„Kaczyński zagrał na antysemickiej nucie” — podkreślili w rozmowie z „Faktem” eksperci, którzy komentowali wypowiedź prezesa PiS o Anne Applebaum. Lider opozycji naśmiewał się z faktu, że pisze książkę „Matka Polka”, choć „wiecie, kim jest”. O tym, co prezes PiS miał na myśli, komentowali dziennikarz Konstanty Gebert oraz historyk prof. Antoni Dudek.

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z sympatykami w Zabrzu 3 sierpnia zażartował z żony szefa dyplomacji. Prezes PiS sugerował, że Radosław Sikorski jako ewentualny nowy premier ma być próbą odebrania prawicowego elektoratu przez koalicję rządzącą.

Wspomniał również o dziennikarce i publicystce Anne Applebaum, prywatnie żony Sikorskiego. – Można się śmiać, ale on przecież w tej chwili działa w ten sposób, że jego małżonka, wiecie, kim jest, pisze książkę „Matka Polka” – mówił Kaczyński. Po chwili zaczął się śmiać.

Zdaniem części komentatorów prezes PiS nawiązywał do żydowskiego pochodzenia Anne Applebaum. Kaczyńskiemu nie został dłużny Radosław Sikorski. „Kiedyś za sposób sprawowania urzędu ministra obrony w swoim rządzie całował mnie po rękach, a Anne Applebaum wychwalał za »Gułag« i nie tylko. A teraz ją atakuje, puszczając oko do antysemitów. Nie pamiętam podobnych insynuacji wobec pani prezydentowej Agaty Kornhauser-Duda” – napisał szef MSZ w serwisie X.

– Prawica zawsze grała na antysemickiej nucie. Takie „żarciki” Kaczyńskiego to jednak nic przy tym, co ostatnio mówił Grzegorz Braun. On legitymizuje antysemityzm — komentował dla „Faktu” dziennikarz i publicysta żydowskiego pochodzenia Konstanty Gebert. Nawiązał do wypowiedzi skrajnie prawicowego europosła, który m.in. w lipcu negował skalę Holokaustu.

Gebert zauważył jednak niebezpieczeństwa, jakie wiążą się z wypowiedziami w stylu Kaczyńskiego. — Takie „żarciki” uchylają drzwi antysemityzmowi, który jest częścią europejskiej tradycji. On będzie na tyle obecny, ile na to pozwolimy. Skrajni politycy, którzy nawoływali do nienawiści, zawsze się znajdą. Problemem są ludzie, którzy na to pozwalają. Przecież na Brauna ostatnio zagłosowało ponad 1 mln 200 tys. osób — dodał.

Więcej w Fakcie