Przez cudzoziemców ceny nieruchomości w Raszynie spadają – zarzucił Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji. – To nasi sąsiedzi, z których jesteśmy dumni. Wspólnoty nie buduje się na strachu – odpowiedziała wójtka Raszyna.

Zaczęło się od tego, że kilka dni temu Główny Urząd Statystyczny podał nowe szacunki liczby osób przebywających w Polsce, policzone metodą tzw. znaków życia. Przy okazji podliczono, że w Polsce przebywa ok. 2,3 mln  cudzoziemców (ok. 6 proc.). W Warszawie – ponad 268 tys., czyli ok. 14,5 proc. A w podwarszawskim Raszynie – 9,3 tys. na 32,7 tys. wszystkich przebywających w tej gminie. To ok. 28 proc., jeden z najwyższych wyników na Mazowszu.

I dlatego Raszyn jako cel krytyki podszytej ksenofobią wybrał Krzysztof Bosak, poseł-narodowiec będący jednym z liderów Konfederacji.

Bosak na platformie X napisał: „Odsetek imigrantów zbliża się w [tej gminie] do 30%, a na niektórych ulicach mocno przekracza 50%. Mechanizm utraty wartości nieruchomości posiadanych przez Polaków już zaczął tam działać”.

Te słowa wzbudziły oburzenie w Raszynie. Ale zacznijmy od tego, skąd w tej miejscowości tyle osób pochodzących spoza Polski.

To nie jest zjawisko nowe, od lat w tej gminie jest bardzo duży odsetek cudzoziemców. Na jej terenie działa olbrzymi kompleks handlowo-usługowy w Jankach, w którym pracują setki ludzi. Po sąsiedzku, w Lesznowoli jest jeszcze gigantyczne wietnamskie centrum handlowe w Wólce Kosowskiej. .

A przez miedzę jest Warszawa z ogromnym rynkiem pracy, w tym m.in. azjatyckim centrum handlowym Asian Town przy Bakalarskiej na Ochocie. Komunikacją miejską można tam z Raszyna dojechać w pół godziny.

Poseł Konfederacji w swoim wpisie straszył negatywnym wpływem cudzoziemców na ceny nieruchomości. Ale w Raszynie podważają tę tezę.

„W roku 2016 1 m2 działki kosztował 350 złotych. W 2026 roku kosztuje 700 złotych. Spadek wartości jest widoczny na pierwszy rzut oka”. – kpi na lokalnej grupie mieszkańców Andrzej Zawistowski, radny komitetu Zmieniamy Gminę Raszyn.

Zaprotestował też Karol Hoang, prezes Fundacji Wspierania Integracji Wietnamczyków w Polsce i rzecznik prasowy Stowarzyszenia Wietnamczyków w Polsce. Zwrócił uwagę, że wypowiedź Bosaka nie została poparta żadnymi źródłami. „Stwierdzenia o rzekomym wpływie obecności imigrantów na spadek wartości nieruchomości są nieudokumentowane i przedstawione jako fakt, mimo braku dowodów” – wytknął.

Zarzucił Bosakowi, że niepotrzebnie stygmatyzuje społeczności cudzoziemców. „Raszyn jest miejscem, w którym dorasta kolejne pokolenie Polaków wietnamskiego pochodzenia. To młodzi ludzie, którzy uczą się w polskich szkołach, angażują się w życie społeczne i czują się częścią polskiej wspólnoty. Dla naszej społeczności Raszyn jest domem – wspólnym domem wszystkich jego mieszkańców, niezależnie od pochodzenia. Chcemy, aby zostali świadomymi, dobrymi obywatelami polskimi” – napisał Hoang.

Więcej w Gazecie Wyborczej