„‚Pompka’ dobra na złodzieja, słonia i lovparady” – wpis o takiej treści, opatrzony zdjęciem ze strzelbą, umieścił na początku maja wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego i… mąż radnej PiS, znanej z blokowania trójmiejskich Marszy Równości, Andrzej Kołakowski. Sprawą zajął się rektor, trafiła do rzecznika dyscyplinarnego. Rektor poinformował, że mediacje zakończyły się niepowodzeniem. Czy wykładowca poniesie konsekwencje swojego wpisu?

Andrzej Kołakowski jest wykładowcą Uniwersytetu Gdańskiego, adiunktem – jak dowiadujemy się ze strony UG – na Wydziale Nauk Społecznych w Instytucie Pedagogiki, w Zakładzie Historii Nauki, Oświaty i Wychowania. Prywatnie – mężem Anny Kołakowskiej, radnej Prawa i Sprawiedliwości, znanej z homofobicznych wypowiedzi i prób blokowania Trójmiejskiego Marszu Równości – w których brali udział także jej mąż i córka.Na początku maja Kołakowski wrzucił na swój publiczny profil na Facebooku zdjęcie ze strzelnicy – na którym trzyma w ręce strzelbę. „‚Pompka’ dobra na złodzieja, słonia i lovparady” – brzmiał podpis, a wszystko na kilkanaście dni przed kolejnym marszem.
Więcej na queer.pl