Polska wersja strony angielska wersja strony
   
Otwarta na Facebooku


Otrzymuj najnowsze informacje!
Zapisz sie do Newsletter

Siła pojednania po rasistowskim incydencie

20.01.2010

 

Sławomir U., niedawny członek NOP-u i działacz toruńskiej Elany, który zaatakował czarnoskórego sąsiada, nie poniesie kary za ten rasistowski incydent. Sąd warunkowo umorzył jego sprawę. O takim werdykcie zdecydowało to, że obaj panowie pogodzili się.

Uczynili to już w grudniu przed zawodowym mediatorem, ale obrońca Sławomira U. mecenas Dariusz Kłos nie ustawał w staraniach, by atmosfera pojednania przeniosła się do sądu. Przed posiedzeniem ciepło zagajał na korytarzu pokrzywdzonego Nigeryjczyka, a gdy ten wyznał, że właśnie urodziło mu się dziecko, razem ze swoim klientem wylewnie uściskali jego dłoń. - U. będzie teraz dbał, by nic się panu nie stało. W jego interesie jest, aby czuł się pan dobrze - zapewniał adwokat.

A na sali rozpraw wniósł o warunkowe umorzenie sprawy. - To było zdarzenie incydentalne, które z całą pewnością nigdy się już nie powtórzy - mówił o rasistowskiej napaści Sławomira U., do której doszło 21 maja ub.r. na ul. Buszczyńskich.

Kompletnie pijany były członek skrajnie prawicowego Narodowego Odrodzenia Polski (miał w organizmie 3,6 promila) ruszył wtedy w pogoń za przechodzącym chodnikiem Nigeryjczykiem, z którym mieszka po sąsiedzku, i kopnął go w udo, bo nie spodobał mu się jego kolor skóry. Z tego też powodu przeciwko warunkowemu umorzeniu zaprotestowała prokurator. - Charakter czynu nie zasługuje na uwzględnienie wniosku obrony - stwierdziła.

Dla sądu więcej znaczyła jednak opinia pokrzywdzonego, który zgodził się, aby nie karać Sławomira U. - Panowie pojednali się, a to najważniejsze w tym postępowaniu - stwierdził sędzia, warunkowo umarzając sprawę na 2 lata próby.

U. będzie musiał jedynie zapłacić 500 zł na Fundację Ducha i uiścić 190 zł opłat i wydatków.

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń