Wszystko rozegrało się przed blokiem w centrum Warszawy, w którym mieszka 27-letnia kobieta. Kierowca samochodu przypominającego taksówkę miał ją obrażać i psiknąć w nią gazem. Policja prowadzi postępowanie w kierunku przestępstwa na tle narodowościowym.
Obaj kierowcy postanowili przepuścić taksówkarza, który nalegał na ustąpienie mu pierwszeństwa, bmw wycofało i zrobiło mu miejsce. Wtedy taksówkarz zauważył, że auto męża Anastazji ma ukraińskie rejestracje. – Otworzył okno i krzyknął: „Wypier… na Ukraine, jeb… Ukraińcu”. Spytałam, kim jest, żeby tak mówić, na co on stwierdził: „jestem Polakiem, więc wszystko mi wolno.”
Taksówkarz cały czas obrażał Anastazję i jej męża. Kobietę zdziwiło, że zachowuje się w ten sposób, wioząc dwoje pasażerów. – Gdy krzyknął, że jestem prostytutką, mój mąż wysiadł z samochodu i szedł w jego stronę. A wtedy on wyjął gaz i kazał się nam odsunąć, ale nawet nie poczekał na naszą reakcję, tylko nas spryskał – opowiada.
Kobieta zaczęła krzyczeć, że jest w ciąży, a kierowca taksówki szybko odjechał. Całe zdarzenie widać na nagraniu wideo. – O mało nie staranował osób, które stały na ulicy – mówi Ukrainka.
Więcej w Gazecie Wyborczej
STOWARZYSZENIE
OTWARTA RZECZPOSPOLITA
Biuro czynne dla interesantów:
poniedziałek-piątek: 10.00 - 14.00
Chcesz być na bieżąco?