kampanii Przeciw Homofobii postanowili wziąć udział w działaniach Koalicji 11 Listopada, aby przeciwstawić się przemarszowi skrajnej prawicy ulicami Warszawy w Dniu Niepodległości. Poglądy głoszone m. in. przez Odrodzenie Narodowe Polski i Młodzież Wszechpolską nie mieszczą się naszym zdaniem w ramach ładu konstytucyjnego Rzeczpospolitej, zgodnie z którym zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa. (art. 13 Konstytucji RP).

Dlatego członkowie i sympatycy Kampanii Przeciw Homofobii pokojowo sprzeciwili się rasizmowi, homofobii i ksenofobii głoszonych przez organizatorów tzw. Marszu Niepodległości.

Niektórzy policjanci niestety nie wytrzymali napiętej atmosfery i stali się agresywni. Przypadkową ofiarą takiego zachowania stał się Robert Biedroń, członek zarządu KPH, założyciel i jej wieloletni prezes. Został on zatrzymany i pobity, nie tylko w trakcie samego zatrzymania, ale i potem, gdy skuty kajdankami znajdował się w radiowozie. Przez ponad 20 godzin nie przedstawiono mu powodu zatrzymania, protokołu z zatrzymania, nie pozwolono mu na kontakt z adwokatem, ani z najbliższymi.

Smuci i oburza nas zachowanie policji. Nie możemy zrozumieć, jak takie sytuacje nadal mogą mieć miejsce w demokratycznym kraju. KPH od wielu lat pracuje z policją, na rzecz jeszcze lepszego przestrzegania praw i wolności człowieka. 11 listopada nasze zaufanie do policji zostało podważone. Żądamy wyjaśnienia zachowania policjantów i ukarania winnych pobicia Roberta.

Jednocześnie chcielibyśmy podziękować za wsparcie i pomoc ze strony wielu wspaniałych osób w tych trudnych chwilach dla Roberta i całej społeczności osób, które na co dzień pracują na rzecz skutecznej ochrony i realizacji praw człowieka.