Nienawistne komentarze pojawiły się po oświadczeniu władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, które wyraziły solidarność z kardynałem Grzegorzem Rysiem. Wcześniej to on stał się celem ataków przez list Episkopatu o Żydach. – W tych reakcjach ujawnia się wielka ignorancja katolików oraz zaniedbania Kościoła w nauczaniu soborowym i papieskim – ocenia ks. Alfred Wierzbicki.
„Podziękujemy przy zbiórce na tace na KUL”, „Złotówki nie dostaniecie”, „Zagłodzić obrzezanych darmozjadów”, „Nie idźcie drogą Judasza”, „Na KUL palą świece chanukowe, więc nie ma się co dziwić. Grosza już nie dam na tę uczelnię”, „W taki sposób szabesgoje niszczą kościół od środka” – to niektóre komentarze internatów, które pojawiły się w mediach społecznościowych uniwersytetu.
A wszystko po tym, jak metropolita lubelski Stanisław Budzik, jednocześnie wielki kanclerz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i prof. Mirosław Kalinowski, rektor tej uczelni, wstawili się za kardynałem Grzegorzem Rysiem, na którego wylała się fala nienawistnych komentarzy przez list Konferencji Episkopatu Polski o relacjach chrześcijańsko-żydowskich.
List miał być rocznicowym przypomnieniem tego, co w Kościele nie jest żadną nowością: że antysemityzm jest grzechem, a więź chrześcijaństwa z judaizmem ma korzenie głębsze niż wszystkie teologiczne spory ostatnich dekad. Tymczasem tuż po jego publikacji i odczytaniu w kościołach wybuchła hejterska burza, której symbolem stał się atak wymierzony w kardynała Grzegorza Rysia, metropolitę krakowskiego i przewodniczącego, działającego przy Episkopacie Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem.
„Wyrażamy stanowcze wsparcie dla kard. Grzegorza Rysia, Metropolity Krakowskiego, w obliczu niesprawiedliwych ataków kierowanych pod jego adresem. Działania kardynała na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego są zgodne z nauczaniem Kościoła i soborowym duchem deklaracji ‘Nostra aetate’” – napisali we wspólnym oświadczeniu metropolita lubelski Stanisław Budzik i rektor KUL prof. Mirosław Kalinowski.
I dodali: „Z ubolewaniem zauważamy, że formułowana wobec kard. Grzegorza Rysia krytyka opiera się na nieuzasadnionych zarzutach, które godzą nie tylko w osobę Metropolity Krakowskiego, lecz także w wysiłki Kościoła na rzecz budowania wzajemnego szacunku. Wyrażamy solidarność z kard. Rysiem i dziękujemy mu za jego konsekwentną, ewangeliczną służbę na rzecz dialogu i pojednania”.
Wspomniany dokument „Nostra aetate” jest jedną z deklaracji Soboru Watykańskiego II, przyjętą 28 października 1965 r. Ukazuje stosunek Kościoła do religii niechrześcijańskich, podkreślając wspólne dążenia ludzi do prawdy, dobra i Boga. Zachęca do dialogu, wzajemnego szacunku oraz odrzucenia dyskryminacji, wskazując, że wszyscy ludzie mają wspólne pochodzenie i cel.
Dokument podkreśla duchową więź łączącą chrześcijan z narodem żydowskim, z którego wywodzą się patriarchowie, prorocy, apostołowie i sam Jezus. Kościół uznaje trwałość Bożego wybrania Izraela i odrzuca przypisywanie Żydom zbiorowej winy za śmierć Chrystusa.
To oświadczenie spotkało się jednak z kolejną falą hejtu, który tym razem wylał się na lubelską uczelnię.
Na niemal dwa tysiące komentarzy, tylko garstka popiera stanowisko wyrażone w oświadczeniu. Jak ten: „[Biskupi] tylko stwierdzili zgodność listu pasterskiego z teologią katolicką i nauczaniem Kościoła Katolickiego”.
Ale jest też odpowiedź: „Stwierdzili zgodność, bo siedzą pod butem pejsatych, wierni chrześcijanie nigdy na tę herezję się nie zgodzą”.
„Bo KUL już dawno został przejęty, wiadomo przez kogo…” – stwierdził kolejny komentujący. „To nie jest uczelnia katolicka” – napisał następny.
W komentarzach internauci, którzy przyznają, że są katolikami, krytykują Kościół i kardynała Rysia: „Watykan jest masoński modernistyczny i protestancki, nie ma nic wspólnego z nauczaniem Jezusa Chrystusa. Sobór Watykański II został zainicjowany i wprowadzony przez żyda i masona, który zniszczył od środka Watykan i KK a teraz zbieramy tego żniwa.
Więcej w Gazecie Wyborczej
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?