Transparent z nazistowskim i antysemickim przekazem zawisł 1 września. Policja go zdjęła, ale dzień później pojawił się ponownie. Ekspert nie wyklucza prowokacji.

Transparent na kładce nad ul. Słowiańską w Poznaniu sfotografowaliśmy we wtorek 2 września. Były na nim symbole neonazistowkich ruchów Blood and Honor i Combat 18, przekreślona gwiazda Dawida, napis „Juden raus” („Żydzi precz”) oraz zdjęcia polskich polityków.

Policjanci, z którymi rozmawialiśmy, byli zaskoczeni: – Znowu się pojawił? Przecież w poniedziałek go zdejmowaliśmy.

– Nie chcę wchodzić w rozważania, kto za tym stoi i komu to służy, choć takie pytania nasuwają się już na pierwszy rzut oka – mówi nam prof. Rafał Pankowski, socjolog z Collegium Civitas i stowarzyszenia Nigdy Więcej. Stowarzyszenie monitoruje działalność skrajnych ruchów i dokumentuje mowę nienawiści.

Pokazujemy mu zdjęcie, które zrobił nasz fotoreporter. – To bulwersująca i niepokojąca sytuacja. Ta akcja wymagała szczególnej determinacji i przygotowań – ocenia. – Skoro taki transparent wywieszono dwukrotnie, komuś bardzo zależało na tym, by przedostało się to do opinii publicznej.

Transparent zawisł na kładce w poniedziałek 1 września.

– Zawiadomili nas o tym mieszkańcy. Zdjęliśmy i zabezpieczyliśmy transparent. Szukamy osoby, która go powiesiła – mówi nam Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

We wtorek 2 września sytuacja się powtórzyła – identyczny transparent znów zawisł na kładce. Do barierek przyczepiono go plastikowymi opaskami zaciskowymi. Druk sprawiał wrażenie profesjonalnego. Pod hasłem „Juden raus” znalazły się wizerunki prezydentów Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego, a także Donalda Tuska, Grzegorza Brauna i Sławomira Mentzena.

– Dowiemy się, kto za tym stoi. Policjanci kryminalni pracują nad tą sprawą – podkreśla Borowiak.

Więcej w Wyborczej