Po raz kolejny to sądy, wymiar sprawiedliwości, który przecież jest targany różnymi kryzysami, był w stanie wprowadzić ważną zmianę – ocenił w TVN24 adwokat Paweł Knut, który skomentował wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego nakazujący transkrypcję aktu małżeństwa pary jednopłciowej. Zaznaczył, że ta decyzja może wpłynąć na zmianę praktyk urzędów stanu cywilnego.

Naczelny Sąd Administracyjny w piątek orzekł, że urzędnicy mają dokonać transkrypcji do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa dwóch Polaków, którzy pobrali się w Berlinie. NSA ocenił, że konstytucyjna ochrona małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny nie stanowi bezwzględnej przeszkody w uznaniu małżeństwa osób tej samej płci, zawartego w innym państwie Unii Europejskiej.

Sprawę komentował w sobotę w TVN24 adwokat Paweł Knut, reprezentujący parę małżonków, której dotyczył wyrok.

– Od samego początku była atmosfera oczekiwania na to, że coś dobrego się wydarzy – powiedział, pytany o emocje na sali sądowej przy ogłoszeniu decyzji. Jak mówił, rozstrzygnięcie rzeczywiście okazało się dla jego klientów bardzo dobre. Chwalił również ustne uzasadnienie sądu, zauważając, że tłumaczyło ono krok po kroku dlaczego „w zasadzie to było jedyne możliwe rozstrzygnięcie”. Dodał, że gdy sędziowie opuszczali salę ludzie bili brawo.

– To był rzeczywiście bardzo magiczny moment. Dla mnie jako pełnomocnika było to też niesamowite doświadczenie – przyznał.

– Bardzo lubię momenty, kiedy działanie moich klientów, dwóch skarżących, zwykłych obywateli, doprowadza do olbrzymiej zmiany, która wywołuje wielki kryzys i od wczoraj różni politycy głowią się, co z tym wyrokiem zrobić. To magiczny moment, bo zmiana się dokonuje – dodał.

Więcej w TVN24