Członkiem zarządu warszawskich struktur partii Grzegorza Brauna jest dyrektor prywatnej szkoły. Co nauczyciel robi w partii, której politycy wygłaszają antysemickie tyrady, a nawet negują istnienie komór gazowych?
Niepubliczna Szkoła Podstawowa KOSMOS mieści się w bloku przy al. KEN na Ursynowie. Jest placówką integracyjną, specjalizuje się w kształceniu dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. „Oferujemy kompleksowe realizowanie zaleceń zawartych w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego” – informuje szkoła. Podkreśla, że jest bezpłatna – finansowana z dotacji przekazywanych przez stołeczny ratusz.
Dyrektorem szkoły jest Krzysztof Olędzki. To dość barwna postać: 20 lat temu był samozwańczym rzecznikiem praw ucznia i apelował do polityków, by znieśli obowiązek chodzenia do szkoły! Obecnie zaś jest członkiem zarządu okręgu warszawskiego Konfederacji Korony Polskiej, partii Grzegorza Brauna. Co nauczyciel robi w partii polityka słynącego z antysemickich wypowiedzi?
„Braun to patostreamer polskiej polityki. To jest człowiek, który powinien być obłożony infamią i nie mieć wstępu na żadne salony i do żadnych telewizji, nie być nigdzie zapraszany. On teraz korzysta na tym, że jest ekstremistą. To jest patologiczny antysemita. To jest patologiczny ksenofob” – tak mówił w maju 2025 r. Szymon Hołownia, ówczesny marszałek Sejmu.
To było już po tym, jak Braun zgasił gaśnicą menorę chanukową w Sejmie i po tym, jak podczas debaty prezydenckiej nazwał znaczek żonkila w klapie Rafała Trzaskowskiego – symbol pamięci o powstaniu w getcie warszawskim – „znakiem hańby, znakiem podległości”. A jeszcze przed tym, jak w Sejmie połamał tablice wystawy o życiu osób LGBT, a na antenie radia wygłosił bzdurę, że „Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake”.
Ale wbrew słowom Hołowni nie ma żadnej infamii. Partia Brauna idzie w górę w sondażach, oscyluje obecnie wokół poparcia na poziomie 10 proc. W zorganizowanym przez Brauna niedawnym kongresie KINGS w podwarszawskim Łochowie obok osób znanych z antysemickich wypowiedzi jak Stanisław Michalkiewicz czy Wojciech Olszański z organizacji Bracia Kamraci wzięły udział także osoby z polityczno-społecznego mainstreamu: Jan Pospieszalski, Paweł Lisicki czy Monika Jaruzelska.
– Jak pan godzi etos pedagoga z tym, że pana partyjni koledzy głoszą antysemickie poglądy, które w szkole należałoby surowo potępiać? Czy w pana szkole dzieci są uczone, że żonkil, znak pamięci o powstaniu w getcie warszawskim jest znakiem hańby? – zapytałem Krzysztofa Olędzkiego.
– Ja pana nie znam – odparł na to Olędzki, chociaż na początku rozmowy się przedstawiłem. – Proszę przysłać pytania mailem, odpowiem – obiecał.
Nie odpowiedział, mimo że ponawiałem pytania.
W 2023 r. Olędzki startował w wyborach do Sejmu z warszawskiej listy Konfederacji. Oględnie mówiąc, nie odniósł sukcesu: zebrał 128 głosów. Braun był wówczas politykiem Konfederacji. Został z niej usunięty po ataku gaśnicą. A Olędzki poszedł za nim.
– Prawo oświatowe nie przewiduje zakazu łączenia członkostwa w partii politycznej z pełnieniem funkcji dyrektora niepublicznej szkoły – informuje Andrzej Kulmatycki, rzecznik mazowieckiego kuratorium oświaty. Zaznacza, że zakazana jest tylko agitacja wyborcza na terenie szkół wobec uczniów.
W 2016 r. Krzysztof Olędzki był wicedyrektorem prywatnego przedszkola Owieczka Asia przy ul. Nowoursynowskiej na Kabatach. W styczniu 2016 r. z tej placówki wyszedł samodzielnie niespełna trzyletni Mikołaj. Był bez butów i kurtki. Zbliżał się już do ruchliwego skrzyżowania ul. Rosoła i Wąwozowej, gdy dostrzegła go jedna z mieszkanek. Odprowadziła go do przedszkola. Aż do tego momentu nikt nie zorientował się, że Mikołaj wyszedł na zewnątrz. Kobieta powiadomiła policję. Gdy przyjechali mundurowi, Krzysztof Olędzki oskarżył ją o porwanie chłopca.
Więcej w Gazecie Wyborczej
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?