Trwają poszukiwania podejrzanego o atak na uczestników Parady Równości w Berlinie. Niemieccy politycy mówią o ataku na tolerancję i otwartość społeczeństwa.

Politycy różnych partii potępili atak podczas Parady Równości – Christopher Street Day (CSD) – w Berlinie, określając go atakiem na tolerancję i otwartość społeczeństwa.

„To atak na nasze społeczeństwo” – napisał kanclerz Niemiec Friedrich Merz w serwisie X. – „Jesteśmy otwarci i kochamy wolność – zachowamy to i będziemy tego bronić”. Dodał, że ten „straszny czyn” będzie ścigany „z całą surowością prawa”. „Setki tysięcy ludzi z całego świata świętowały pokojowo podczas Christopher Street Day. Chcieli, abyśmy traktowali się nawzajem z życzliwością i tolerancją” – zaznaczył Merz.

Burmistrz Berlina Kai Wegner oświadczył, że ten akt przemocy stanowi „atak na nasze wolne i otwarte na świat społeczeństwo”. „Po pokojowym i barwnym CSD zgromadzenie opowiadające się za tolerancyjnym i pokojowym Berlinem zostało zaatakowane w najbardziej brutalny sposób” – napisał w serwisie X.

W sobotni wieczór (25.07.2026) podczas Parady Równości w centrum Berlina kierowca furgonetki z dużą prędkością wjechał w tłum ludzi, potrącając kilkanaście osób. Jedna z nich – młoda kobieta – nie żyje. 16 osób jest rannych, w tym życie trzech jest zagrożone, osiem osób odniosło ciężkie obrażenia.

Śledczy poszukują 21-letniego podejrzanego Abdula B., mężczyzna ma być powiązany z islamistami. Podejrzewa się, że atak był celowym zamachem.

Przewodniczące klubu poselskiego Zielonych w Bundestagu, Britta Hasselmann i Katharina Dröge, nazwały atak w Berlinie „potwornym aktem terroru” wymierzonym w „osoby queerowe, ich przyjaciółki i przyjaciół, którzy demonstrowali na rzecz równych praw i przeciwko przestępstwom motywowanym nienawiścią”.

We wspólnym oświadczeniu polityczki napisały: „Kto atakuje ludzi świętujących CSD, atakuje queerowe życie, widoczność oraz prawo do życia w sposób wolny, otwarty i pozbawiony strachu”. To „atak na cały kraj, na nasze wolnościowe i liberalne państwo prawa oraz na wszystko, co ono reprezentuje”.

Więcej w Deutsche Welle