Post ze zdjęciami grupy migrantów o czarnej karnacji nauczycielka z Łomży opatrzyła komentarzem: „To jest to >ubogacenie kulturowe wg. lewaków, oszołomów i innych popaprańców”. W innym wpisie stwierdziła: „U nas pewnie też znajdą się obrończynie czarnych kutang”.

Na ksenofobiczne wpisy na jednym z portali społecznościowych nauczycielki języka polskiego z łomżyńskiej szkoły średniej zwrócił nam uwagę Czytelnik. Nie kryje oburzenia. – Ta nauczycielka sieje rasizm i mowę nienawiści. Jak taki ktoś może wychowywać młodzież?! – pyta.

Chodzi o wpisy L.C., nauczycielki języka polskiego z ponad dwudziestoletnim stażem, która prezentuje się na jednym z portali społecznościowych jako była studentka filologii polskiej na Uniwersytecie w Białymstoku i mieszkanka Łomży. Z informacji dostępnych o niej w sieci można się dowiedzieć, że jest wielbicielką koni i kotów, a także  Konfederacji Wolności i Niepodległości [Ruchu Narodowego na czele z podlaskim posłem Krzysztofem Bosakiem i Nowej Nadziei Sławomira Mentzena] oraz Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Na swoim profilu udostępniła ostatnio m.in. wpis jednego z czołowych działaczy Ruchu Narodowego Pawła Usiądka: „Miliard Hindusów z polską emeryturą? Lewica lobbuje za absurdalną umową! Kiedy przeciętny Polak po 45 latach pracy dostaje list z ZUS-u z informacją, że jego emerytura wyniesie 2000 zł, rząd… właśnie szykuje prezent emerytalny dla obywateli Indii. Tak, Hindusi będą mogli liczyć na polską minimalną emeryturę — z naszych podatków. Podpisz petycję przeciwko tej patologii!”. L.C. skomentowała ten wpis: „Nowy unijny mechanizm: pieniądze za przyjmowanie imigrantów!”.

Inny udostępniony post ze zdjęciami grupy migrantów o czarnej karnacji opatrzyła komentarzem: „To jest to »ubogacenie« kulturowe wg. lewaków, oszołomów i innych popaprańców”. Z kolei do zdjęcia czarnoskórych mężczyzn, z których jeden stoi z maczetą (opatrzonego komentarzem: „Dlaczego naszą Europejską kulturę mają wzbogacać ci, którzy nigdy żadnej kultury nie stworzyli?”) dorzuciła własny komentarz: „Do zastanowienia. Samodzielnego!!!”.

Wieloletni dyrektor łomżyńskiej szkoły o wpisach swojej nauczycielki dowiedział się od nas. Po tym, jak je zobaczył, nie miał wątpliwości:

– To jest naganne, nieakceptowalne.

– Dotąd nie słyszałem, aby pani L. C. reprezentowała jakąś opcję polityczną — powiedział. Obiecał, że porozmawia z nauczycielką na ten temat, jak tylko będzie miał taką możliwość, co — jak przyznał — ze względu na okres wakacji będzie teraz trudne.

Tuż po tym, jak w poniedziałek (28 lipca) dotarły do nas informacje o skandalicznych wpisach, próbowaliśmy się skontaktować z L.C. za pośrednictwem jednego z komunikatorów internetowych. Bezskutecznie. Zadzwoniła do nas jednak po naszej wtorkowej (29 lipca) rozmowie z dyrektorem szkoły, w której pracuje. Wyjaśniła, że wpisy zamieszczała jako „osoba prywatna, na prywatnym koncie”.

– Konstytucja gwarantuje mi wolność wyrażania opinii, zwłaszcza że nikogo nie obrażam i nikomu nie grożę — stwierdziła.

Kiedy dociekaliśmy o przyczyny zamieszczania takich wpisów, zarzuciła „Wyborczej”: – To jest prewencyjne zamykanie ust, niezgodne z konstytucją.

Więcej w Wyborczej