W sieci pojawił się film pokazujący chuligańską napaść na obywatela Ukrainy. Mężczyzna otwiera bagażnik jego samochodu, wyrywa tablicę rejestracyjną, otwiera drzwi. Straszy: „jak ci p…nę to też karetka przyjedzie”?

Do incydentu doszło w Świebodzicach i to tamtejszy komisariat policji wyjaśnia sprawę. W przekazanej nam informacji aspirant Magdalena Ząbek – rzeczniczka świdnickiej komendy powiatowej, której podlega komisariat w Świebodzicach – zaznacza, że nagranie pokazuje tylko fragment zdarzenia.

Nagranie ma minutę i 25 sekund. Wszystko dzieje się na parkingu przed sklepem Dino, przy ulicy Mieszka I w Świebodzicach. Widać dobrze zbudowanego mężczyznę, w koszulce i spodniach za kolana. Krąży po parkingu. Widać, że jest wzburzony. Widać też – to na co zwraca uwagę policja – że incydent już trwa.  

Ktoś zza kadru zadaje pytanie: „Kim jesteś, że ja mam ci odpowiadać”?  

Mężczyzna w koszulce podchodzi, robi zamach prawą ręką. Najprawdopodobniej lekko uderza lub odpycha nagrywającego. Odchodzi krok w tył i oznajmia: „Polak jestem”.  

– Oj, to się igrasz – mówi głos zza kadru.  

Mężczyzna w koszulce podchodzi do bagażnika samochodu obywatela Ukrainy i otwiera go. Potem idzie z lewej strony auta i otwiera drzwi z przodu, po stronie pasażera. „Otwiera się to czy nie” – słychać.  

W 24 sekundzie nagrywający pyta: „Co masz do Ukraińców, bo nie rozumiem”. „Banderowcy jesteście” – oznajmia mężczyzna. Zaraz potem słychać, jak mówi: „a to nie macie tam wojny”?  

Nagrywający w pewnym momencie stwierdza: „przyjedzie policja po ciebie”. Mężczyzna robi zamach ręką, jakby chciał uderzyć i odpowiada: „a jak ci w łeb pi…lnę, to pogotowie też przyjedzie”? Za moment agresor podchodzi do bagażnika – który jest już zamknięty – i wyrywa rejestrację. Odchodzi z nią i mówi: „a może po policję zadzwoń, Ukraińcu zaj … ny”!  

Rzeczniczka świdnickiej policji mówi „Wyborczej”, że nagranie przedstawia zdarzenie sprzed kilku tygodni. A dopiero w niedzielę 13 września po południu obywatel Ukrainy złożył w tej sprawie zawiadomienie. Dodaje, że policja będzie ustalać wszelkie okoliczności zajścia.  

– Policjanci już ustalili osobę, która ma związek z tym zdarzeniem – mówi aspirant Magdalena Ząbek. Dodając, że „dalsze czynności z udziałem mężczyzny, będą kontynuowane, jak to tylko będzie możliwe”.  

Widać, że nagranie nie dość, że nie pokazuje całego zajścia, to jeszcze jest poskładane z kilku różnych fragmentów zdarzenia. Autor udostępnił je na swoim profilu na portalu Facebook. W komentarzu napisał do swoich rodaków apel: „bądźcie mądrzejsi (…) nie podżegajcie do nienawiści w komentarzach, pamiętajcie, że orki wydają miliardy dolarów, aby nas skłócić, i nie tylko orki, ale także niektórzy polscy politycy są w to zaangażowani. Oni chcą nas zniszczyć nie tylko na Ukrainie, ale także poza jej granicami”. Autor dodaje, że myśli „o założeniu organizacji, która będzie walczyć przeciwko propagandzie i nienawiści wobec Ukrainy, nie tylko w Polsce”.

Zwrócił się też do Polaków: „Możemy mieć różne zdania o Ukrainie, historii, polityce czy pomocy Ukraińcom. Możemy się o to spierać. Ale nie pomylmy przy tym, kto dzisiaj prowadzi wojnę. (…) A tym, którzy piszą mi tutaj, że »Rosja to nasz brat«, polecam czasem posłuchać, co rosyjska propaganda mówi o samej Polsce. W rosyjskiej telewizji państwowej regularnie padają groźby wobec Polski i Europy — również groźby użycia broni nuklearnej”.

Po czym prosi, żeby pamiętać, komu najbardziej zależy, żeby nas skłócić. 

Ze strony polskiej są komentarze potępiające podobne incydenty: „Jako Polak i patriota potępiam wszystkie nieuzasadnione ataki agresji ze strony niewykształconych patologicznych 'polaków’ na obywatelach Ukrainy. Prawdziwym patriotyzmem jest miłość do ojczyzny i bronienie jej interesów. A nie robienie z siebie clowna i atakowanie ludzi pod Biedronką”.

Źródło: Gazeta Wyborcza