Karol Nawrocki ponownie skorzystał ze swojego prezydenckiego prawa i ułaskawił trzy osoby. Wśród tego grona znalazł się m.in. Piotr „Staruch” Staruchowicz. Znany jest on przede wszystkim kibicom Legii Warszawa – to ich lider prowadzący dopingi na meczach w tzw. Żylecie.

O najnowszych decyzjach Karola Nawrockiego w sprawie zastosowania prawa łaski poinformował w poniedziałek 3 sierpnia Mateusz Kotecki podczas zwołanego briefingu prasowego. W konferencji uczestniczył również Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta. Zaznaczył on, że Kancelaria Prezydenta RP, zgodnie ze stałą praktyką, nie podaje do wiadomości publicznej imion i nazwisk ułaskawionych obywateli.

Krótko po ogłoszeniu tych postanowień w mediach zareagowali jednak adwokaci ułaskawionych osób, szybko potwierdzając ich tożsamość. Szybko poznaliśmy więc nazwiska wszystkich ocalonych przed karą, są to Piotr Pytel, Adam Borowski, a także… znany ze swoich kontrowersyjnych działań kibicowskich Piotr „Staruch” Staruchowicz.

W mediach społecznościowych głos zabrał mecenas Krzysztof Wąsowski, którego klientem był właśnie Staruchowicz. Adwokat opublikował w serwisie X komunikat potwierdzający decyzję głowy państwa.

„Mogę już potwierdzić, że Pan Prezydent Karol Nawrocki skorzystał z przysługującej mu 'autonomicznej’ prerogatywy prawa łaski także dzisiaj wobec drugiego mojego Mandanta (słynnego STARUCHA) i uwolnił go od tzw. zakazu stadionowego” – poinformował we wpisie adwokat.

Wykroczenie, za które Piotr Staruchowicz został ułaskawiony, dotyczy zdarzenia z marca 2025 roku. Doszło do niego podczas wyjazdowego meczu Legii Warszawa z Motorem Lublin. Sąd nałożył na niego dwuletni zakaz stadionowy za „przebywanie w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności”. Sam „Staruch” tłumaczył później, że kara wynikała z faktu, iż stał on na stadionowym płocie, skąd prowadził doping dla swojej drużyny. Jak jednak przy tym zaznaczał, miał mieć wtedy przy sobie akredytację, która uprawniała go do przebywania w tamtym konkretnym miejscu.

Na tym jednak nie kończy się lista przewinień jednej z najbardziej barwnych postaci wśród środowiska kibiców Legii Warszawa. Jak informowaliśmy w naTemat, „Staruch” ma już na swoim koncie odsiadkę w areszcie tymczasowym pod zarzutami handlu narkotykami i udziału w grupie przestępczej, a także przetrzymywaniu cudzych dowodów osobistych. W 2016 roku został uniewinniony – sąd uznał, że nie handlował amfetaminą.

Oprócz tego Staruchowicz swego czasu spoliczkował Jakuba Rzeźniczaka za kiepskie wyniki Legii. Zrobił to po meczu, a zdarzenie nagrały kamery telewizyjne. I choć panowie się pogodzili, to „Staruch” nadal szarżował, m.in. obrażając zmarłego Jana Wejcherta.

Więcej w natemat.pl