Otrzymuj najnowsze informacje!
Zapisz sie do Newsletter
O Konkursie
Organizatorzy dbają, by informacja o kolejnych edycjach konkursu docierała do wszystkich ważnych ośrodków akademickich w Polsce. Co rok napływa kilkadziesiąt prac z różnych wyższych uczelni w całym kraju: z Białegostoku, Bydgoszczy, Częstochowy, Gdańska, Katowic, Kielc, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Szczecina, Torunia, Warszawy, Wrocławia, Zielonej Góry.
Prace nagrodzone w kolejnych edycjach Konkursu przechowywane są w Bibliotece Instytutu Badań Literackich PAN.
Jestem profesorem, którego 13 magistrantów uzyskało nagrody i wyróżnienia im. Jana Józefa Lipskiego. Przypuszczam, że stanowią oni największą grupę laureatów, którzy napisali swe prace pod kierunkiem jednego nauczyciela akademickiego. Poczuwam się więc do podziękowania fundatorom, organizatorom i jury tej nagrody.
Dlaczego zgłaszałem kandydatury swoich magistrantów do konkursu? Chciałem pokazać dobrym studentom i absolwentom, że doceniają ich poważni naukowcy, którzy uczestniczą w jury. System wychowania i nauczania młodzieży w Polsce nastawiony jest przede wszystkim na piętnowanie i odsiewanie uczniów (studentów) złych. Tymczasem, nawet jeśli trudno mi zaprzeczyć, iż trzeba ganić niedostatki zachowania i wiedzy młodych ludzi, to jednak sądzę, że należy przede wszystkim promować dobrych spośród nich. Już samo zgłoszenie studenta do nagrody przeze mnie, czyli przez opiekuna naukowego, było dlań formą wyróżnienia. Jeszcze większym wyróżnieniem było oczywiście ewentualne otrzymanie nagrody.
Drugim, ważnym z mojego punktu widzenia aspektem funkcjonowania nagrody, było jej związanie z ideami i postaciami środowiska otwartego intelektualnie, czyli z takimi ideami, które studenci powinni jak najszerzej podzielać. Odnoszę wrażenie, że w tej chwili środowisko studenckie jest słabo określone politycznie. Nie widzę w nim istotnych zjawisk światopoglądowych lub (i) politycznych, które wywoływałyby mój niepokój. W moim Instytucie wielokrotnie w programie studiów porusza się problematykę dziejów innych krajów oraz zagadnienia mniejszości narodowych, w tym także historii Żydów oraz stosunków chrześcijańsko-żydowskich w Polsce. Tymczasem za mojej pamięci prawie nie zdarzyły się naganne zachowania studenckie, które by wystąpiły w tym kontekście. Pozostaje przecież faktem, iż dyskurs ksenofobiczny nieraz daje się słyszeć dziś w Polsce. Z tego punktu widzenia istnienie nagrody, która, nie aspirując do naznaczenia politycznego, z pewnością nie jest jednak wyrazem poglądów środowiska ksenofobicznego, cieszy mnie - i to niezależnie od politycznego profilu nagradzanych studentów, o których poglądy przecież nie pytam.
Z obu powyższych względów bardzo chciałbym, ażeby nagroda im. Jana Józefa Lipskiego istniała w dalszym ciągu.
Prof. dr hab. Marcin Kula
Warszawa, 6 luty 2006 r.

