„Wzmożenie nacjonalistyczne, z którym mamy do czynienia w tej chwili jest skutkiem strategii, którą w socjologii nazywa się paniką moralną. Mówiąc potocznie: robieniem z igieł wideł. Polega to na tym, że jakieś ugrupowanie czy partia polityczna celowo wyolbrzymia jakiś incydent i czyni z niego temat dnia. Po to, żeby wzbudzić lęk, a następnie ogłosić, że to oni nas przed tym uratują. W ten sposób z problemu marginalnego, jakim jest w Polsce obecność nielegalnych imigrantów, uczyniono kluczową kwestię publicznej debaty. Mamy w naszym kraju wiele naprawdę trudniejszych i ważniejszych kwestii niż „nielegalni imigranci”. Zdecydowana większość z nas nie widziała ich na oczy, tylko powiela sensacyjne kłamstwa z mediów społecznościowych. Migracja jest problemem na całym świecie, jednak w Polsce jeszcze stosunkowo niedużym. Przed emigracją nie uciekniemy. Czas na poważną debatę o tym ilu i jakich migrantów możemy przyjąć i jakie mamy wobec nich oczekiwania. Co powinniśmy zrobić, żeby żyć razem bez konfliktów i niechęci. Oczywiście jakaś część migrantów dopuszcza się przestępstw, tak samo jak Polacy, zarówno ci w kraju jak i zagranicą. Każde przestępstwo dokonane przez osoby o innym kolorze skóry, czy o innej narodowości jest natychmiast pokazywane w mediach: o proszę, oto ktoś śniady, obojętnie, czy jest z Afryki, Azji, Bliskiego Wschodu, czy Ameryki Południowej, a może jest tylko Hiszpanem, dokonał tego czy innego obrzydliwego czynu. To się potem w mediach społecznościowych bardzo niesie. Cynicznie wykorzystuje to skrajna prawica. Nienawiść do innych jest jej paliwem”.

Polecamy rozmowę z dr. hab. Krzysztofem Podemskim, socjologiem, o źródłach antyimgranckich postaw w społeczeństwie, ich inspiracjach i konsekwencjach, do jakich ich podsycanie może doprowadzić.

Rozmowa do przeczytania w Głosie Wielkopolskim