Polska wersja strony angielska wersja strony
   
Otwarta na Facebooku


Otrzymuj najnowsze informacje!
Zapisz sie do Newsletter

Polacy o Afrykanach

25.06.2010


Co dziesiąty Polak nie lubi Afrykanów, co trzeci uważa, że w Polsce jest już zbyt wielu imigrantów, mniej niż połowa dopuszcza ślub własnych dzieci z przybyszami z Afryki. Ale afrykańskiego nauczyciela czy lekarza akceptujemy.

W Polsce mieszka według szacunków od 2 do 4 tys. Afrykanów. Ostatnio ich liczba powoli rośnie. - Chcieliśmy sprawdzić, jakie zdolności do integracji imigrantów z tego kontynentu ma nasze społeczeństwo -mówi Paweł Średziński z fundacji Afryka Inaczej. To na zlecenie tej fundacji popularyzującej afrykańską kulturę zostały przeprowadzone badania postaw Polaków wobec Afrykanów.

Prawie dwie trzecie Polaków przyznaje, że o Afryce wie bardzo mało lub mało. Mimo to jesteśmy przekonani (prawie 60 proc.), że różnice kulturowe i stylu życia w Polsce i Afryce są bardzo duże. Afryka kojarzy się nam negatywnie: z głodem, wojnami, zacofaniem, biedą, AIDS. Taki obraz przedstawiają media. Rzadko możemy te wyobrażenia skonfrontować, bo tylko 7 proc. Polaków kontaktuje się choćby sporadycznie z kimś z Afryki.

Na pytanie, co sądzimy o tym, że przyjeżdżają do nas imigranci, najwięcej - prawie połowa - badanych odpowiada, że to ani dobrze, ani źle. Ito niezależnie od tego, skąd imigranci pochodzą (pytano o przybyszów z Afryki, Azji i krajów dawnego ZSRR). Co czwarty ankietowany mówił, że to źle. Trochę więcej było tych, którzy uważają, że imigracja jest dla nas dobra.

Dwie trzecie Polaków godzi się na zamieszkanie Afrykanów w Polsce, nie ma nic przeciwko nadaniu im polskiego obywatelstwa, chciałoby z nimi pracować, zaakceptowałoby afrykańskiego nauczyciela swojego dziecka oraz afrykańskiego lekarza rodzinnego. Największy sprzeciw budzi ślub syna lub córki z Afrykaninem. Akceptuje go tylko 45 proc. Polaków.

Badacze podkreślają, że Polacy wdeklaracjach prezentują względną otwartość wobec integracji z imigrantami. Jednak wymagania, jakie stawiają przybyszom, ujawniają zakamuflowany sprzeciw i poczucie wyższości -powinni dostosowywać się do otoczenia, stać raczej w cieniu, nie forsować własnego zdania.

- Jesteśmy trochę jak ten małż: otwiera się, a za chwilę zamyka. Jak już się osiedlił u nas Afrykanin, to niech się nie wychyla, żyje skromnie i siedzi cicho - komentuje Paweł Średziński.

- Z badań nie wynika, że jesteśmy rasistami, ale widać, że nasze uprzedzenia wynikają z braku wiedzy o obcej kulturze. Że mamy lęki przy pierwszym kontakcie z innym - ocenia dr Stanisław Mandes z Instytutu Socjologii UW. - Dlatego już teraz musimy dużo mówić o przybyszach, ich zwyczajach i kulturze, bo kiedy liczba imigrantów wzrośnie, będzie za późno, pojawią się napięcia.

Źródło: Gazeta Wyborcza