Przewodnicząca Międzynarodowej Rady Treblinki pisze także, że Rada „zidentyfikowała fundamentalne nieścisłości i odrzuciła narrację wspierającą istnienie” pomnika Jana Maletki na stacji w Treblince. „W miejscu, w którym setki tysięcy ludzi doznało cierpienia, upamiętnienie jednej osoby, zwłaszcza w oparciu o niewystarczające dowody, budzi poważne obawy etyczne”.

Historia obozu zagłady w Treblince pozostaje jednym z najboleśniejszych i najbardziej skomplikowanych rozdziałów Holokaustu. W latach 1942–1943 zamordowano tam około 900 000 Żydów, a także tysiące członków grup etnicznych Romów i Sinti. Dziś miejsce to nie pełni już wyłącznie funkcji miejsca pamięci, lecz jest również miejscem pochówku, które wymaga zachowania rzetelności historycznej, wrażliwości etycznej oraz odpowiedzialności.

Oprócz obowiązku uhonorowania ofiar stoimy w obliczu równie pilnego zobowiązania: ochrony prawdy historycznej przed zniekształceniami i upolitycznieniem, a także przed erozją kontekstu. Ostatnie interwencje publiczne w odniesieniu do miejsca pamięci Treblinka rodzą ważne i zasadne pytania o rzetelność historyczną, reprezentację oraz etykę upamiętnienia. Pytania te zasługują na poważne rozważenie przez profesjonalistów i akademików. Nie da się zanegować pilności tych kwestii, co budzi potrzebę odpowiedzialnego zaangażowania.

Obawy te nie są nowe. Wiele z nich jest znanych, omawianych i dokumentowanych od lat. Od momentu ustanowienia Międzynarodowej Rady Treblinki pod koniec 2025 roku podjęto wstępne kroki w kierunku odpowiedzi na te obawy. Treblinka nie jest miejscem, w którym zmiany można wprowadzić szybko lub jednostronnie. Jest to miejsce masowych grobów, przeznaczone do przeżywania żałoby, funkcjonujące w złożonym otoczeniu instytucjonalnym.

Obawy te nie są nowe. Wiele z nich jest znanych, omawianych i dokumentowanych od lat. Od momentu ustanowienia Międzynarodowej Rady Treblinki pod koniec 2025 roku podjęto wstępne kroki w kierunku odpowiedzi na te obawy. Treblinka nie jest miejscem, w którym zmiany można wprowadzić szybko lub jednostronnie. Jest to miejsce masowych grobów, przeznaczone do przeżywania żałoby, funkcjonujące w złożonym otoczeniu instytucjonalnym.

Jedna z takich kwestii dotyczy tzw. kamieni upamiętniających społeczności. Pomnik odsłonięty w 1964 roku upamiętnia zniszczenie żydowskich społeczności deportowanych do Treblinki poprzez ułożenie około 17 000 kamieni, spośród których kilkaset nosi na sobie nazwy tych społeczności. W latach 90. XX wieku, w czasach, gdy wiedza historyczna była jeszcze niekompletna, na wniosek organizacji żydowskich dodano kolejne nazwy, w tym Jedwabne i Radziłów. Obecnie wiemy już, że społeczności te nie zostały deportowane do Treblinki, a zamordowane w pogromach wszczynanych przez lokalnych mieszkańców latem 1941 roku. Ich obecność w miejscu pamięci przyczynia się tym samym do podtrzymywania historycznej nieścisłości.

Więcej w Gazecie Wyborczej