Policja ustaliła tożsamość dwóch osób, które po tragedii w Jeleniej Górze, w sieci rozpowszechniały nieprawdziwe informacje, jakoby podejrzana nastolatka była Ukrainką, nawołując do nienawiści na tle etnicznym. Trwają w tej sprawie czynności.

15 grudnia, około godz. 15.00, w Jeleniej Górze, w pobliżu ulicy Wyspiańskiego, przy strumyku, ujawniono zwłoki 11-letnijej dziewczynki. Na jej ciele widoczne były obrażenia, zadane ostrym narzędziem. Prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, wspólnie z funkcjonariuszami Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, dokonał oględzin miejsca zabójstwa. Zabezpieczono ślady i dowody. Zabezpieczono także nóż, którym najprawdopodobniej zadano pokrzywdzonej obrażenia.

Ustalono osobę nieletnią, która może mieć związek z tym zdarzeniem. To 12-letnia dziewczynka, uczennica tej samej szkoły, do której uczęszczała pokrzywdzona. Sąd Rejonowy Wydział Rodzinny i Nieletnich, który z uwagi na wiek sprawczyni, będzie dalej prowadził to postępowanie, wydał już zgodę na jej zatrzymanie. Materiały z wykonanych czynności procesowych, przekazane zostały do dyspozycji Sądu, który zadecyduje o dalszym losie zatrzymanej. Sąd rodzinny wydał tymczasowe zarządzenie wobec dziewczyny w związku z zabójstwem, nie została jednak przekazana jego treść. 12-latka przebywa obecnie w szpitalu na obserwacji.

Po tym tragicznym zdarzeniu sieć bardzo szybko zalały nieprawdzie informacje, że sprawczynią ataku nożem jest obywatelka Ukrainy. Jak przekazała we wtorek szef MSWiA, Marcin Kierwiński, dolnośląscy funkcjonariusze, wspierani przez policjantów z Kielc i Krakowa, ustalili tożsamość dwóch osób, które w Internecie publikowały treści nawołujące do nienawiści na tle etnicznym i rasowym.

– Policja ustaliła tożsamość dwóch osób, które po tragedii w Jeleniej Górze rozpowszechniały dezinformację, sugerując, że podejrzana była Ukrainką i wzywały do nienawiści – powiedział Kierwiński. – Przeszukano lokal oraz zabezpieczono telefon, z którego wysyłano wpisy.

Zgodnie z art. 256 Kodeksu karnego grozi za to kara do trzech lat więzienia.

Rzecznik prasowy MSWiA, Karolina Gałecka, podkreśliła, że działania sprawców były „obrzydliwe” i nie mogą pozostać bez konsekwencji.

Więcej w serwisie lublin112.pl