Monitoring

ORA we Wrocławiu zapewni pomoc ofiarom rasistowskich przestępstw

2018/01/09

Okręgowa Rada Adwokacka we Wrocławiu udzieli nieodpłatnej pomocy prawnej osobom poszkodowanym w wyniku popełnianych w tym mieście przestępstw na tle narodowościowym, etnicznym, wyznaniowym lub rasowym. Porozumienie w tej sprawie podpisali 9 stycznia Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia i adw. Andrzej Grabiński, dziekan ORA we Wrocławiu.

Strony porozumienia podkreślają, że jest ono wyrazem solidarności z ofiarami i poszkodowanymi w wyniku przestępstw na tle narodowościowym, etnicznym, wyznaniowym i rasistowskim. „Podejmujemy współpracę kierowani przeświadczeniem o niezbędności zapewnienia szybkiej pomocy prawnej poszkodowanym. Zważywszy na wielką szkodliwość społeczną naruszeń praw człowieka w takich przypadkach, pragniemy, poprzez przywrócenie porządku publicznego, o który dbamy w naszym mieście w duchu tradycji chrześcijaństwa, humanizmu i otwartości, ułatwić otrzymywanie natychmiastowej pomocy w dochodzeniu sprawiedliwości i zadośćuczynienia”.

Więcej informacji na stronie adwokatura.pl.

Hindus pobity we Wrocławiu

2018/01/08

Była godzina 20.00 w sobotę. Na przystanku przy placu Dominikańskim we Wrocławiu stało jak zwykle trochę osób. Wtedy doszło do ataku, który w relacji świadków miał podłoże rasistowskie. Uwagę trzech pijanych Polaków zwrócił ciemniejszy kolor skóry jednego mężczyzny – relacjonują mieszkańcy w rozmowie z lokalnym portalem tuwroclaw.com.

Z informacji wrocławskich dziennikarzy wynika, że napastnicy chcieli wrzucić Hindusa do tunelu pod placem Dominikańskim. Ponoć wzięli Hindusa za Araba i dlatego go zaczepili. W jego obronie stanął inny Polak. Zareagował jako jedyny, chociaż w tym miejscu było więcej osób. Doszło do bójki. Policja dostała zgłoszenie o pobiciu cudzoziemca. Stwierdzili, że Hindus nie ucierpiał, ale Polak, który stanął w jego obronie, „uskarżał się na ból ręki” – pisze „Gazeta Wrocławska”.

Trzej podejrzani o atak zostali przewiezieni do Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym – pisze wrocławska „Gazeta Wyborcza”. Policja będzie teraz wyjaśniać całe zdarzenie.

Więcej na stronie wiadomosci.gazeta.pl

Hasła „o czystej Polsce, bez Araba i pedała” wg Prokuratury nie łamią prawa

2018/01/07

„Polska czysta, polska biała, bez Araba i pedała” i „W górę krzesła, j***ć TVN” – skandowali kibole Wisły podczas lutowego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Krakowie. Od kwietnia prokuratura sprawdzała, czy nie doszło do przestępstwa. I w końcu uznała, że nie. W niedzielę 26 lutego 2017 roku kilka tysięcy osób przeszło z Wawelu do parku Jordana w Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wzięli w nim udział m.in. wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, prezydencki minister Wojciech Kolarski, wojewoda Józef Pilch, a także prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek.

Obok polityków, żołnierzy i weteranów maszerowali również kibice Cracovii i Wisły Kraków. Ci ostatni hasła nawiązujące do tematyki wydarzenia łączyli z tymi wulgarnymi i obraźliwymi, wykrzykując: „W górę krzesła, j…ć TVN” czy „Polska czysta, Polska biała, bez Araba i pedała”.

Prokuratura od kwietnia prowadziła dochodzenie w tej sprawie. Przesłuchała kilkoro świadków, w tym dziennikarzy „Wyborczej” relacjonujących marsz. Efekt? Pod koniec grudnia Prokuratura Rejonowa dla Krakowa-Krowodrzy podjęła decyzję o umorzeniu dochodzenia, bo uznała, że skandowane przez kiboli hasła to „specyficzny sposób wyrażania własnych poglądów”. W uzasadnieniu decyzji prokuratura tak ocenia np. okrzyk „W górę krzesła, j…ć TVN”: „W tzw. środowisku kibicowskim, gdzie nierzadko dominują ludzie nieobyci pod względem kultury, a także akcentujący swoiście pojmowaną wyrazistość poglądów, często prymitywne, dosadne, a nawet wulgarne tezy zastępują rzeczową argumentację, co nie zmienia faktu, że tezy te są po prostu specyficznym sposobem wyrażania własnych poglądów, zaś z samej ich wulgarnej formy nie sposób automatycznie wnioskować, iż wygłaszający je zmierzają do popełnienia przestępstwa” – stwierdzili śledczy.

Z kolei w przypadku hasła „Polska czysta, Polska biała, bez Araba i pedała”, prokuratura przyznaje, że wyczerpuje ono znamiona przestępstwa, jednak wykrzykiwanie ich nie udało się przypisać konkretnym osobom.

Więcej w Wyborczej

Piotr Rybak na wolności

2018/01/06

Odbywający karę za spalenie kukły Żyda Piotr Rybak wyszedł dziś rano na wolność. Czekających na niego pod więzieniem w Strzelinie zwolenników czekała niemiła niespodzianka. Wieczorem Rybak został przewieziony do Wrocławia i tu po cichu wypuszczony. W Zakładzie Karnym w Strzelinie Rybak, jeden z nieformalnych liderów wrocławskich nacjonalistów, przebywał od listopada. Trafił tam po tym, jak w listopadzie 2015 roku na wrocławskim Rynku spalił kukłę symbolizującą Żyda – w jarmułce, z pejsami i w chałacie. Sąd skazał go na to na trzy miesiące bezwzględnego więzienia, ale zaraz potem pozwolił odbywać karę w warunkach tzw. dozoru elektronicznego. Rybak nie dopełnił jednak warunków i ostatecznie trafił za kraty.

– Więzienie tego pana absolutnie nie zresocjalizowało – mówił nam po wypuszczeniu Rybaka jeden z wrocławskich sędziów. – W trakcie odbywania kary nie tylko nie żałował swego czynu, nie tylko był z niego dumny, ale wręcz zapowiadał, że dalej będzie palił kolejne kukły.

Spotkanie ze swoimi zwolennikami Rybak zorganizował dwie godziny później pod budynkiem sądu we Wrocławiu. Przyszło kilka osób. Zadowolony z wypuszczenia podpalacza kukły Żyda były ksiądz Jacek Międlar (na którym ciążą zarzuty nawoływania do nienawiści wobec Ukraińców i żydów) napisał na Twitterze „To co lewaczki. Piotr Rybak na wolności. Teraz kolej na was!”.

Więcej w Wyborczej

Rasistowski atak na 14 – latkę

2018/01/05
Na warszawskiej Ochocie przy ul. Słupeckiej doszło do ataku na 14-letnią ciemnoskórą dziewczynkę. Napastnik krzyczał „Polska dla Polaków”. Dziecko trafiło do szpitala. Policja dowiedziała się o ataku na dziecko od ojca dziewczynki, który zgłosił się na policję. Do zdarzenia doszło na Ochocie, przy ul. Słupeckiej. Wczoraj, około godz. 16 nieznany jeszcze sprawca zaatakował czternastolatkę o ciemniejszym kolorze skóry.Pobił ją, krzycząc przy tym „Polska dla Polaków”. Dziewczynka z licznymi obrażeniami trafiła do szpitala. Policja prowadzi śledztwo. Jak zapewnia cytowana przez portal warszawa.naszemiasto.pl Edyta Wisowska, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa III, sprawa jest przez policję traktowana w sposób priorytetowy.

Źródło: Rzeczpospolita

Atak na działacza LGBT

2018/01/05

Trzech zamaskowanych mężczyzn napadło na Kosmę Kołodzieja, bydgoskiego działacza LGBT, zaangażowanego w ruchy antyfaszystowskie. Sprawą zajęła się policja, choć początkowo uznała, że „nie widzi powodu”.Nowy Rok, kilka minut po godz. 21. Kosma Kołodziej, doktorant Collegium Medicum w Bydgoszczy, wysiadł na bydgoskim Dworcu Głównym z pociągu z Poznania. W dworcowym tunelu ktoś zawołał go po imieniu. – Odwróciłem się, ale nie rozpoznałem nikogo znajomego, więc szedłem dalej – opowiada. – Nagle otoczyło mnie trzech mężczyzn. Dwóch miało twarze zasłonięte kominiarkami, jeden – oliwkową kurtkę i czapkę z emblematem Zawiszy.

Kosma Kołodziej to bydgoski działacz zaangażowany w ruchy LGBT i ruchy demokratyczne. Przemawiał podczas lipcowych protestów w obronie niezawisłości sądów pod pomnikiem Kazimierza Wielkiego. Współorganizował listopadowy protest antyfaszystowski na Starym Rynku. Jest doktorantem Collegium Medicum, działa w charytatywnie, zajmuje się fotografią. – Nikomu nie robię krzywdy, nikomu nie wadzę. Po prostu mam swoje poglądy – mówi. – Dlaczego teraz mam się bać o swoje zdrowie i życie?

Więcej w Wyborczej

Rasistowski atak w Sopocie

2017/12/24

W sobotę ok. godz. 5 rano w barze z kebabem przy ul. Bohaterów Monte Cassino w Sopocie, czyli słynnym „Monciaku”, doszło do awantury. Wszystko wskazuje na to, że powodem burdy były uprzedzenia narodowościowe agresorów. Według relacji świadka grupa pijanych mężczyzn zaatakowała pracowników baru. Zaczęło się od wyzwisk i szybko przeszło do rękoczynów. Jeden z napastników rzucił krzesłem, które trafiło przypadkową klientkę prosto w głowę.

– Kiedy wszedłem do lokalu, zobaczyłem, jak trzech mężczyzn kłóci się z pracownikami lokalu, prawdopodobnie narodowości ukraińskiej. Polacy wyzywali ich i wykrzykiwali hasła takie jak „Polska dla Polaków”. W pewnej w chwili jeden z awanturujących się mężczyzn rzucił stołkiem barowym w kierunku lady i trafił w przypadkową klientkę. Kobieta straciła przytomność. Napastnicy wybiegli z lokalu i uciekli w kierunku dworca. Na miejsce została wezwana policja oraz pogotowie ratunkowe – opowiada świadek zdarzenia.

Sopocka policja potwierdza, że otrzymała zgłoszenie dotyczące uszkodzenia ciała, jednak nikt nie zgłosił ataku na tle rasowym czy narodowościowym. Wszystko wskazuje jednak na to, że to kolejny atak na tle narodowościowym skierowany wobec Ukraińców mieszkających na Pomorzu. W czerwcu w Chwaszczynie grupa pijanych Polaków zaatakowała dom, który zamieszkiwali obywatele Ukrainy pracujący w jednej z lokalnych firm.

Więcej w Wyborczej

Wyrok w sprawie rasistowskiego ataku na studenta z Lublina

2017/12/21

31-latkowi z Lublina postawiono zarzuty stosowania przemocy. Usłyszał również zarzut znieważania z powodu przynależności rasowej i narodowościowej. Mężczyzna przyznał się jedynie do pobicia zagranicznego studenta. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go na 8 miesięcy więzienia. Adam C. był dobrze znany policjantom, wielokrotnie karano go, m.in. za wandalizm.

Najpierw nazwał go „brudasem”, a następnie uderzył pięścią w twarz. Krzyczał również, że student z Arabii Saudyjskiej ma wracać do swojego kraju. Poszkodowany zaczął wzywać policję, wtedy Adam C. przestał go bić i uciekł.

Więcej w serwisie o2.pl

Wielokulturowy kalendarz Gdańska

2017/12/20

W kalendarzu wydanym przez Urząd Miasta w Gdańsku po raz pierwszy znalazły się nie tylko święta katolickie. – Chcieliśmy pokazać bogactwo miasta, które wynika z przenikania się wielu kultur oraz wyznań – mówi Anna Zbierska z Urzędu Miasta w Gdańsku. Gdański kalendarz na 2018 rok jest elegancko oprawiony w płótno oraz bogato ilustrowany. Nie trafi do regularnej sprzedaży – otrzymają go m.in. nauczyciele, dyplomaci, dziennikarze, zagraniczne ośrodki informacji turystycznej oraz seniorzy i ci gdańszczanie, którzy biorą udział w spotkaniach obywatelskich.

Nowością, w porównaniu z miejskimi kalendarzami z ubiegłych lat, jest zaznaczenie świąt, które obchodzą wyznawcy różnych religii – np. katolickiej środy popielcowej, żydowskiego Pesach, muzułmańskiego ramadanu czy prawosławnego Wniebowstąpienia Pańskiego.

– To pomysł prezydenta Gdańska – tłumaczy Anna Zbierska. – Zaznaczyliśmy w kalendarzu nie tylko święta katolickie, ale również muzułmańskie, żydowskie czy prawosławne. Chcieliśmy w ten sposób podkreślić, że każde z nich ma swoją wartość i że w Gdańsku jest miejsce dla wyznawców różnych religii. Ich przedstawiciele spotykają się zresztą każdego roku 1 listopada na wspólnej modlitwie na Cmentarzu Nieistniejących Cmentarzy.

Więcej w Wyborczej

Poznań walczy z rasizmem i uprzedzeniami

2017/12/17

„Wobec ludzi tolerancja to za mało, należy się szacunek”. Pod takim hasłem ruszyła kampania „My Poznań 36,6″. Twórcy klipu pokazują, że wszyscy ludzie są równi. Wspólnym mianownikiem jest chociażby 36,6 – temperatura ciała zdrowego człowieka. Ona miała chustę na głowie, on ciemniejszą karnację. To wystarczyło, żeby Paweł K. opluł Egipcjanina w poznańskim tramwaju i kazał mu „wypie…”. Mężczyzna odpowie za swoje rasistowskie zachowanie przed sądem. Ale podobnych sytuacji jest coraz więcej i to w całym kraju. Dlatego Poznań zaczął walkę z rasizmem i uprzedzeniami. Magistrat właśnie ruszył z kampanią, w której chce zwracać uwagę na to, co łączy, a nie co dzieli. -

Wszelka dyskryminacja jest łamaniem prawa, prowadzi do bierności i braku reakcji. Kampanią „My Poznań 36,6″ chcemy przypomnieć, że wszyscy jesteśmy sobie równi, a szacunek jest niezbywalnym prawem każdego człowieka – powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Więcej na tvn24.pl

Podpalacz kukły Żyda nie wyjdzie z więzienia

2017/12/16

Piotr Rybak, skazany za podpalenie kukły Żyda, nie wyjdzie z więzienia. Sąd odrzucił w piątek jego zażalenie na pozbawienie go możliwości odbywania kary w warunkach dozoru elektronicznego. W Zakładzie Karnym w Strzelinie Piotr Rybak przebywa od końca listopada. Trafił tam po tym, jak sąd skazał go na trzy miesiące za spalenie w listopadzie 2015 r. kukły Żyda na wrocławskim Rynku.

Początkowo karę odbywał w ramach dozoru elektronicznego. Ale po tym, jak próbował zastraszyć sprawującą nad nim dozór kurator, by wydłużyła mu czas, kiedy może przebywać poza domem, zdecydowano o umieszczeniu go w więzieniu. Najpierw na oddziale półotwartym. A po tym, jak udzielił telefonicznego wywiadu pełnego antysemickich treści, przeniesiono go na zwykły oddział zamknięty. Od tej decyzji się odwołał, ale w ub. tygodniu sąd okręgowy odrzucił jego argumentację. Na ponowne objęcie skazańca dozorem elektronicznym nie zgodził się w czwartek również sąd apelacyjny. Oznacza to, że w więzieniu Piotr Rybak przebywać będzie do 6 stycznia.

Więcej w Wyborczej

Policja zatrzymała mężczyznę, który zdewastował ośrodek muzułmański

2017/12/15

Do incydentu doszło pod koniec listopada przy ul. Bohaterów Września na warszawskiej Ochocie. Mieści się tam Ośrodek Kultury Muzułmańskiej, na terenie którego znajduje się meczet. Jak powiedział w piątek PAP Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, mężczyzna został zatrzymany na Pradze-Południe, dzięki „szeroko zakrojonym działaniom operacyjnym” policjantów, którzy przeanalizowali m.in. nagrania z monitoringu.

W mieszkaniu 34-latka funkcjonariusze zabezpieczyli ulotki nawołujące do nienawiści na tle różnic wyznaniowych. – Mężczyzna usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia o charakterze chuligańskim oraz posiadania ulotek nawołujących do nienawiści na tle różnic wyznaniowych w celu ich rozpowszechniania – powiedział Mrozek.

Po sprawdzeniu danych mężczyzny w policyjnym systemie informatycznym okazało się, że jest on poszukiwany nakazem doprowadzenia do aresztu śledczego za kradzież. – Był wcześniej zatrzymywany za uszkodzenie mienia, posiadanie narkotyków oraz kradzież z włamaniem – podała stołeczna policja.

Więcej w Radiu Zet

Szkoła musi przeprosić za homofobię

2017/12/14

Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok w sprawie prześladowania ucznia z powodu jego orientacji seksualnej. W uzasadnieniu sąd orzekł, że doszło do naruszenia dóbr osobistych skarżącego i zobowiązał szkołę do opublikowania oficjalnych przeprosin na swojej stronie www. Jest to pierwszy w historii polskiego sądownictwa wyrok przeciwko szkole za brak przeciwdziałania homofobii wśród uczniów. Sprawa ta pokazuje, że istnieją skuteczne środki prawne, z których mogą korzystać uczniowie i uczennice doświadczający przemocy motywowanej homofobią – komentuje wyrok  adw. Paweł Knut z Kampanii Przeciw Homofobii, pełnomocnik skarżącego szkołę Jakuba Lendziona.

Zespołu Szkół Gastronomiczno – Hotelarskich  w Warszawie. Tam przez rok rozgrywał się dramat nastoletniego wówczas Jakuba. Uczeń, który otwarcie mówił o tym, że jest gejem, był regularnie szykanowanych przez rówieśników. Szkolni koledzy wyzywali go od „pedałów”, „ciot” i „pedofili”. Wyśmiewali i obrzucali resztkami owoców, gumkami i długopisami. Notorycznie chowano mu plecak, a na szkolnym korytarzu rozklejano homofobiczne naklejki. Z czasem było tylko gorzej. Doskonałym pretekstem, by dać upust homofobicznej nienawiści okazały się walentynki, na które Kuba dostał kartkę z napisem „zakaz pedałowania”. Nikt nie reagował,  a koszmar nastolatka trwał dalej. Na stronach startowych szkolnych komputerów ustawiono zdjęcie dwóch mężczyzn uprawiających seks. Obrazek podpisano imieniem i nazwiskiem Kuby oraz tekstem „Jesteś jebanym homo”. Przemoc eskalowała i gumki, którymi dotąd rzucano w Kubę,  zastąpiły kamienie. Chłopak został nimi obrzucony przez grupę uczniów. Tuż obok terenu szkoły, do której chodził.

Cała informacja na stronie Kampanii Przeciw Homofobii.

Kontroler stracił pracę za rasistowski komentarz

2017/12/13

„Żaden wstyd a promocja miasta darmowa i znak dla tzw. »uchodźców« trzymajcie się z dala od BDG” napisał pod filmem obrazującym zajście w autobusie linii 56 kontroler filmy „Rewizor”. Z mężczyzną natychmiastowo została rozwiązana umowa o pracę.

– W związku z informacjami zamieszczonego komentarza mającego znamiona zachowań rasistowskich i ksenofobicznych informujemy, że Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy podjął natychmiastowe działania w tej sprawie tj. cofnięcie nadanych uprawnień oraz wniosek do firmy kontrolerskiej o rozwiązanie umowy o pracę z kontrolerem. Wpisy takie są niedopuszczalne i nie będą tolerowane przez ZDMiKP – czytamy w oświadczeniu Anny Koźlińskiej, Naczelnika Wydziału Taryf i Płatnego Parkowania ZDMiKP.

Wskutek informacji, które dotarły do firmy „Rewizor” zatrudniającej kontrolera, z mężczyzną natychmiastowo rozwiązano umowa o pracę. Jak się okazuje, zatrudniono go zaledwie 21 listopada i wciąż był w trakcie zdawania egzaminów.

Więcej w Tygodniku Bydgoskim

Policja poszukuje 6 uczestników Marszu Niepodległości

2017/12/13

Stołeczne policja poszukuje sześciu uczestników marszu narodowców w związku ze śledztwem dotyczącym publicznego propagowania faszyzmu lub nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym czy rasowym – poinformował we wtorek rzecznik prasowy KSP komisarz Sylwester Marczak. – Policjanci komendy stołecznej wyodrębnili sześć wizerunków, które zostały rozesłane po całej Polsce do wszystkich komend policji – powiedział Marczak. Oznacza to, że policjanci na podstawie tych informacji będą szukać wytypowanych osób.

11 listopada pod hasłem „My chcemy Boga” ulicami Warszawy przeszło – jak szacuje policja – około 60 tysięcy osób. Niektórzy uczestnicy marszu, oprócz polskich flag, nieśli także transparenty z hasłami: „Wszyscy różni, wszyscy biali” czy „Europa tylko dla białych”. Pojawiły się także doniesienia o wykrzykiwaniu haseł takich, jak „Sieg Heil”, „Biała siła”, „Żydzi won z Polski” i „Usunąć żydostwo z władzy”.

Więcej na tvnwarszawa.tvn24.pl

Zamość buduje drogę przez przedwojenny cmentarz żydowski

2017/12/09

Zamość, mimo protestów rabina Polski, buduje drogę przez przedwojenny cmentarz żydowski. Na budowie znajdowane są ludzkie kości. Prezydent Zamościa: – Nie mam pojęcia, skąd się tam wzięły. Pan Marian urodził się w latach 50. Nie ukrywa, że drogą jest zaskoczony. – Co tu dużo mówić – stwierdza – wszyscy wiedzieli przecież, że tam był cmentarz żydowski. Jestem wierzący i nie obchodzi mnie, jaką kto wiarę wyznaje. Ale uważam, że każde miejsce pochówku powinno być uszanowane, czy to żydowskie, katolickie czy prawosławne i drogi tu nie powinno być. Chodziłem do podstawówki z kolegą, który mieszkał w tej okolicy. Kiedy był dzieckiem, widział fragmenty macew porozrzucane po tym terenie. Bardzo dobrze to pamiętał. Myślałem, że droga ominie dawny cmentarz i pójdzie nieco bliżej torów kolejowych, nie wiem, dlaczego tak się nie stało.

Więcej w Wyborczej.

MSWiA: Problem mowy nienawiści wobec muzułmanów jest marginalny

2017/12/08

Z punktu widzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji problem mowy nienawiści wobec muzułmanów jest marginalny i na pewno nie ma charakteru masowego – powiedział w czwartek z-ca dyr. Departamentu Analiz i Polityki Migracyjnej w MSWiA Adam Knych. Knych uczestniczył w posiedzeniu Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, w trakcie którego dyskutowano nad projektem dezyderatu skierowanego do prezesa Rady Ministrów „w sprawie negatywnych postaw wobec muzułmanów w Polsce”. W tekście dokumentu czytamy, że Komisja „z wielkim niepokojem obserwuje radykalną zmianę postaw wobec muzułmanów i islamu w Polsce”. Jak podkreślają autorzy, wpływ na zmianę ma przede wszystkim „szerząca się mowa nienawiści, nie tylko w Internecie” i bez podjęcia natychmiastowych działań może dojść do kolejnych przestępstw, aktów dyskryminacji i nierównego traktowania muzułmanów w Polsce, w tym obywateli polskich.

Komisja chce zwrócić się do premier z prośbą o podjęcie systemowych działań, które pozwolą zlikwidować z przestrzeni publicznej mowę nienawiści skierowaną wobec muzułmanów oraz walkę z aktami dyskryminacji.

Więcej w Gazecie Prawnej.

Stanowisko Senatu UW ws. haseł ksenofobicznych podczas warszawskiego Marszu Niepodległości

2017/12/07

Senat Uniwersytetu Warszawskiego dostrzega i jednocześnie z całą mocą potępia ksenofobiczne hasła i symbole, które pojawiły się na ulicach Warszawy podczas Marszu Niepodległości” – czytamy w uchwale przyjętej podczas nadzwyczajnego posiedzenia Senatu UW, które odbyło się 6 grudnia.

Senatorowie wezwali władze państwowe do podjęcia wszelkich działań, aby sytuacja, do której doszło podczas Marszu Niepodległości 11 listopada tego roku, nie powtórzyła się w przyszłości oraz aby zbliżające się obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę państwowości przebiegały w atmosferze szacunku wobec wszystkich.

Pobicie Niemców w Łodzi

2017/12/05

W niedzielę nad ranem na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi grupa łysych mężczyzn pobiła trzech Niemców. Jednego z nich czekają dwie skomplikowane operacje twarzy. Wszyscy trzej poszkodowani pracowali dla firm związanych z koncernem Volkswagena i realizowali projekt badawczy w Instytucie Transportu Samochodowego w Warszawie, a do Łodzi przyjechali zwiedzić miasto i miło spędzić czas. – Za rozmowę w języku niemieckim trzech obywateli Niemiec zostało pobitych, w tym jeden bestialsko został uderzony butelką od piwa w twarz. Zupełnie bez powodu, bez jakiejkolwiek utarczki słownej z napastnikami. Zdarzenie miało miejsce w Łodzi, na ul. Piotrkowskiej – a ponoć Piotrkowska to turystyczna wizytówka Łodzi – mówi Paweł, znajomy jednego z pobitych.

Więcej w Dzienniku Łódzkim

Premier Kanady przeprasza osoby LGBT

2017/12/03

Tak emocjonalnych przeprosin nie spodziewała się społeczność LGBT. Premier Kanady ze łzami w oczach przeprasza ich za wieloletnią dyskryminację. Piotr Godzisz z Lambda Warszawa i Marcin Rodzinka z Kampania Przeciw Homofobii mówią o tym, co w naszym kraju jest do zrobienia m. in. w oparciu o najnowszy raport o życiu społecznym osób LGBTA w Polsce.

Materiał w Polska i Świat

Wyrok ws. znieważenia i pobicia Chińczyka

2017/12/03

Sąd dość surowo potraktował parę 22-latków, która w kwietniu w autobusie łódzkiego MPK znieważyła i poturbowała Chińczyka. W sprawie tej na ławie oskarżonych zasiadało dwoje 22-latków: Paulina P. i jej przyjaciel Arkadiusz O. Ona została skazana na nawiązkę w wysokości 500 zł na rzecz Chińczyka i osiem miesięcy ograniczenia wolności, co oznacza, że w tym okresie musi przepracować społecznie 25 godzin na miesiąc. On ma zapłacić 1 tys. zł nawiązki, został też skazany na 1,5 roku ograniczenia wolności, co wiąże się z pracami społecznymi w wymiarze 25 godzin na miesiąc. Wyrok, który zapadł wczoraj w Sądzie Okręgowym w Łodzi, nie jest prawomocny.

Więcej w PolskaTheTimes

Zwolniona za rasistowskie komentarze do klienta

2017/12/03

To jest Polska i powinieneś mówić po polsku, jesteś czarny – w tych słowach pracownica Meat & Fit – Slow Food zwróciła się do klienta restauracji. Właściciel lokalu natychmiast zareagował. Spotkał się z obrażonym klientem, aby wyjaśnić sytuację. – Nasza firma wyciągnie najsurowsze konsekwencje wobec pracownika – czytamy w oświadczeniu restauracji. Jakie? Pożegna się z pracą.

Azad Wayne na długo zapamięta wizytę w restauracji Meat & Fit. Właściciel lokalu i pracownicy również, gdyż spadła na nich fala krytyki. Wayne na profilu restauracji opisał sytuację, która spotkała. Obsługująca go pracownica miała zwrócić się mu uwagę, że ma mówić po polsku. – Jesteś czarny – dodała, a przy tym miała w zrobić gest ręką przypominający wymiotowanie. – Jeśli firma ma politykę anty-zagraniczną lub pracownicy nie chcą sprzedawać swojej żywności obcokrajowcom, to w zasadzie mogą napisać „jedzenie tylko dla Polaków” – komentował zdenerwowany klient.

Więcej w natemat.pl

Sąd zaostrzył karę dla podpalacza kukły Żyda

2017/12/02

Odsiadujący karę więzienia za spalenie kukły Żyda Piotr Rybak został karnie przeniesiony z oddziału półotwartego do zamkniętego. To konsekwencja pełnego antysemickich wątków telefonicznego „wywiadu”, jakiego udzielił tydzień temu zza krat. „Wywiad”, a w zasadzie zapis dwóch telefonicznych rozmów Rybaka z Jarosławem Bogusławskim, ten ostatni zamieścił na Facebooku tydzień temu. Podpalacz kukły Żyda mówił w nim m.in.: – Polska dla Polaków, a nie dla tych, którzy pod płaszczykiem polskości mówią, że są Polakami, a mają inne nazwiska i inną nację (…) Czarny lub człowiek innej nacji nigdy nie będzie patriotą.

Po publikacji rozmowy we wrocławskim wymiarze sprawiedliwości zawrzało. Przewodniczący V Wydziału Penitencjarnego i Nadzoru nad Wykonywaniem Orzeczeń Karnych wrocławskiego sądu okręgowego interweniował w tej sprawie u dyrekcji Zakładu Karnego w Strzelinie, gdzie siedzi Rybak, a także w Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej.

Więcej w Wyborczej

Atak na wrocławski bar z kebabem

2017/11/30

„Jeb… muzułmanów”, „Polska dla Polaków”, „Nie chcemy was w Polsce” – krzyczało około 40 osób pod lokalem z kebabem przy ul. Ruskiej. Rzucano butelkami w szyby, uderzano w nie pięściami i kopano. Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. Około godz. 2 do lokalu Galatta Kebeab przy ul. Ruskiej 47–48 wbiegł młody mężczyzna – student z Turcji. – Prosił o pomoc. Mówił, żebym zawiadomił policję, bo on i jego znajomi, również studenci, zostali zaatakowani w pasażu Niepolda – opowiada Onur Barak, właściciel restauracji.

Mężczyzna pobiegł zobaczyć, co dzieje się w pasażu. Zobaczył, że wokół siedmiu młodych ludzi stoi grupa ubranych na czarno mężczyzn. Krzyczeli „Jeb… muzułmanów”, „Jeb… Turków”, „Polska dla Polaków”, „Nie chcemy was w Polsce”. – Na początku było ich około dwudziestu, ale schodziło się coraz więcej, więc krzyknąłem, żeby ci młodzi ludzie z mojego kraju uciekli ze mną do lokalu – mówi Onur Barak.

Więcej w Wyborczej

Wszczęte śledztwo ws. szubienic dla europosłów PO

2017/11/30

Katowicka prokuratura wszczęła w środę śledztwo w sprawie sobotniej pikiety narodowców. – Prowadzimy je pod kątem stosowania bezprawnych gróźb wobec europosłów popierających rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie Polski – mówi rzecznik prokuratury.Prokuratorzy zapowiadają przesłuchania europosłów, których zdjęcia zostały powieszone na szubienicach. W postępowaniu otrzymali oni status pokrzywdzonych.

– Prowadzący śledztwo musi też ustalić dokładny przebieg zdarzenia, ustalić organizatorów, a także skonfrontować nagrania z zeznaniami świadków – mówi prokurator Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Dodaje, że po zgromadzeniu dowodów prokurator oceni, czy zachowanie organizatorów i uczestników wyczerpało znamiona przestępstwa.

Więcej w Wyborczej

Radny PiS chce „dostawić szubienice i powiesić całe PO”

2017/11/29

Jak radny PiS skomentował żądania polityków PO, by Mariusz Błaszczak, czyli szef MSWiA, i Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, zdecydowanie zareagowali na głośną akcję narodowców z wieszaniem wizerunków polityków Platformy na szubienicach? „Zgadzam się z tym. Potrzebna reakcja. Dostawić szubienice i powiesić całe PO” – napisał na Twitterze Karol Wyszyński, radny miejski w Nowogrodzie (woj. podlaskie).

Potem tłumaczył, że odnosił się do zdjęć, ale mleko się rozlało i inni użytkownicy Twittera nie zostawili na nim suchej nitki. Na skandaliczne słowa uwagę zwrócił dziennikarz „Polski The Times” Witold Głowacki. Sam zainteresowany już zamknął swój profil na Twitterze.

Więcej w natemat.pl

Studencki Komitet Antyfaszystowski

2017/11/28

Studenci Uniwersytetu Warszawskiego sprzeciwiają się przejawom faszyzacji przestrzeni publicznej. We wtorek powołali Studencki Komitet Antyfaszystowski. – Chcemy pokazać, że na uniwersytecie są grupy studentek i studentów, które jednoznacznie sprzeciwiają się przejawom faszyzmu w naszym kraju i na terenie uczelni – mówili przedstawiciele komitetu, którzy ogłosili decyzję przed bramą główną UW. Komitet tworzą studenci różnych kierunków, m.in. filozofii, filologii polskiej, prawa, fizyki, antropologii kultury.

Więcej w Wyborczej

Narodowcy „powiesili” europosłów PO

2017/11/26

Zdaniem narodowców posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy w Parlamencie Europejskim głosowali za rezolucją wzywającą polski rząd do przestrzegania obowiązującej w UE zasady praworządności, to zdrajcy. W sobotę przed pomnikiem Wojciecha Korfantego w Katowicach powiesili ich portrety na szubienicach. Narodowcy przekonywali, że szubienica to najlepsza kara, i nawet jak minister Szyszko wytnie wszystkie drzewa w Polsce, to szubienic nie zabraknie. Chociaż happening organizowały aż cztery ugrupowania: Ruch Narodowy Region Śląsko-Zagłębiowski, Młodzież Wszechpolska – Okręg Śląski, Górnośląskie Stronnictwo Narodowe i ONR Brygada Górnośląska (Narodowe Katowice), to z relacji portalu katowice24.info wynika, że w manifestacji uczestniczyła tylko garstka osób.

Więcej w Wyborczej

Panfil bez kary

2017/11/25

Nie będzie kary dyscyplinarnej dla historyka, dr. habilitowanego Tomasza Panfila za jego słowa o tym, że „po agresji Niemiec na Polskę, sytuacja Żydów nie wyglądała bardzo źle”. Uczelnia nie zdecydowała się wszcząć postępowania dyscyplinarnego wobec naukowca. Uznano, że przeprosiny, które zamieścił w internecie, na ten moment wystarczą.

Najpierw z Tomaszem Panfilem spotkało się kolegium dziekańskie Wydziału Nauk Humanistycznych. Potem odbyła się również rozmowa z rektorem KUL. – Oba spotkania miały podobny przebieg – dr hab. Panfil został poproszony o  wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, a następnie został pouczony przez przełożonych. W ramach wyjaśnienia utrzymywał, że nie chciał nikogo urazić, ale przyznał, że sformułowanie „nie była zła” było niefortunne – mówi nam rzecznik uczelni, Lidia Jaskuła.

Więcej w tok.fm

Koniec faszyzmu na Allegro

2017/11/24

Napis „shooting club Poland-South Africa” i wizerunek rewolweru – do niedawna koszulkę z takim wzorem można było kupić w serwisie Allegro. Niżej znajdował się napis „tribute to Janusz Waluś”. Jasno wskazywał, że noszenie koszulki jest formą czci dla polskiego zamachowca, który w 1993 roku, chcą zatrzymać demontaż apartheidu, zamordował w RPA czarnoskórego polityka Chrisa Haniego. Waluś, starający się bez sukcesów o zwolnienie warunkowe, stał się ostatnio idolem polskiej skrajnej prawicy.

Nie oznacza to, że przedmioty, z którymi walczyła Fundacja Zielone Światło, znikły z Allegro. Nadal można tam kupić m.in. współcześnie wyprodukowane popiersia Adolfa Hiltera i flagi Waffen SS. Z wypowiedzi rzecznika Allegro wynika jednak, że wkrótce mogą podzielić los koszulek propagujących czyn Walusia. – Czasem wyznaczenie granicy tego, co zakazane, a co służy celom historycznym, artystycznym lub naukowym, jest wyzwaniem. Dlatego planujemy podjęcie dialogu i nawiązanie współpracy z szeregiem instytucji i organizacji badawczych, naukowych a także z NGO, aby wspólnie wypracować zasady wyznaczania tej granicy, nie naruszając przy tym wolności słowa – mówi Paweł Klimiuk.

Więcej w Rzeczpospolitej

Kołakowska czuje się bezkarna

2017/11/22

Sąd w Gdańsku uchylił ponowne umorzenie sprawy Anny Kołakowskiej przez prokuraturę. Radna PiS napisała na Facebooku, odnosząc się do posłanki Agnieszki Pomaskiej (PO), że „trzeba to coś złapać i ogolić na łyso”. Jednak Kołakowska zdaje się nie przejmować decyzją sądu. „Nie robi to na mnie wrażenia” – mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu”.

Prokuratura dwukrotnie umarzała postępowanie wobec radnej partii rządzącej. Zdaniem śledczych polityk PiS słowa o „goleniu na łyso” to wyłącznie wyraz dezaprobaty, a nie wezwanie do naruszenia nietykalności cielesnej, a poza tym wpis Kołakowskiej nie zawiera wulgaryzmów, wiec radna nie powinna stanąć przed sądem. Jednak sąd dopatrzył się w słowach o ogoleniu „tego czegoś” więcej niż prokuratura i dziś uchylił jej decyzję.

Więcej w natemat.pl

Działacz Razem pobity na homofobicznym tle

2017/11/22
Działacze partii Razem zostali pobici w Krakowie. Napastnik trafił na komisariat. Po kilku miesiącach dochodzenie zostało umorzone z powodu „braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa”. Sprawę opisuje Michał Pytlik. Mężczyzna w maju tego roku szedł krakowskim Kazimierzem z innymi członkami Razem.

„Byliśmy na Kładce Ojca Bernatka i rozmawialiśmy o orientacjach seksualnych. Wtedy przyczepiło się do nas dwóch mężczyzn. Mieli problem z „pedałami”.” – relacjonuje Pytlik. Napastnicy fizycznie zaatakowali grupę znajomych. „Część z nas dostała pięściami między oczy. Niektórych kopano na ziemi. W naszą stronę poleciały szklane butelki (jedną z nich dostałem w lewe ramię). Zagrożeni byli goście z ogródka miejscowej kawiarni.”

Na miejscu pojawiła się policja. Na komisariat trafił jeden z napastników. Poszkodowani zgłosili przestępstwo motywowane nienawiścią. Złożono w tej sprawie zeznania, dokumenty poświadczające obrażenia na ciele oraz zdjęcia. Po kilku miesiącach Pytlik otrzymał odpowiedź policji. Funkcjonariusze umorzyli dochodzenie z powodu „braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa”.

„To niesłychane. Zachowanie policji i przyzwolenie rządu sprawiają, że bezwstydni, bezczelni agresorzy mogą robić wszystko, a i tak pozostaną bezkarni. Policja ma wszystko, czego trzeba, lecz „brakuje jej danych”, by ukarać tak ewidentną przemoc” – komentuje mężczyzna.

Więcej w Rzeczpospolitej

Antysemita na rządowym kongresie

2017/11/19

Kongres 590 odbywa się 16 i 17 listopada w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym G2A Arena w Jasionce koło Rzeszowa. Jednym z najważniejszych wydarzeń Kongresu 590 będzie ogłoszenie laureatów Nagrody Gospodarczej Prezydenta Andrzeja Dudy. Na miejscu będzie także premier Beata Szydło. „Musimy wprowadzić w Polsce nowe prawo na fundamencie prawa naturalnego, bo obecnie funkcjonujące w Polsce TALMUDYCZNE prawo, oparte na systemie wierzeń Marcina Lutra, nie jest godne osoby ludzkiej” – brzmi fragment rozdawanej podczas kongresu ulotki. Czytelnik natemat.pl pisze o „antysemickim szaleńcu”, który przekazuje takie treści uczestnikom wydarzenia.

Więcej w natemat.pl

Waluś nie wyjdzie na wolność

2017/11/18

Polski imigrant, sprawca najgłośniejszej zbrodni politycznej współczesnej Afryki Południowej, pozostanie w więzieniu. Minister sprawiedliwości Michael Masutha odmówił prośbie, by po 24 latach darować mu resztę dożywotniego wyroku. Michael Masutha powtórzył, że po zapoznaniu się z historią więźnia doszedł do wniosku, że nie ujawnił on szczegółów spisku na życie Haniego. Według ministra nie ma żadnych wątpliwości, że Waluś pełnił w nim jedynie rolę cyngla, zabójcy. Minister dodał też, że w więzieniu Waluś się nie zmienił i choć wyraził współczucie dla żony i córek Haniego, wciąż uważa, że zamach na niego był usprawiedliwionym aktem politycznym. Minister powiedział też, że Waluś nie zmodyfikował swoich poglądów na świat i uznał, że może z nich wynikać zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

Więcej w Tygodniku Powszechnym

W Sejmie człowiek w koszulce „Rasista. Ksenofob. Patriota. Polska bez islamu”

2017/11/15

„W Sejmie swobodnie po głównym holu paraduje człowiek w tshircie „jestem patriota, jestem rasistą. Precz z islamem.” Co się dzieje? Gdzie straż marszałkowska? Wczoraj na ulicach, dzisiaj w Sejmie, za chwilę będą u władzy” – napisał na Twitterze poseł PO Sławomir Nitras. Wezwał straż marszałkowską. Mężczyzna w koszulce wszedł do łazienki i przebrał się. Wyszedł w innej: z logo Kukiz’15 Częstochowa.

O środową sytuację w Sejmie Agnieszka Gozdyra zapytała w programie „Tak czy Nie” Tomasza Rzymkowskiego z Kukiz’15. – Uważam, że trzeba wyciągnąć konsekwencje wobec posła, który go zaprosił. Ja nigdy nie wpuszczam do Sejmu osób, których nie znam i za które nie jestem w stanie ręczyć swoją osobą – powiedział poseł.

Więcej w Polsat News

Międzynarodowa Rada Oświęcimska nt. rasizmu w Polsce

2017/11/15

Rada Oświęcimska przy premierze zebrała się na planowanym posiedzeniu. Jego tematami były liczne kwestie związane z jej działalnością. Podsumowano ostatnie jej lata, mówiono także o planach na przyszłość. W posiedzeniu wziął udział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

Jednak poza dyskusją o upamiętnianiu Holocaustu, Rada podjęła dwie uchwały, dotyczące bieżących wydarzeń. Pierwsza dotyczy rasizmu i nacjonalizmu. „Międzynarodowa Rada Oświęcimska z ogromnym niepokojem obserwuje odradzanie się postaw rasistowskich i antysemickich oraz wtargnięcie w przestrzeń publiczną mowy nienawiści i agresywnego nacjonalizmu. Znając tragiczną historię Auschwitz-Birkenau nie ma wątpliwości, dokąd może to prowadzić. Dlatego apelujemy do rządów europejskich o zdecydowane reagowanie i skuteczne przeciwdziałanie.”

Więcej w Gazecie

Gazeta Polska „przeprasza” za okładkę z uchodźcami

2017/11/04

„Gazeta Polska” w lipcu wykorzystała zdjęcia uchodźców, które zrobili Rafał Wojczal i Wojciech Wilczyński. Wbrew woli i niezgodnie z intencjami autorów. Teraz przeprasza, ale nie w sposób, którego oczekiwał prawnik fotoreporterów. Sprawa może się skończyć w sądzie.

Na okładce jednego z lipcowych numerów „Gazety Polskiej” opublikowano zdjęcie Irakijczyków nad przykrytymi białymi prześcieradłami ciałami na tle burzy z piorunami, słupka granicznego Republiki Federalnej Niemiec i tablicy wjazdowej do Unii Europejskiej. Jaskrawożółty tytuł „Uchodźcy przynieśli śmiertelne choroby” zapowiadał materiał, z którego czytelnik tygodnika mógł się dowiedzieć, że Europie ma grozić kryzys epidemiologiczny wywołany przez uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu.

- Treść przeprosin nie spełnia naszych oczekiwań i jest zrozumiała głównie dla prawników. Czytelnik „Gazety Polskiej” nie zauważy ich. A nawet jeśli, to nie wynika z nich to, co tak naprawdę się stało – wyjaśnia Tomasz Ejtminowicz.

Więcej w Wyborczej

Bez kary za pochwalanie pobicia Turków

2017/10/28

Łukasz K., trener piłkarski z Torunia, w internecie pochwalał rasistowskie pobicie tureckich studentów. Sąd dał mu szansę na poprawę i warunkowo umorzył postępowanie. W czerwcu 2016 r. na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu chuligani pobili grupę studentów z Turcji, jeden z napadniętych doznał wstrząsu mózgu. „Chłopak trochę cwaniakował, to i zarobił w turban od chłopaków z Bydgoskiego. Dla mnie prawidłowa i naturalna reakcja. Czas rozmów z tymi nacjami już się skończył” – napisał K. na Facebooku.

Prokuratura uznała to za publiczne nawoływanie do nienawiści narodowościowej i religijnej oraz pochwalanie przestępstwa. Sąd Rejonowy w Toruniu zgodził się, że wina 32-letniego trenera nie budzi wątpliwości. Mimo to odstąpił od jego ukarania, warunkowo umarzając sprawę na rok. Jeśli w tym czasie K. znów narozrabia, jego komentarz wróci na wokandę. Ma też zapłacić 700 zł na cele społeczne oraz 200 zł kosztów i opłat sądowych.

Więcej w Wyborczej

Władze Lazio Rzym walczą z antysemityzmem

2017/10/25

Kibole Lazio w antysemickich atakach na fanów AS Roma wykorzystali wizerunek Anny Frank, ofiary Holocaustu. Władze klubu zdecydowały, że co roku będą organizować wycieczkę do byłego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau dla 200 kibiców. A przed każdym meczem w tym tygodniu fani i zawodnicy uczczą minutą ciszy pamięć ofiar Zagłady.

Po meczu Lazio Rzym z Sassuolo, na którym wznoszono rasistowskie okrzyki, zamknięto północną trybunę na stadionie w Rzymie, gdzie siadają najzagorzalsi fani klubu. W niedzielę przenieśli się więc na trybunę południową. Po meczu służby porządkowe znalazły tam tzw. wlepki przedstawiające Annę Frank w koszulce AS Roma – informuje „Rzeczpospolita”.

Głos w sprawie zabrały także władze Włoch i Unii Europejskiej. Były premier Włoch Matteo Renzi apeluje na Twitterze o tymczasowe dodanie gwiazdy Dawida do strojów piłkarzy klubu.Obecny szef włoskiego rządu Paolo Gentiloni nazwał wlepki „nieprawdopodobnymi” i „nieakceptowalnymi” oraz podkreślił, że zdarzenia „nie można ignorować”. Przewodniczący europarlamentu Antonio Tajani nazwał wykorzystanie wizerunku Anny Frank na wlepkach o antysemickim charakterze sprawą „bardzo poważną”. „The Guardian” przypomina, że w historii klubu zdarzały się wcześniej podobne antysemickie i rasistowskie  akcje. Blisko 20 lat temu kibole wywiesili transparent zaadresowany do fanów innej drużyny z napisem: „Auschwitz jest waszą ojczyzną. Piekarniki są waszymi domami „.

Więcej w Wyborczej

Rasistowski atak w Szczecinie

2017/10/23
W sobotę po południu w rejonie ul. Wyszyńskiego w Szczecinie doszło do pobicia. Jak podają świadkowie zdarzenia, ofiarą padł ciemnoskóry mężczyzna. Interweniował policjant po służbie. Informację o pobiciu oraz zdjęcie z zatrzymania redakcja otrzymała od osób, które były świadkami tego zdarzenia. – Ciemnoskóry mężczyzna szedł sobie spokojnie, szukał ul. Wyszyńskiego – relacjonuje Internauta. – Napastnik, który na zdjęciu leży na chodniku, najpierw zaatakował słownie a później siłowo obcokrajowca. Gdy całą tę sytuację zobaczył policjant, który nie był na służbie, natychmiast obezwładnił go. Po chwili pojawili się trzej inni funkcjonariusze, wezwano radiowóz. Kiedy jeden z policjantów zapytał dlaczego on to zrobił, odpowiedział, że… dla zabawy.