Otwarta brama polski english

Monitoring

Poseł PiS pełen nienawiści

2017/06/21

Kaliski poseł Jan Mosiński w internecie tropi Żydów, ale nie lubi też Arabów. „…chory na umyśle, arabski, wielbłądzi łeb” – napisał o polityku PO.Mosiński jest pomysłodawcą Ogólnopolskich Pielgrzymek Robotników do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, które są oczkiem w głowie toruńskiego Kościoła. Ale Kościół i czysta działalność związkowa mu nie wystarczają. Angażuje się w Akcję Wyborczą „Solidarność”. Startuje w wyborach parlamentarnych, ale sukcesu nie odnosi. Mosiński pokochał media społecznościowe. Udziela się na Twitterze, ma konta na Facebooku – polityczne i prywatne. W sieci uderza z coraz grubszej rury. Informację o spaleniu żywcem nieuczciwego pracodawcy w Indiach dedykuje rodzimemu biznesowi, tropi Żydów i homoseksualistów.

„Szejnfeld, kaliski żyd, ma jakieś kompleksy” – to o pośle Platformy, a dziś eurodeputowanym Adamie Szejnfeldzie.

„Kuczyński Waldemar, rzekomo kaliski żyd, członek PZPR, znawca wszystkiego” – to o doradcy premiera Tadeusza Mazowieckiego.

Dostaje się też prezesowi Fundacji Batorego Aleksandrowi Smolarowi: „Smolar – etatowy żyd, na UW asystent u Brusa [Włodzimierza, ekonomisty z przeszłością politruka], osławionego siepacza bezpieki. Coś więcej?”.

W rozmowie z „Wyborczą” Mosiński dziwi się, że ktoś mu zarzuca atakowanie innych narodowości.

– Nie jestem antysemitą. Mam ogromny szacunek dla naszych starszych braci w wierze. Jeśli ktoś uznaje moje wpisy za antysemickie, to jest to chore, bo nikogo nie potępiam. A jeśli kogoś krytykuję, to tylko za to, co robi złego.

Więcej w Wyborczej

Uchwała Senatu WUM w sprawie sytuacji uchodźców w Europie

2017/06/20

29 maja br. Senat Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, kierując się ideami tolerancji, demokracji i postępu, w geście solidarności wobec ludzi uciekających przed wojną i prześladowaniami, podjął uchwałę w sprawie sytuacji uchodźców w Europie. Uchwała zyskała aprobatę Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych (KRAUM).

Więcej na stronie wum.edu.pl

Polak skazany za napaść na Egipcjanina

2017/06/19

20-latek pobił mężczyznę 11 listopada zeszłego roku, zrobił to z kolegą, który też został już zidentyfikowany. Napastnicy wyzywali pracownika lokalu z kebabem i krzyczeli do niego: „Uciekaj, my tu ciebie nie chcemy! To nie jest twój kraj”. W wyniku napaści Egipcjanin doznał ciężkich obrażeń i trafił do szpitala. Po dojściu do siebie postanowił razem z rodziną opuścić miasto.

Sędzia, Grzegorz Skordzki, wygłosił trwającą ponad 20 minut przemowę uzasadniającą wyrok. Jak czytamy na portalu 4lomza.pl Skrodzki podkreślał, że ” materiał dowodowy, zgromadzony w postępowaniu i w toku rozprawy, nie budzi wątpliwości, że oskarżony dopuścił się czynu, a jego zachowanie miało ewidentnie cechy napaści z powodów narodowych i etnicznych”. Sędzia podkreślał też, że problem napaści na tle rasistowskim rośnie. – Ostatnio rozszerzyła się skala ataków na cudzoziemców. Niedopuszczalne jest atakowanie i sprawianie krzywdy innym ludziom, a tym bardziej naganna jest ksenofobia i rasizm. Ta postawa sprzeciwia się wartościom ludzkim i społecznym. Jesteśmy światem wielokulturowym – wyjaśniał.

Więcej w serwisie wp.pl

19-latka zaatakowała Ukraińca na przystanku

2017/06/17

Prokuratura wyjaśnia okoliczności usiłowania zabójstwa 20-letniego Ukraińca mieszkającego w Wodzisławiu Śląskim. – Wszystko wskazuje na to, że kilkanaście ciosów nożem zadała mu 19-letnia dziewczyna – twierdzą śledczy. – Zarówno 19-latka, jak i towarzyszący jej dwaj mężczyźni zostali już aresztowani. Zarzut usiłowania zabójstwa przedstawiono dziewczynie, jej kompani odpowiedzą za rozbój – mówi prokurator Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

W jednym z parków w Wodzisławiu Śląskim 19-latka piła alkohol ze swoim znajomym. W pewnym momencie dołączył do nich pracujący na Śląsku 20-letni Ukrainiec. Obcokrajowiec wyjął telefon komórkowy i puścił z niego muzykę. – Po jakimś czasie poszedł to toalety, a kiedy wrócił nie zastał już znajomych, z którymi pił, a także swojej komórki – mówi rzecznik prokuratury. Za usiłowanie zabójstwa 19-latce grozi dożywocie.

Więcej w Wyborczej

Nienawistny incydent na lotnisku Chopina

2017/06/14

Podczas kontroli bezpieczeństwa pracownik Lotniska Chopina dopytywał holenderską reżyserkę Niki Padidar o jej pochodzenie. Kiedy powiedziała, że pochodzi z Iranu, usłyszała komentarze o tym, dlaczego nie ma na sobie burki.

Niki Padidar przyjechała do Polski na cztery dni, by w ramach warszawskiego Festiwalu Filmowego dla Dzieci i Młodzieży „Kino w Trampkach” poprowadzić warsztaty dla polskich reżyserów.

W piątek 9 czerwca wracała do Holandii z Lotniska Chopina. W czasie rutynowej kontroli bezpieczeństwa miała zostać obrażona przez pracownika lotniska. Zdarzenie opisał na Facebooku Maks Piłasiewicz, jeden z organizatorów festiwalu zajmujący się gośćmi, który został poinformowany o zajściu przez reżyserkę.

„Pracownik lotniska zapytał Niki o jej pochodzenie, na jej odpowiedź o tym, że mieszka w Amsterdamie, ten ją dalej dopytywał o kraj pochodzenia. Gdy odpowiedziała, że pochodzi z Iranu, zapytał „gdzie jest Twoja burka?” i dalej „przecież wszyscy w Iranie noszą burki”. Po czym wziął jej bagaż podręczny do szczegółowej kontroli”.

Więcej w Wyborczej

Wyzywali ośmiolatkę od „Arabusów”

2017/06/13

Pani Aga opisała historię, która wydarzyła się przed blokiem na warszawskim Bemowie. Koledzy zaciekawili się ciemniejszą karnacją jej córki. Gdy dowiedzieli się, że ojciec pochodzi z Arabii Saudyjskiej, zaczęły się wyzwiska. Ośmioletnia córka pani Agi w niedzielę bawiła się z innymi dziećmi przed blokiem na warszawskim Bemowie. W pewnym momencie, jak twierdzi pani Aga, koledzy dziewczynki zainteresowali się jej ciemniejszą karnacją dziewczynki. Ta wyjaśniła, że jej ojciec pochodzi z Arabii Saudyjskiej.

„Mamo, ja nie jestem terrorystką, ja przecież nikogo bym nie zabiła!” – miała powiedzieć jej roztrzęsiona córka po tym, jak uciekła wyśmiewającym ją chłopcom. Pani Aga nie obwinia jednak dzieci. „Ich okrutna reakcja raczej odzwierciedla to, co dorośli z ich otoczenia mówią na temat obcokrajowców, Arabów” – pisze.

Więcej na metrowarszawa.gazeta.pl

Seans nienawiści Międlara pod sądem

2017/06/08

Pierwsza rozprawa ws. byłego księdza Jacka Międlara za nami. Mężczyzna skomentował aktywność polityczną posłanki Joanny Scheuring-Wielgus słowami, że kiedyś dla takich była brzytwa. W rozmowie z naTemat polityczka .Nowoczesnej przyznała, że od czasu tego tweeta otrzymuje groźby śmierci i jest pod ochroną policji. Teraz zaś można zobaczyć, jak Międlar modlił się ze swoimi zwolennikami pod sądem.

Na sali sądowej były ksiądz Międlar nie miał nic do powiedzenia. Skorzystał ze swojego prawa do odmowy odpowiedzi na wszelkie pytania. Jednak zrekompensował to sobie pod budynkiem sądu okręgowego w Warszawie, gdzie razem ze swoimi zwolennikami pogrążył się w modlitwie. Jak relacjonowała Agata Czarnacka z „Polityki”, kilku towarzyszy Międlara miało na sobie t-shirty z treścią jego tweeta o brzytwie. Nagranie modłów Międlara trafiło do internetu.Były ksiądz rzymskokatolicki krzyczy do mikrofonu, że trzeba się pomodlić za Żydów, lewaków i syjonistów. Następnie wraz ze swoimi zwolennikami zaczął skandować „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. W tym samym czasie do budynku sądu pod ochroną policji wchodzi posłanka Scheuring-Wielgus wraz ze wspierającymi ją członkami .Nowoczesnej oraz przedstawicielami Obywateli RP.

Więcej w serwisie natemat.pl

Lekarz – antysemita przyłapany na gorącym uczynku

2017/06/03

Ponad 20 samochodów uszkodził 37-letni lekarz z Lublina. Prokuratura chce mu postawić zarzuty wandalizmu i szerzenia nienawiści, musi jednak poczekać na opinię biegłych psychiatrów. Po uzyskaniu zgody śledczy postawią Łukaszowi M. zarzuty dotyczące uszkodzenia samochodów oraz propagowania faszyzmu i szerzenia nienawiści na tle narodowościowym. Na autach oprócz wyznań miłosnych malował bowiem swastyki i pisał antyżydowskie hasła, m.in. „Jude raus”.

37-latek został zatrzymany przez policjantów na gorącym uczynku, gdy malował napisy na elewacji jednego z budynków. Przy mężczyźnie znaleziono paragon na zakup farb, kolejne były w jego samochodzie. Straty wyceniono na 47 tys. zł.

– Sprawca porysował karoserie samochodów, łamał wycieraczki i lusterka oraz naniósł na karoserię napisy różnej treści – wylicza w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” Anna Kamola z zespołu prasowego lubelskiej policji. Gazeta nieoficjalnie podała, że przyczyną takiego zachowania lekarza mógł być zawód miłosny.

Źródło: tvp.info

Ukraińcy zaatakowani w Chwaszczynie

2017/06/02

Pod Trójmiastem Polacy zaatakowali dom zamieszkiwany przez Ukraińców. Bili, rzucali butelkami, krzyczeli: „Spierd… na Ukrainę!”, „Polska dla Polaków!”. Właściciel firmy stanął w obronie pracowników. Został pobity. – Ktoś z rządu powinien tu przyjechać i powiedzieć „stop!” – mówi prof. Cezary Obracht-Prondzyński.

Noc z soboty na niedzielę, po północy. Pan Ireneusz, właściciel firmy z Chwaszczyna, odbiera telefon. – Panie Irku, naokoło domu Polacy, dużo ich. Krzyczą na naszych, rzucają butelkami i każą wypier… na Ukrainę. Co robić?!

Dzwoni Jurij, 26-latek z Tarnopola. Pracuje w Chwaszczynie już trzy lata, w międzyczasie ściągnął do Polski żonę i dziecko. Teraz boi się o ich bezpieczeństwo, nie wie, jak daleko posuną się napastnicy. Jego szef nie zastanawia się długo, natychmiast wyrusza na miejsce.

Pierwszy radiowóz przyjechał szybko, ale policjanci nie podjęli interwencji. Czekali kilkadziesiąt minut, aż przyjadą posiłki. Dopiero wtedy policjanci zdecydowali się wyprowadzić na zewnątrz wszystkich uczestników wieczoru kawalerskiego. Wcześniej – zdaniem świadków – część imprezowiczów uciekła.

Łącznie zatrzymano siedmiu mężczyzn w wieku od 23 do 38 lat. Oprócz jednego wszyscy byli pijani. Są mieszkańcami Gdyni, okolic Wejherowa i Chwaszczyna. U jednego z podejrzanych znaleziono niewielką ilość kokainy. Policjanci zebrali też z ulicy „tulipany”. Planują zebrać z nich odciski palców.

– Mężczyznom przedstawiono zarzuty znieważenia i kierowania gróźb pozbawienia życia wobec pokrzywdzonych z powodu ich przynależności narodowej – mówi Tatiana Paszkiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. – Drugi zarzut dotyczy pobicia dwóch pokrzywdzonych: Polaka, u którego pracowali obcokrajowcy, i obywatela Ukrainy. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście. Trafiają tam sprawy, których podłożem są przestępstwa na tle nienawiści etnicznej i rasowej.

Żaden z mężczyzn nie przyznał się do winy. Zastosowano wobec nich „wolnościowe środki zapobiegawcze”, czyli dozór policji, poręczenie majątkowe (1 tys. zł), zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych i zakaz przebywania w odległości nie mniejszej niż 100 m od zaatakowanego domu.

Więcej w Wyborczej

Rasistowski atak na Czeczenów

2017/06/01

Ktoś wrzucił na balkon rodziny z Czczeni połowę świńskiej głowy. – Raz się urodziłem i raz umrę – mówi Ahmeda Salujewa. – Ale martwię się o swoje dzieci. Policja szuka sprawców i apeluje o pomoc. W sobotę rozpoczął się dziewiąty miesiąc kalendarza muzułmańskiego – Ramadan. Miliardy ludzie na całym świecie pości od wschodu do zachodu słońca. Wieczorem spotykają się z rodziną i przyjaciółmi, żeby wspólnie przerwać post. Na zbliżający się Ramadan cieszyła się cała  rodzina Ahmeda Salujewa, Czeczena, mieszkańca łódzkiej Retkini. Ktoś jednak postanowił mu ten czas skutecznie uprzykrzyć.

- Publiczne znieważenia z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej  jest karane na podstawie art. 257 k.k – mówi podkom. Marcin Fiedukowicz.  – Obecnie trwają czynności pod nadzorem prokuratury mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Osoby, które posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu sprawcy zdarzenia proszone są o kontakt z numerem 997 lub w godzinach 8-16:00 z nr. 665 12 00.

Więcej w Wyborczej

Oświadczenie Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego

2017/05/26

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne uznaje niezbywalne prawo każdego człowieka do tworzenia bliskich, wolnych od przemocy i przymusu relacji, opartych na dobrowolności i zgodnych z wyznawanymi wartościami, przekonaniami i potrzebami partnerów. Relacje te mogą w zależności od osobistych historii, potrzeb, doświadczeń i preferencji przyjmować różnorodne postaci. Nie wszystkie rodzaje związków spełniających powyższe kryteria są w jednakowy sposób chronione przez prawo i akceptowane społecznie. Zamiast tego osoby funkcjonujące w nietradycyjnych związkach doświadczają stygmatyzacji, wykluczenia i dyskryminacji na różnych poziomach i w różnych sferach funkcjonowania. Do grupy tej należą osoby tworzące związki intymne z osobami tej samej płci.

Swoje stanowisko w tej kwestii wywodzimy z dotychczas przeprowadzonych badań. Odwołujemy się także do analogicznych stanowisk oraz dokumentów wzywających do poszanowania praw osób LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych) opublikowanych przez organizacje zrzeszające profesjonalistów w zakresie zdrowia psychicznego i seksualnego, w tym: Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (American Psychological Association), Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (American Psychiatric Association), Światową Organizację Zdrowia (World Health Organisation) oraz Światowe Stowarzyszenie na rzecz Zdrowia Seksualnego (World Association for Sexual Health).

Tradycyjne łączenie intymnych związków międzyludzkich z ich prawnym usankcjonowaniem oraz z funkcją reprodukcyjną przyczyniło się do silnie nacechowanego moralnie negatywnego oceniania wielu seksualnych wyborów i pragnień człowieka. Szczególnie dotyczy to związków tworzonych przez osoby biseksualne i homoseksualne. Osoby wykraczające poza tak zdefiniowaną normę doświadczają stygmatyzacji i narażone są na oddziaływanie stresu mniejszościowego, który wywiera negatywny wpływ na ich zdrowie. Specjaliści w obszarze zdrowia psychicznego powinni w związku z powyższym szczególnie angażować się w zwalczanie dyskryminacji i wykluczenia osób LGBT, które leżą u podłoża przeżywanych przez nie trudności. Postulat ten dotyczy także dyskryminujących przepisów prawa. Brak rozpoznawania specyfiki związków jednopłciowych i rodzin nienormatywnych oraz brak adekwatnych dla ich potrzeb rozwiązań prawnych negatywnie wpływają na sytuację tworzących je osób.

Całe oświadczenie na stronie PTS

Radna Kołakowska bezkarna

2017/05/25

Gdański sąd okręgowy odroczył ogłoszenie wyroku w sprawie radnej PiS, która wraz z rodziną zablokowała dwa lata temu legalny Marsz Równości. Tym samym doszło do przedawnienia i Kołakowscy nie odpowiedzą za złamanie prawa. – Nie mam innego wyjścia, takie są przepisy –  powiedziała dziennikarce „Wyborczej Trójmiasto” sędzia Marzena Albrecht, wyznaczając kolejny termin na 27 czerwca.

Odroczenie odbyło się na wniosek obrońcy Kołakowskich, aplikanta adwokackiego Kacpra Chołody, który argumentował, że odroczenie procesu jest konieczne ze względu na to, że sąd nie rozpatrzył jeszcze zażalenia Marii Kołakowskiej (córki radnej) na odmowę przyjęcia jej apelacji od wyroku sądu niższej instancji.

Tym samym Kołakowscy, którzy twierdzą, że „bronią godności człowieka”, wykorzystali wszystkie możliwe kruczki prawne, by uniknąć odpowiedzialności za złamanie prawa. Zażalenie, o którym mowa, córka Kołakowskiej złożyła w poniedziałek 22 maja.

Więcej w Wyborczej

Żalek o uchodźcach: „To zwykła hołota”

2017/05/24

Skandaliczne słowa Jacka Żalka padły w wieczornym programie „Bez kantów” na antenie TVP 3. Wiceprzewodniczący klubu sejmowego PiS był gościem białostockiego oddziału telewizji publicznej.

– Angela Merkel zaprosiła uchodźców z bardzo prostego powodu: brakuje im rąk do pracy, taniej siły roboczej. Tak te bogate państwa uzupełniają sobie siłę roboczą. Problem polega na tym, że przyjechali nie ci, którzy byli zaproszeni – nie ci wykształceni, którzy mieli podjąć pracę – tylko zwykła hołota – tak poseł Żalek ocenił problem uchodźców w Europie, który stał się tematem przewodnim cotygodniowego programu publicystycznego w TVP. Do białostockiego studia zaproszono również przedstawicieli innych parlamentarzystów z Podlasia: przewodniczącego tamtejszego oddziału PO, Roberta Tyszkiewicza, posła PSL, Mieczysława Baszko oraz senatora PiS, Jana Dobrzyńskiego.

Jego opinie nie spotkały się jednak z żadną reakcją ani upomnieniem prowadzącego program. Jedynie Robert Tyszkiewicz zaprotestował „przeciwko skandalicznym słowom jakich pan poseł użył nazywając ludzi uciekających przed wojną hołotą”. Ostatecznie w „Bez kantów” redaktor i zaproszeni goście płynnie przeszli do kolejnego tematu dyskusji.

Więcej w Newsweeku

Częstochowskie szkoły walczą z nienawiścią

2017/05/20

Propagowanie zasad „porozumienia bez przemocy”, nauka polubownego rozwiązywania sporów i przeciwdziałanie szerzeniu się mowy nienawiści to założenia projektu „Strefa empatii – mediacje rówieśnicze”, który startuje w Częstochowie. Jednym z jego elementów będzie szkolenie 60 mediatorów mających na terenie swoich szkół rozwiązywać konflikty i promować język dialogu.

– Projekt ma na celu uświadomienie uczniom, nauczycielom i rodzicom, w jaki sposób się komunikować i jak działać, żeby w razie konfliktu unikać stosowania przemocy w jakiejkolwiek formie – tłumaczy prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk. – Jeżeli będziemy w ten sposób zapobiegać konfliktom, to jest szansa, że nie dojdzie w naszym mieście do takich sytuacji, o których zdarza nam się słyszeć w innych miastach.

– Mowa nienawiści to łamanie praw człowieka. Nienawiść zaczyna się od słów, czyli to, jak się z sobą komunikujemy, może stać się przyczynkiem do agresywnych zachowań – dodaje Agata Wierny, pełnomocniczka prezydenta ds. równych szans i inicjatorka projektu. Jej zdaniem, hejtowi i mowie nienawiści, tak mocno obecnej np. w internecie, można się przeciwstawić: – Chcemy pokazać młodym ludziom, że kiedy pojawia się konflikt, istnieją rozwiązania inne niż siłowe czy przemocowe. Chcemy nauczyć ich reagowania na mowę nienawiści oraz zachęcić do walki z uprzedzeniami i stereotypami.

Więcej w Newsweeku

Ksenofobiczny atak w Warszawie

2017/05/20

Para Ukraińców została zaatakowana na jednej z ulic na warszawskim Mokotowie. Napastnik najpierw obrzucił ich wyzwiskami, potem pobił mężczyznę, a następnie jego i towarzyszącą mu kobietę potraktował gazet łzawiącym. Bo rozmawiali po ukraińsku.

– Nie podobało mu się, że para rozmawia ze sobą w innym języku. Gdy kobieta nie odpowiedziała na wulgarne uwagi napastnika, ten podbiegł do jej partnera i zaczął bić go pięściami po twarzy i głowie. Zadał mu kilka ciosów. Nie słuchał próśb i płaczu wystraszonej kobiety – powiedział mediom aspirant Robert Koniuszy z Komendy Rejonowej Policji na Mokotowie.

– W pewnym momencie pokrzywdzonemu udało się wyrwać. Wówczas napastnik potraktował ich oboje gazem łzawiącym. Przy tym przez cały czas wykrzykiwał wobec nich wulgarne słowa o podłożu rasowym i znieważał z powodu ich przynależności narodowej – dodał. Gdy Ukraińcom udało się uciec, schronili się w pobliskiej restauracji. Ten jednak nie dawał za wygraną.

Więcej w Newsweeku

Podpalacz kukły Żyda nie wykazał skruchy

2017/05/20

Wiek i niekaralność to jedyne okoliczności łagodzące, jakie sąd II instancji wziął pod uwagę w sprawie Piotra Rybaka, podpalacza kukły Żyda na wrocławskim Rynku – wynika z uzasadnienia wyroku, do którego dotarła „Wyborcza”. Prawomocny wyrok za podpalenie kukły Żyda na antyimigranckiej manifestacji ONR zapadł 13 kwietnia bieżącego roku. Sąd zdecydował wówczas o obniżeniu mu kary z 10 miesięcy pozbawienia wolności – jak zawyrokował sąd I instancji – do trzech.

W uzasadnieniu prawomocnego wyroku sąd pisze m.in.: „Nie sposób zgodzić się z apelującym, iż treść wystąpień poszczególnych osób podczas tego zgromadzenia ograniczała się jedynie do zwrócenia uwagi na kwestię napływu imigrantów do Europy, gdyż już choćby pobieżna analiza wygłoszonych przez Justynę Helcyk [szefowa dolnośląskiego ONR – przyp. red.] i Jarosława Bogusławskiego [były kandydat na prezydenta Wrocławia, towarzyszył Rybakowi na wszystkich rozprawach – przyp. red.], czy oskarżonego przemówień, wskazuje na ich wyraźny wydźwięk nacjonalistyczny i podkreślenie negatywnego nastawienia do wyznawców islamu”.

Więcej w Wyborczej

Cimoszewicz o uchodźcach

2017/05/19

- Naród, który odwraca się plecami od ofiar wojny, doprowadza się do samodegradacji moralnej – powiedział w TVN 24 Włodzimierz Cimoszewicz. Były premier skrytykował stanowisko rządu, który nie chce zgodzić się na przyjęcie do Polski uchodźców.Zdaniem Cimoszewicza w Unii Europejskiej powinna obowiązywać zasada „solidarność za solidarność, brak solidarności za brak solidarności”. Były premier i były szef MSZ przekonywał na antenie TVN 24, że zmiana świadomości polskich obywateli w kwestii przyjmowania uchodźców to wina Prawa i Sprawiedliwości. Według Cimoszewicza opór przeciwko przyjmowaniu do Polski uciekinierów z terenów objętych wojną to głęboko antychrześcijańskie zachowanie.

- Chcę powiedzieć coś mocnego, bo – moim zdaniem – sytuacja na to zasługuje. Naród, który odwraca się plecami od ofiar wojny, a szczególnie naród sam przez nie doświadczony, doprowadza się do samodegradacji moralnej – stwierdził Cimoszewicz.

Więcej w Wyborczej

Okresowy Przegląd Praw Człowieka

2017/05/11

Polska prezentowała we wtorek w Genewie raport w ramach Powszechnego Przeglądu Okresowego Praw Człowieka. Raz na cztery lata podlega mu każdy kraj należący do ONZ. Delegacja rządu PiS chwaliła się przeciwdziałaniem rasizmowi, ksenofobii i przestępstwom z nienawiści (choć to prokuratura wystąpiła o zmniejszenie kary za spalenie kukły Żyda we Wrocławiu); walką z przemocą w rodzinie; dbaniem o prawa mniejszości narodowych i migrantów. Podkreślała, że Polska ratyfikowała konwencję antyprzemocową (choć toczyła się dyskusja o jej wypowiedzeniu), a polskie kobiety mają w określonych przypadkach dostęp do bezpłatnej aborcji (choć często nie mogą tego prawa wyegzekwować). Członkowie ONZ usłyszeli też o „pracach nad zwiększeniem pluralizmu mediów”.

Nie przeszło. Mimo tak kreślonego obrazu przez kilka godzin różne kraje przedstawiały wiele rekomendacji dla nas. Wśród nich: wzmocnienie ochrony osób LGBT przed dyskryminacją, przemocą i mową nienawiści; poszerzenie katalogu przestępstw z nienawiści również o orientację seksualną i tożsamość płciową; wprowadzenie rozwiązań umożliwiających osobom tej samej płci zawieranie związków partnerskich. Tylko Watykan stwierdził, że Polska powinna „stać na straży świętości związku kobiety i mężczyzny”.

„Szopka” bez rasizmu i ksenofobii

2017/05/10
Przez cztery miesiące Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji analizowała „Szopkę Noworoczną” autorstwa szefa TVP 2 Marcina Wolskiego pokazaną w TVP w sylwestra. Treści rasistowskich, ksenofobicznych i seksistowskich nie zauważyła, ale upomniała TVP za kpiny z wyglądu związanych z obecną opozycją postaci

Akcję „Szopki” Marcin Wolski umieścił w muzeum. Z obrazów rozmawiały ze sobą przede wszystkim postacie związane z obecną opozycją: były prezydent Bronisław Komorowski czy byli premierzy Ewa Kopacz i Donald Tusk. – Program Marcina Wolskiego w niewyrafinowany sposób obrażał osoby publiczne. Granica dobrego smaku i satyry została przekroczona – ocenił Jerzy Fedorowicz, szef senackiej komisji kultury, do KRRiT. Złożył na „Szopkę noworoczną” Wolskiego skargę, podobnie jak poseł (wówczas Nowoczesnej, dziś PO) Grzegorz Furgo z sejmowej komisji kultury. „Pragnę złożyć wyraźną skargę na działalność telewizji publicznej, która – a powtarzam to wielokrotnie – za pieniądze publiczne wszystkich widzów, nie tylko zwolenników aktualnego rządu, przygotowuje materiał ordynarny i prymitywny, krytykując pod każdym niestety względem polityków rządu poprzedniego, wychwalając jednocześnie aktualnych” – czytamy w skardze posła Furgi.

Więcej w Wyborczej

Kolejny atak na siedzibę KPH

2017/05/09

Rozbite szyby, kamień, kawałki szkła na podłodze. W weekend doszło do kolejnego ataku na siedzibę Kampanii Przeciw Homofobii. Rok temu biuro organizacji działającej na rzecz praw człowieka zostało zaatakowane trzykrotnie. Rzucano w szyby butelkami i kamieniami, próbowano wtargnąć do środka. Pracownicy organizacji czują się zagrożeni i zapowiadają, że będą interweniować u władz miasta, Ministra Sprawiedliwości i Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania. Czas zatrzymać falę homofobicznej agresji, która zalewa Polskę – mówi wzburzony prezes KPH, Chaber.

Wybite szyby zauważyła w niedzielę 7 maja jedna z pracowniczek Kampanii Przeciw Homofobii. O zajściu natychmiast została poinformowana Policja. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu 20 minut po telefonie informującym o ataku na biuro KPH. Po zabezpieczeniu wszystkich śladów policjanci wraz z pracownikiem KPH udali się na komendę policji przy ulicy Wilczej w Warszawie. Składający zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa Slava Melnyk wskazał na homofobiczną przyczynę zajścia.

To już 4 atak na siedzibę KPH w przeciągu ostatnich 14 miesięcy. Jak dotąd nie ucierpiał żaden z pracowników organizacji. Nie możemy wykluczyć, że przy bierności władzy, kolejnym celem ataku będzie nie szyba, a człowiek. Dlatego po raz kolejny wystosujemy apel do ministra Zbigniewa Ziobry i Pełnomocnika Adama Lipińskiego. Czas zatrzymać falę homofobicznej agresji, która zalewa Polskęapeluje prezes KPH, Chaber.

Więcej informacji na stronie KPH

Śledztwo ws. Helcyk umorzone

2017/05/09
Śledztwo w sprawie nawoływania do nienawiści rasowej przez Justynę Helcyk, kierującą dolnośląską brygadą Obozu Narodowo-Radykalnego, zostało umorzone. Pomogły jej Prokuratura Regionalna i Ministerstwo Sprawiedliwości.

Akt oskarżenia przeciwko Helcyk trafił do sądu w lipcu 2016 roku. Dotyczył antymuzułmańskiej manifestacji narodowców zorganizowanej we Wrocławiu rok wcześniej, jesienią. Liderka ONR wykrzykiwała: „Oni [muzułmanie – przyp. red.] uważają, że białe kobiety niemuzułmańskie trzeba gwałcić! Biała Europa zmierza ku upadkowi. Rządzą nami żydowscy imperialiści, a przybysze wyrżną nas wszystkich w pień! Przyjadą po dzieci, staruszki i wszyscy będziemy bez głów! Nie pozwolimy, by islamskie ścierwo zniszczyło naród polski”.

Prowadząca śledztwo prokurator Justyna Pilarczyk z Prokuratury Rejonowej Wrocław Stare Miasto oskarżyła Helcyk, że w swoim wystąpieniu nawoływała do nienawiści wobec imigrantów i muzułmanów.

Więcej w Wyborczej

Pobili Ukraińca w Krakowie

2017/05/06

W kwietniu w krakowskiej Nowej Hucie pobito Ukraińca. 17-latek wraz ze swoim polskim kolegą na przyszkolnym boisku grał w koszykówkę. Trzech mężczyzn zaczepiło obcokrajowca, w obronie którego stanął towarzyszący mu Polak. – Został brutalnie odepchnięty i uderzony przez jednego ze sprawców – relacjonuje TVN 24 Kraków rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Jak informuje TVN24, mężczyźni z pobliskiego ogrodzenia mieli wyłamać drewniane pale (niektóre z nich zakończone gwoździami) i nimi okładać chłopaka. Następnie mieli ukraść piłkę i uciec. Szybko jednak wpadli w ręce policji, której tak wytłumaczyli napaść: „źle rzucał do kosza”. Jeden z mężczyzn już usłyszał zarzuty znieważania ze względu na przynależność narodową, naruszenia nietykalności cielesnej a także pobicia. Dwóm pozostałym postawiono tylko zarzut pobicia.

Źródło: natemat.pl

Rasistowski atak w Poznaniu

2017/05/05

Jest koniec kwietnia, późne popołudnie. W Żabce przy Rynku Jeżyckim obywatel Indii, który w Poznaniu mieszka od kilku lat, robi zakupy. Jest z kolegą, również obcokrajowcem. – Kiedy już stałem w kolejce do kasy, jakiś mężczyzna zaczął coś do mnie krzyczeć, ale po polsku, więc nie rozumiałem. Zapytałem osobę, która stała za mną, czy rozumie, o czym on mówi, ale ten człowiek nic nie odpowiedział – relacjonuje. Nie chce, by podawać jego imię i nazwisko. – Kiedy ten krzyczący mężczyzna zauważył, że pytam, co mówi, powiedział już po angielsku, że zna ten język i nie muszę się nikogo pytać o tłumaczenie. A potem zaczął mnie wyzywać od sk…synów i czarnych. Mówił: „To nie jest twój kraj, to jest mój kraj. Jesteś czarny. Wynoś się z mojego kraju”. Bałem się, że uderzy mnie butelką z piwem, którą trzymał w ręku. Myślę, że był pod wpływem alkoholu.

Na słowa napastnika nikt nie zareagował. Kobieta, która sprzedawała w Żabce, po skasowaniu pieniędzy za piwo poprosiła agresywnego klienta, by opuścił sklep. – Sam zostałem jeszcze chwilę. Zanim wyszedłem, sprawdziła na zewnątrz, czy nie ma go w pobliżu i czy nie czeka na mnie. Przeprosiła również kilka razy za zaistniałą sytuację – mówi zaatakowany.

Więcej w Wyborczej

Wniosek o delegalizację ONR – u

2017/05/05

W czwartek 4 maja 2017 interpelację w sprawie delegalizacji ONR złożyła do prezydenta Częstochowy częstochowska radna Platformy Obywatelskiej, Jolanta Urbańska: „Zwracam się z prośbą o wskazanie, jakie czynności podjął Pan Prezydent jako organ nadzorujący stowarzyszenia celem delegalizacji ONR (…) Wnioskuję o podjęcie przez Pana Prezydenta w trybie pilnym wniosku o delegalizację ONR, na mocy prawa o stowarzyszeniach”.

Obóz Narodowo-Radykalny jest Stowarzyszeniem i uzyskał rejestrację w 2012 roku właśnie w Częstochowie. Jak pisało OKO.press, decyzję o rozwiązaniu stowarzyszenia, na mocy prawa o stowarzyszeniach, może podjąć wyłącznie sąd. Aby tak się stało, potrzebny jest wniosek o delegalizację, który skierować może tylko prokurator lub jeden z organów nadzorujących stowarzyszenia – są nimi wojewodowie i starości (urzędnicy kierujący powiatem) odpowiedni do miejsca rejestracji stowarzyszenia.

Radna Urbańska argumentuje, że „stowarzyszenie prowadzi działalność, regularnie stosując przemoc”. Powołuje się na art. 13 Konstytucji, który mówi, że w Polsce „Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa”.

Więcej na oko.press

Wyrok za pobicie Roma

2017/04/28

Zaatakował niepełnosprawnego Roma, teraz przez rok będzie pracował społecznie. Taki wyrok zapadł w Sądzie Okręgowym w Opolu wobec 56-letniego Ryszarda M. Do zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku w Kędzierzynie-Koźlu. Pokrzywdzony wyjechał przed blok na swoim wózku inwalidzkim i wtedy został zaatakowany przez sąsiada, który otwarcie przyznaje, że jest rasistą. Od słów do czynów, w konsekwencji czego Ryszard M. trafił na wokandę.

Pokrzywdzony to niepełnosprawny mężczyzna pochodzenia romskiego. Kiedy wyjechał przed swój blok w Kędzierzynie-Koźlu, jego 56-letni sąsiad zaczął go obrażać, głównie ze względu na jego pochodzenie. Próbował też uderzyć mężczyznę, ale ten się zasłonił. Powodem miało być to, że pokrzywdzony nie sprzątał po sobie. Ryszard M. twierdzi, że był zdenerwowany, machał rękoma, ale nie używał żadnych rasistowski zwrotów.

Nawet na sali rozpraw oskarżony nie nabrał pokory i podkreślał, że jest rasistą i dodał, że nie zastosuje się do części zasądzonego wyroku. Poza rokiem prac społecznych, oskarżony ma również pisemnie przeprosić pokrzywdzonego. Wtedy Ryszard M. przyznał, że woli trafić do więzienia niż przeprosić i podać rękę. Wyrok jest nieprawomocny, a oskarżony zapowiedział apelację. Ryszard M. ma również przelać na konto pokrzywdzonego 500 złotych.

Źródło: Radio Opole

Proces za pobicie Pakistańczyka

2017/04/26
Wybili Pakistańczykowi zęby, złamali nos, zwyzywali i zabrali telefon komórkowy. Mówili, żeby „spadał z kraju”. Dziś trzech oskarżonych o napaść na tle narodowościowym stanęło przed łódzkim sądem, grozi im do pięciu lat za kratkami. Jeden z nich zrzuca winę na alkohol; drugi mówi, że „zabrał telefon odruchowo”; trzeci nie przyznaje się do winy.
- To nie powinno mieć miejsca, chciałbym bardzo przeprosić pokrzywdzonego. Wszystko przez alkohol – mówił we wtorek przed łódzkim sądem 37-letni Mariusz S., oskarżony o pobicie i znieważenie Pakistańczyka z powodu przynależności narodowej i wyznaniowej. Do zdarzenia doszło na początku roku w Ozorkowie (woj. łódzkie). Mariusz S. do winy przyznał się jeszcze w czasie śledztwa. Tuż po zatrzymaniu tłumaczył prokuratorom, że dwukrotnie uderzył pokrzywdzonego oraz wypowiadał do niego obraźliwe słowa, nawiązujące do jego wyznania. On – w przeciwieństwie do dwóch kolegów, którzy towarzyszyli mu krytycznej nocy – odpowiada z wolnej stopy.

Więcej na tvn24.pl

Polscy nacjonaliści w obronie Walusia

2017/04/18

5 maja 2017 r. w centrum Warszawy szykuje się manifestacja w obronie mordercy, rasisty, zwolennika apartheidu, odsiadującego wyrok dożywotniego więzienia. A przy okazji idola części polskiej prawicy, okrzykniętego przez organizatorów wydarzenia „ostatnim Polskim Żołnierzem Wyklętym”.

Na wydarzenie zaprasza Centrum Edukacyjne Powiśle, które organizowało już takie wydarzenia jak np. prelekcja wybielająca zbrodniczą, skrajnie nacjonalistyczną, kolaborującą z Hitlerem organizację chorwackich ustaszy czy spotkanie, podczas którego wychwalano gen. Franco. Tym razem nacjonaliści zamierzają opuścić swoją siedzibę i ruszyć pod Pałac Prezydencki z hasłem „Wolność dla Janusza Walusia”. Przypomnijmy, że był to polski emigrant w RPA, aktywista neonazistowskiego Afrykanerskiego Ruchu Oporu, który 10 kwietnia 1993 r. zamordował przywódcę południowoafrykańskich komunistów Chrisa Haniego. Skazany początkowo na śmierć, ostatecznie usłyszał wyrok dożywotniego więzienia i obecnie odbywa karę.

5 maja 2017 r. w Bloemfontein w RPA ma odbyć się rozprawa sądowa, podczas której może zapaść decyzja o deportowaniu Walusia do ojczyzny. Nacjonaliści chcieliby, by rasistowski morderca nie tylko wrócił do kraju, ale i odzyskał wolność. W lutym br. „Rzeczpospolita” pisała, że znaleźli odzew w polskim rządzie, który po cichu prowadzi w RPA działania na rzecz Walusia. W roku ubiegłym grupa nacjonalistycznych posłów Kukiz’15 otwarcie interweniowała w tej sprawie w Ministerstwie Sprawiedliwości. Sylwester Chruszcz, Tomasz Rzymkowski i Bartosz Jóźwiak argumentowali, że Waluś odsiedział już swoje.

Źródło: strajk.eu

Słupsk i Poznań dla równości

2017/04/15

Promowanie równości na szczeblu lokalnym, tworzenie katalogu dobrych praktyk antydyskryminacyjnych oraz dzielenie się nimi z innymi miastami w kraju – to główne założenia nowej współpracy pomiędzy Poznaniem i Słupskiem. To inicjatywa pełnomocniczek prezydentów obu miast: Beaty Maciejewskiej – pełnomocniczki Prezydenta Miasta Słupska ds. zrównoważonego rozwoju, która odpowiada na szczeblu strategicznym za politykę miasta w zakresie równości, oraz Marty Mazurek, pełnomocniczki Prezydenta Miasta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniom. Oba miasta jako pierwsze podpisały Kartę Różnorodności.

Współpraca na rzecz rozpowszechniania dobrych praktyk równościowych została potwierdzona przez prezydentów podczas spotkania 5 kwietnia 2017 roku w Poznaniu. Pierwsze plany przewidują spotkanie pełnomocników i pełnomocniczek z całej Polski w Słupsku pod koniec maja 2017 roku.

Źródło: slupsk.pl

Platforma skarży Gosiewską do Komisji Etyki

2017/04/15

Klub PO zamierza złożyć do komisji etyki poselskiej skargę na Małgorzatę Gosiewską z PiS za jej wypowiedź m.in. o uczestnikach comiesięcznych tzw. kontrmanifestacji smoleńskich na Krakowskim Przedmieściu. Posłanka PiS nazwała ich m.in. „zwyrodnialcami”, „swołoczą” i „bydłem”. Platforma uważa, że tego typu sformułowania to mowa nienawiści oraz „przykład na postępujące dokonywanie podziału polskich obywateli” przez posłów PiS. Według PO, Gosiewska swymi wypowiedziami naruszyła „Zasady Etyki Poselskiej” (zasadę poszanowania godności innych osób i zasadę dbałości o dobre imię Sejmu).

Więcej w Rzeczpospolitej.

Rybak skazany na bezwzględne więzienie

2017/04/14
Trzy miesiące bezwzględnego więzienia – taką karę dostał dziś Piotr Rybak za spalenie na wrocławskim Rynku kukły Żyda. Przypomnijmy, że pierwotną karą dla Rybaka było bezwzględnie więzienia na okres 10 miesięcy. Sąd złagodził więc wyrok.

Sąd: – To był czyn haniebny, bo pokazał Polskę w oczach świata jako kraj ksenofobów. Nie ma wątpliwości, że oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa z art 256 KK. Dlatego nie może być innej kary niż kara bezwzględnego więzienia. To wyraz tego, że podobne czyny nie mogą być akceptowane, że nie patrzy się na nie przez palce.

Więcej w Wyborczej.