20 lipca 2019 roku ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy Marsz Równości. Miał być świętem równości, godności i prawa do bycia sobą. Zamiast tego stał się symbolem tego, do czego prowadzą nienawiść, przyzwolenie na przemoc i odczłowieczający język.

Uczestnicy i uczestniczki marszu byli obrzucani kamieniami, butelkami i petardami, wyzywani i zastraszani. Na trasie zgromadziły się grupy przeciwników, a obrazy z Białegostoku obiegły świat jako ostrzeżenie przed tym, jak szybko słowa nienawiści mogą przerodzić się w czyny.

Minęło kilka lat, ale pamięć o tamtym dniu pozostaje ważna. Nie tylko dlatego, że przypomina o odwadze osób, które mimo zagrożenia wyszły na ulice, by upomnieć się o swoje prawa. Także dlatego, że stawia każdemu i każdej z nas pytanie: po czyjej stronie staniemy, gdy atakowana będzie mniejszość?

W odpowiedzi na wydarzenia z Białegostoku, siedem lat temu, przygotowaliśmy spot „Kto zaprotestuje, kiedy ciebie zaatakują?”, którego przesłanie pozostaje boleśnie aktualne. Wystąpili w nim Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska, Krzysztof Materna, Julia Kijowska, Bożena Stachura, Jacek Kleyff, Filip Kosior i Maria Dębska.

Prawa człowieka nie są przywilejem dla wybranych. Są wspólnym zobowiązaniem. Milczenie wobec przemocy i dyskryminacji nigdy nie pozostaje neutralne.

Solidarność z mniejszościami nie jest gestem dobrej woli. Jest fundamentem demokratycznego społeczeństwa. Bo jeśli pozwolimy, by nienawiść wobec jednych pozostała bez odpowiedzi, prędzej czy później zagrozi także innym.

Pamiętajmy o Białymstoku. Reagujmy na mowę nienawiści. Wspierajmy tych, którzy stają się celem uprzedzeń i przemocy. Brońmy prawa każdego człowieka do życia bez strachu.