Mamy do czynienia z agresją, hejtem, a momentami wręcz z dającą się fizycznie wyczuć nienawiścią – mówi „Wyborczej” prezydent Łodzi. I daje mocne cytaty. Wszystkie o niej.
8 marca Daniel czaruje na swoim Facebooku: „Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet dla wszystkich pań”. Kilka dni później ciśnie w komentarzu prezydent Hannie Zdanowskiej: „Śmieszna jesteś pijaczko”.
Forum się rozkręca. „Nie posikaj się larwo na szwabskim jurgielcie”. „Zacznij od swojego rozkudlonego łba”. „Do roboty nygusie”. „Wypad z miasta alkoholiczko bo ten etanol Ci mózg zżera”.
15 marca Hanna Zdanowska nie wytrzymuje. Pisze: „To już nie jest dyskusja. To lincz, hejt i nienawiść”. I pokazuje garść cytatów. „Lizbija szkopska szmata niemiecka won do burdelu”. „Spier… suko”. „Pierwsze kur…sko Łodzi”. „Zakłamana peowska szmata”. „Waliłbym cię w walentynki jak kowal w podkowę”.
Tego typu teksty to nie nowość. Choć Hanna Zdanowska wygrywa w cuglach kolejne wybory (obecną, czwartą kadencję, wywalczyła już w I turze z wynikiem blisko 60 procent), od dłuższego czasu ma problem z komentariatem w sieci, który neguje posunięcia władzy w różnych obszarach, czasem na masową skalę.
Eksperci zgodnie jednak podkreślają: czym innym jest krytyka, nawet bolesna, a czym innym zwykły hejt.
Dr Mirosław Oczkoś, doradca wizerunkowy: – Z czasów przedinternetowych wywodzi się stereotyp, że polityk powinien mieć grubszą skórę i nie reagować. Ale ten stereotyp jest już nieaktualny. Nagromadzenie bitów w jednostce czasu, jak powiedzieliby informatycy, jest tak duże, że nie ma takiej wyporności, która byłaby w stanie to unieść. Ktoś musiałby nie mieć oczu, uszu, sumienia. Myślę, że reakcja prezydent Zdanowskiej bierze się z tego, że nie wytrzymała jako człowiek.
– Wyzwiska pod postem walentynkowym przelały czarę goryczy – mówi „Wyborczej” Hanna Zdanowska, wspominając wpis, w którym wyznała miłość do Łodzi i życzyła wszystkim dobrego świętowania.
– Uznałam, że trzeba to pokazać, bo to nie jest już tylko mój problem. To zjawisko, które coraz mocniej dotyka wszystkich korzystających z mediów społecznościowych. Mamy dziś do czynienia z narastającą brutalizacją języka, agresją, hejtem, a momentami wręcz z dającą się fizycznie wyczuć nienawiścią – dodaje, podkreślając: – Co więcej, dyskusje w social mediach są coraz częściej dominowane przez użytkowników o skrajnych poglądach, przez fake newsy i świadome manipulacje. W wielu tematach komentarze zalewają booty, a za niektórymi stoją, współtworzone przez sztuczną inteligencję, konta. Rozumiem krytykę. Rozumiem emocje. Ale doszliśmy do momentu, w którym coraz trudniej przebić się z rzetelną informacją i pozytywnymi wiadomościami.
Wcześniej, w swoim wpisie na FB, prezydent Łodzi podkreśliła, że lata spędzone w polityce uodporniły ją i jej najbliższych. Ale – jak zaznaczyła – nikt nie chciałby o sobie czytać takich rzeczy. Żadna kobieta nie chciałaby być w ten sposób oceniana.
Więcej w Gazecie Wyborczej
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?