Otrzymuj najnowsze informacje!
Zapisz sie do Newsletter
Notatka z rozprawy ws. Leszka Bubla
27.10.2009
Warszawa, 12 października 2009 r.
12 października odbyła się pierwsza rozprawa ws. oskarżonego Leszka Bubla. Sprawa została wszczęta na skutek zawiadomienia w roku 2005 prokuratury we Wrześni o popełnieniu przestępstwa nawoływania do nienawiści rasowej. Bubel kolportował antysemickie ulotki. Początkowo prokuratura odmawiała wszczęcia postępowania. Po wielu odwołaniach i opisaniu sprawy w wydawnictwie stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita "Przestępstwa nie stwierdzono", prokuratura zdecydowała się wznieść akt oskarżenia przeciwko Leszkowi Bublowi.
Zostałem wezwany na rozprawę jako świadek. Na salę rozpraw przybyło 7-8 osób – sądząc z zachowania byli to zwolennicy oskarżonego. Jak okazało się na początku rozprawy, zostały połączone dwie sprawy: z prokuratury we Wrześni i z Lublina. Oskarżyciel reprezentujący prokuraturę z Wrześni nie został o tym poinformowany i z tego powodu sprawa została odroczona do 20 listopada (sic!). Wychodząc z sali usłyszałem pod moim adresem wyzwiska, z których najdrastyczniejsze brzmiało "żydowska kurwa".
Zgodnie z decyzją sądu nie będę wzywany na pierwszą rozprawę, jako że oskarżony chce wystąpić z "wielogodzinnym", trwającym kilka dni wyjaśnieniami. Oskarżony uważa, że jego sprawa sprowadza się do sporu historycznego i dlatego chce prześledzić losy całego dialogu polsko-żydowskiego.
Z poważaniem,
Jan Śpiewak

