Monitoring

Antysemickie wpisy Dudzicza. KRS zajmie się sprawą sędziego

2019/10/16

– Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa wezwie Jarosława Dudzicza do powstrzymania się od wykonywania mandatu członka Rady – przekazał we wtorek jej przewodniczący Leszek Mazur. Ma to związek z doniesieniami o antysemickich wpisach sędziego. Sędzia Leszek Mazur poinformował, że podczas rozpoczynającego się we wtorek posiedzenia zespół – pod przewodnictwem sędziego Jędrzeja Kondka – przedstawi stanowisko w sprawie tzw. afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości.

– Zespół ten kończy już analizowanie materiałów źródłowych na ten temat i przystąpi do wypracowania stanowiska, które zostanie przedstawione Radzie prawdopodobnie w czwartek – powiedział.

Jeszcze we wrześniu Dudzicz przesłał do prezydium Rady oświadczenie, w którym poinformował m.in. o zawieszeniu swoich działań jako zastępcy rzecznika prasowego KRS.

Dodał, że w związku z doniesieniami prasowymi o jego „rzekomym udziale w internetowych wypowiedziach, które, jak zostało przedstawione, mogą nosić cechy antysemityzmu”, wyraża z tego powodu „stanowczy sprzeciw i ubolewanie”.

Źródło: polsatnews.pl

Gwiazdy TVN czytają w spocie hejterskie komentarze na swój temat

2019/10/16

Gwiazdy TVN wystąpiły w spocie, w którym w parach czytają hejterskie komentarze na swój temat. To część akcji promującej serię dokumentalną wyprodukowaną przez Stevena Spielberga. W spocie wystąpili m.in. Piotr Kraśko, Małgorzata Ohme, Omenaa Mensah, Anna i Malwina Wędzikowskie, Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan.

TVN akcją #WhyWeHate promuje sześcioodcinkową serię dokumentalną „Geneza nienawiści”. Serial wyreżyserowali Geeta Gandbhir i Sam Pollard, a wyprodukowali Alex Gibney i Steven Spielberg. Seria ma docierać do ewolucyjnych podstaw nienawiści, pokazując, jak przez lata zmieniała się natura tego zagadnienia oraz jak potężny wpływ miała i nadal ma nienawiść na jednostki i społeczeństwa.

Więcej na press.pl

Niemcy: wielotysięczny protest w Berlinie przeciwko antysemityzmowi

2019/10/13

W berlińskiej demonstracji wzięło udział około 10 tys. osób. Marsz rozpoczął się na placu Bebelplatz. To symboliczne miejsce na mapie niemieckiej stolicy. Krótko przed przejęciem władzy przez Adolfa Hitlera w 1933 roku studenci sympatyzujący z NSDAP spalili tu tysiące „nieprawomyślnych” książek. Uczestnicy manifestacji nieśli izraelskie flagi i bannery z hasłami „Nie – dla nazistów”, czy „Prawicowy terror zagraża naszemu społeczeństwu”. Marsz zakończył się przed synagogą w centrum Berlina.

W środę 27-letni uzbrojony neonazista Stephan Balliet próbował wedrzeć się do synagogi w Halle. Po nieudanej próbie sforsowania drzwi świątyni otworzył ogień do ludzi na ulicy. Dwie osoby nie żyją, a dwie zostały ranne. Sprawca transmitował zamach na żywo za pośrednictwem platformy gier wideo Twitch.

Po pościgu napastnik został schwytany przez policję.

W trakcie wielogodzinnego przesłuchania, które odbyło się w czwartek, Balliet przyznał się do popełnionych czynów – poinformowała prokuratura generalna. Zamachowiec potwierdził też, że działał z pobudek antysemickich.

Więcej na polskieradio24.pl

Brutalny atak w Biedronce. Bił Białorusina butelką whisky po głowie: „Ty k… ukraińska!”

2019/10/10

– Zdenerwował się, gdy usłyszał mój akcent. Powiedział: „Mów do mnie po polsku”. A potem: „Ty k… ukraińska, zabiję cię” – opowiada Białorusin zaatakowany w Biedronce w centrum Poznania. Marek T., 35-letni pomocnik murarza, karany za kradzieże, włamania i pobicie, poszedł do sklepu po alkohol. Wziął z półki trzy butelki whisky i ruszył w kierunku wyjścia. Ale tam czekał na niego ochroniarz. – Musi pan za to zapłacić – powiedział. Mężczyzna zawrócił, chwilę stał między regałami. Minął go Frants B., mieszkający w Poznaniu 48-letni Białorusin. Marek T. podszedł do niego. Zapytał, czy kupi mu alkohol. Zdenerwował się, gdy usłyszał obcy akcent. – Mów do mnie po polsku – powiedział. I zaczął wyzywać Białorusina: – Ty mordo ukraińska!, Ty k… ukraińska, zabiję cię.

Na nagraniu z monitoringu widać, że uderza Białorusina w tył głowy trzymaną w ręku butelką whisky. Ale butelki mu przeszkadzają, więc stawia je na na podłodze. I dalej już pięściami okłada swoją ofiarę po twarzy. Białorusin upada na kolana, podnosi się, próbuje rękoma zasłaniać się przed kolejnymi ciosami. Marek T. kopie go dwa razy. Potem obraca się i spokojnie wychodzi ze sklepu.

Do napadu w Biedronce doszło pod koniec ubiegłego roku, ale ani policja, ani prokuratura o tym nie poinformowały. „Wyborcza” dotarła do akt sprawy, która toczy się w poznańskim sądzie.

Sąd skazał Marka T. – na razie nieprawomocnie – na dwa lata i dwa miesiące więzienia bez zawieszenia. W uzasadnieniu sędzia wskazała m.in. na wysoki stopień społecznej szkodliwości jego czynów i wcześniejsze wyroki. – Tego rodzaju rasistowskie zachowania winny spotkać się z kategorycznym sprzeciwem i zdecydowaną reakcją ze strony organów wymiaru sprawiedliwości – powiedziała sędzia Wolff.

Więcej w Wyborczej

Homofobiczny atak pod klubem Cocon

2019/10/09

„Mamy was gazować wszystkich? Macie, ku*wy pie***lone! Je*ać pedałów! Dupa jest od srania, zakaz pedałowania! ” – wykrzykiwali napastnicy, którzy w wieczór zamknięcia Coconu, popularnego klubu gejowskiego w Krakowie, dotkliwie pobili jednego z uczestników imprezy. Impreza w nocy z 28 na 29 września była ostatnią, jaka odbyła się w budynku przy ul. Gazowej na krakowskim Kazimierzu. Od 1 października Cocon, popularny gejowski klub, zakończył działalność. To wtedy dotkliwie pobito oraz potraktowano gazem łzawiącym młodego mężczyznę. Agresorów do tej pory nie udało się zatrzymać.

Do pobicia doszło ok. godz. 5 nad ranem. Zdarzenie nagrali świadkowie, którzy –  jak tłumaczą – już wcześniej widzieli dwóch mężczyzn ewidentnie „polujących” na osoby wychodzące z klubu Cocon. Na wideo, opublikowanym przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, widać dwóch mężczyzn ubranych w dresowe bluzy, z kapturami na głowach, którzy biją mężczyznę wychodzącego z klubu. Napastnicy spryskali go gazem łzawiącym. Świadkowie, którzy potem podeszli, by najprawdopodobniej udzielić ofierze pomocy, usłyszeli: „J*b się, pedale, ku*wo jebana. Mamy was gazować wszystkich? Macie, ku*wy pie***lone! Je*ać pedałów i gejów! Dupa jest od srania, zakaz pedałowania!”.

Więcej w Wyborczej

Wiceprezes IPN mówi Międlarowi: Żydokomuna to fakt historyczny

2019/10/07

Dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN, z ochotą odpowiada w długim wywiadzie na pytania nacjonalisty i ksenofoba Jacka Międlara, byłego księdza, o żydokomunę i nadreprezentację Żydów w komunistycznym aparacie bezpieczeństwa. Międlar porzucił stan duchowny po serii antysemickich i nacjonalistycznych wystąpień. W 2017 r. nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii, gdzie miał wziąć udział w antymuzułmańskim marszu. Rok później został prawomocnie skazany na karę pół roku ograniczenia wolności i 30 godzin prac społecznych za groźbę pod adresem posłanki Joanny Scheuring-Wielgus: „Konfidentka, zwolenniczka zabijania (aborcji) i islamizacji. Kiedyś dla takich była brzytwa! Dziś prawda i modlitwa?”.

Z kolei w marcu br., po tym, jak opublikował nagranie, w którym poparł białego terrorystę z nowozelandzkiego Christchurch, serwis YouTube zamknął jego kanał, a rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Teraz Międlar publikuje w jednym z internetowych serwisów. I to tam można obejrzeć m.in. 20-minutową rozmowę ze Szwagrzykiem, wiceprezesem IPN znanym z poszukiwania „żołnierzy wyklętych”. Historyk doskonale wie, z kim rozmawia. Panowie siedzą obok siebie na krzesłach, a Międlar żali się, że za tropienie żydokomuny nie tylko spotyka się z krytyką, ale również straszony jest prokuraturą.

Szwagrzyk z ochotą odpowiada na pytania o „nadreprezentację Żydów” w komunistycznym aparacie bezpieczeństwa. – Zarówno w Urzędzie Bezpieczeństwa, jak i w strukturach informacji wojskowej, w strukturach Milicji Obywatelskiej, także wymiaru sprawiedliwości, tego powszechnego, a szczególnie wojskowego, odsetek osób narodowości żydowskiej, które zajmowały tam pewne określone, często nawet kierownicze stanowiska, był duży. Jest to fakt historyczny – stwierdził Szwagrzyk.

Więcej w Wyborczej

Nie żyje młody Rom dotkliwie pobity na Nadodrzu

2019/10/05

Mężczyzna został znaleziony w nocy. Miał połamane nogi i miednicę, zmarł w szpitalu. – Został zamordowany – przekonują Romowie. 26-latek mieszkał z rodziną przy ul. Roosevelta na Nadodrzu. Miał dwoje dzieci, jego żona jest w zaawansowanej ciąży. We wtorek wrócił do domu przed północą. – Zjadł i powiedział, że idzie spać. Jednak po jakimś czasie jego mama zorientowała się, że nie ma go w domu – mówi kuzynka zmarłego. Został znaleziony w środę około godz. 2 nad ranem. Leżał na ziemi, blisko kamienicy, gdzie mieszkał. – Znalazł go brat – opowiada kuzynka. – Był nieprzytomny. Brat położył go na ławce. Na dół zbiegła jego matka, polali go wodą, próbowali ocucić, pytali, kto go pobił.

Mężczyzna nie był w stanie mówić, jęczał. Rodzina wezwała pogotowie, karetka przewiozła go do szpitala im. Marciniaka, był reanimowany. Miał złamane obie nogi i miednicę. Zmarł po godz. 6 rano. – Lekarze powiedzieli nam, że gdyby przeżył, jeździłby na wózku – opowiada rodzina.

Rodzina powiadomiła o śmierci Stowarzyszenie Romów w Polsce. – To na pewno zrobili kibole, to są ich metody. Dopadają człowieka blisko domu, biją do nieprzytomności – twierdzi Roman Kwiatkowski, prezes stowarzyszenia. Jest przekonany, że było to morderstwo na tle etnicznym. – To był dobry, spokojny chłopak, miał rodzinę, nie wdawał się w konflikty.

Joanna Kopczyńska-Biskup z Prokuratury Wrocław Fabryczna potwierdza tylko, że w szpitalu przy ul. Fieldorfa zmarł mężczyzna przywieziony z ul. Roosevelta. – Ale nie wiemy jeszcze, jakie są okoliczności, w których doszło do zdarzenia. Wykonywaliśmy tylko czynności związane ze śmiercią w szpitalu – mówi.

Więcej w Wyborczej

Chełm: Rasistowskie wlepki w mieście

2019/10/04
– Dziwię się, że żadne służby na to nie reagują. Tak rodzi się faszyzm – mówi oburzona pani Anna, na której osiedlu uaktywnili się ostatnio młodzi narodowcy. Naklejki mówią wprost o białej rasie, nacjonalizmie i nienawiści wobec odmienności. Nacjonalistycznymi plakatami i wlepkami obklejono centrum miasta. Pani Anna, mieszkanka Śródmieścia, przysłała nam zdjęcia słupów i latarni. Kobieta postanowiła o swoich spostrzeżeniach zaalarmować policję. Dowiedziała się, że każdy, kto będzie świadkiem propagowania i rozklejania materiałów nawiązujących do nienawiści na tle rasowym, powinien nawet anonimowo, zgłosić ten fakt na policję.

Zgodnie z kodeksem karnym, kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2Kolejny artykuł KK mówi: kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.

Źródło: supertydzien.pl

Narodowcy w Warszawie przeproszą za LGBT

2019/10/01

Z różańcami w rękach narodowcy będą maszerować ulicami stolicy. Episkopat Polski zachowuje dystans. W sobotę 5 października ulicami Warszawy ma przejść Narodowy Marsz Różańcowy. Ruszy on z placu Trzech Krzyży i Nowym Światem oraz Krakowskim Przedmieściem przejdzie na plac Zamkowy. Tu – w pobliżu kościoła św. Anny – zaplanowano koronkę do Miłosierdzia Bożego. Organizatorami są narodowcy, a konkretniej – Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości, związane z corocznym marszem 11 listopada. Cel? Jak twierdzą organizatorzy, ma być to „przeproszenie Boga za profanacje podczas marszów LGBT”. Przeprosin mają dokonać przedstawiciele 22 miast, w których w tym roku odbywały się parady równości.

– Polska, a szerzej Europa i świat są w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o sprawy moralne. Modlitwa za Ojczyznę jest potrzebna. Chcielibyśmy przeprosić Matkę Bożą za grzechy podczas tegorocznych parad – mówi nam Robert Bąkiewicz, prezes Rot Marszu Niepodległości, a do niedawna lider Obozu Narodowo-Radykalnego.

Więcej w Rzeczpospolitej

Antysemicki napis na murze kirkutu to element kampanii wyborczej?

2019/09/30

Wybory parlamentarne 2019. „Konfederacja przeciwko Żydom #447” – taki napis pojawił się w niedzielę na murze żydowskiego cmentarza w Tarnowie. – Politycy uczą nienawiści do wszystkiego, co inne. Taki przekaz zbiera swoje żniwo – komentuje Adam Bartosz, prezes Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej. Antysemicki napis pojawił się na murze tarnowskiego kirkutu w nocy z soboty na niedzielę.  – Szukamy sprawców tego zdarzenia. Wandal odpowie za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i religijnych – wyjaśnia Paweł Klimek, rzecznik policji w Tarnowie. Grożą za to nawet dwa lata więzienia.

Sprawą prawdopodobnie zajmie się też sąd. Adam Bartosz, były dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie, obecnie prezes Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej, zapowiedział złożenie pozwu wobec ugrupowania Konfederacja. Chce, by sąd rozpatrzył sprawę w trybie wyborczym, uznając, że ci agitują. Partia wystawiła tam 17 kandydatów do poselskich stołków.

Więcej w Wyborczej

„Brudasie, nie chcesz mi kebaba zrobić!”. Napaść na Bengalczyka w Łodzi

2019/09/29

Kopali w drzwi, szarpali za klamkę, a pracownika lokalu pobili i zwyzywali. Takie sceny rozegrały się nocą pod jednym z łódzkich lokali. Tego powrotu do domu młody pracownik Zahir Kebab przy ul. Rzgowskiej nie będzie dobrze wspominał. Nagrania z minionej soboty pokazują, jak na chodniku pojawiają się czterej zataczający się mężczyźni. Wyglądają na mocno pijanych, a gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości – wciąż pociągają trunek z butelek. W pewnej chwili zaczynają się dobijać do drzwi.

Drzwi są zamknięte – nie pomagają kopniaki, szarpanie i wieszanie się na klamce ani rozpaczliwe gesty jednego z mężczyzn, który pokazuje, że jest głodny. Lokal jest zamknięty. A pracownik – drobny mężczyzna w kraciastej koszuli – właśnie wychodzi. Chce dojść do taksówki, która właśnie zaparkowała naprzeciwko lokalu. Jeden z „głodnych”, w niebieskiej kurtce, zaczepia go, coś mówi, gwałtownie gestykulując, a gdy pracownik lokalu mimo to odchodzi w stronę samochodu, bije go po plecach. Napadnięty odpycha napastnika.

Wtedy do akcji wkracza kolega agresora – ubrany w czarną kurtkę – uderza pracownika lokalu pięścią. Ten ucieka przed napastnikami wokół samochodu. Wsiada do auta, ale jego prześladowcy otwierają drzwi z drugiej strony i próbują go wyciągnąć. W końcu napadnięty ucieka wzdłuż torowiska. A niedoszli klienci – za nim.

– Jest coś jeszcze, czego na nagraniu nie słychać – mówi Kamil Hejduk, manager sieci Zahir Kebab. – Nasz pracownik pochodzi z Bangladeszu. Na pierwszy rzut oka widać, że jest cudzoziemcem. Z rozmowy z nim wiem, że rozjuszeni, pijani napastnicy nie tylko stosowali przemoc fizyczną, ale także wykrzykiwali przy tym: „Brudasie, czarnuchu, nie chcesz mi kebaba zrobić”. Dlatego uważamy, że to napaść na tle narodowościowym. Chcemy o tym mówić, nagłaśniać takie sytuacje, bo to też może powstrzymać ewentualnych agresorów.

Więcej w Wyborczej

Ofensywa abp. Jędraszewskiego. Napisał do wiernych list o LGBT

2019/09/29

W kościołach archidiecezji krakowskiej odczytywany jest list pasterski metropolity krakowskiego. Abp Marek Jędraszewski piętnuje w nim gender, LGBT i Kartę WHO. List nosi tytuł „Totus Tuus – Modlitewny maraton za Kościół i Ojczyznę”. Pretekstem są dwie rocznice związane z Karolem Wojtyłą: przypadająca w tym roku 40. rocznica pierwszej pielgrzymki do kraju i zbliżająca się 100. rocznica urodzin papieża. Dla Jędraszewskiego słowa Jana Pawła II o wierności przykazaniom Dekalogu okazują się jednak dobrym punktem wyjścia do frontalnego ataku na to, co uznaje za największe zagrożenia współczesności.

Metropolita pisze: „Obecnie przyszło nam żyć w czasach, w których pojawiło się kolejne wielkie zagrożenie dla naszej wolności – i to o charakterze totalitarnym. Jego źródłem jest – podobnie ja w totalitaryzmach dwudziestego wieku – radykalne odrzucenie Boga. W konsekwencji tego odrzucenia głosi się zupełnie nową wizję człowieka, która sprawia, że staje się on karykaturą samego siebie. W ramach ideologii gender usiłuje się bowiem zatrzeć naturalne różnice między kobietą a mężczyzną. Co więcej, poprzez agresywną propagandę ideologii LGBT w imię tak zwanej >>tolerancji<< i >>postępu<< wyśmiewa się i szydzi z największych dla nas świętości. Równocześnie przymusza się ludzi, w tym także osoby wierzące, do propagowania ideologii LGBT. Tym samym, łamiąc wolność sumienia, nakłania się ich do tego, aby odchodzili oni od zasad wyznawanej przez siebie chrześcijańskiej wiary. Wyraźnie to nam przypomina totalitarne czasy PRL-u, gdy awanse społeczne były zagwarantowane jedynie dla członków komunistycznej partii, a osoby wierzące były traktowane jako obywatele drugiej kategorii”.

Więcej w Wyborczej

Prezydent Nowego Sącza zakazał organizacji Marszu Równości

2019/09/27

Procesja różańcowa między pięcioma kościołami oraz Marsz dla Życia i Rodziny przejdą ulicami Nowego Sącza. Marsz Równości – nie. Taką decyzję wydał w czwartek prezydent miasta Ludomir Handzel. „Jesteśmy u siebie” – pod takim hasłem osoby LGBT miały 6 października przejść ulicami Nowego Sącza. Miały, bo w czwartek prezydent Ludomir Handzel wydał zakaz zgromadzenia. To pierwsza taka decyzja wydana przez włodarza w Małopolsce.

– Jest nam po prostu przykro. Prezydent Nowego Sącza swoim stanowiskiem dał bardzo czytelny sygnał, że w mieście nie ma miejsca dla osób LGBT. Tolerancja i równość dzisiaj przegrały – komentuje Artur Maciejewski ze Stowarzyszenia Queerowy Maj, który współorganizował sądecki marsz równości.

Więcej w Wyborczej

Sąd uchylił zakaz Marszu Równości w Lublinie

2019/09/26

Sąd uchylił wydany przez prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka (PO) zakaz Marszu Równości. – Wolność zgromadzeń pełni doniosłą rolę w demokratycznym państwie prawa – podano w uzasadnieniu. Żuk rok wcześniej też próbował zakazać marszu, sąd wówczas również uchylił jego decyzję.

– W orzecznictwie ugruntowany został pogląd, że wolność zgromadzeń pełni doniosłą rolę w demokratycznym państwie prawa, jest więc warunkiem istnienia społeczeństwa demokratycznego, warunkiem demokracji bezpośredniej. Wolność zgromadzeń gwarantuje wyrażanie przez członków społeczeństwa swoich ocen, poglądów i żądań i w ten sposób daje możliwość oddziaływania na politykę państwa. Państwo polskie chroni wolność zgromadzeń zapisami konstytucji – mówiła prowadząca rozprawę sędzia.

Przypomniała, że ograniczenia wolności powinny być wyjątkowe i muszą wynikać z ustawy. Chodzi tu o zagrożenie zdrowia i życia lub znaczne zniszczenie mienia. – II Marsz Równości takiego zagrożenia zdaniem sądu nie stanowi – wyjaśniła sędzia.

Dodała, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, to na organach władzy państwowej ciąży obowiązek zapewnienia pokojowego charakteru zgromadzenia i zagwarantowania bezpieczeństwa uczestników, bez względu na głoszone przez nich poglądy i ich kontrowersyjność.

Więcej na wiadomosci.gazeta.pl

Antysemickie plakaty na przystankach autobusowych

2019/09/25

„Uwaga, pasożydy. Stop mafii roszczeniowej, stop żydowskiej okupacji. Nigdy więcej przepraszania, nigdy więcej syjonizmu” – antysemickie plakaty o takiej treści zostały rozwieszone na warszawskich przystankach autobusowych. Jako pierwsi poinformowali o tym administratorzy facebookowej strony Przepraszamy za Oscara. Oprócz antysemickich haseł, na plakatach są także podobizny pięciu osób. To: prof. Szewach Weiss (były ambasador Izraela w Polsce), Georgette Mosbacher (ambasadorka USA w Polsce), Anna Azari (ambasadorka Izraela w Polsce), Michael Schudrich (naczelny rabin Polski) oraz Johny Daniels (prezes fundacji From the Depths).

Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” (odpowiedzialne za organizację skrajnie nacjonalistycznych pochodów m.in. 11 listopada) od 2018 r. prowadzi kampanię „Nie Dla Roszczeń” przeciwko tzw. amerykańskiej ustawie 447. To ustawa, który dotyczy restytucji mienia ofiar Holocaustu. Według środowisk nacjonalistycznych „środowiska żydowskie chcą wyłudzić od Polski 300 mld dolarów”. „Każda rodzina będzie im winna 100 tys. zł. Nie pozwolimy na to!” – piszą.

Więcej w Wyborczej

RPO Ukrainy: w Polsce rośnie liczba ksenofobicznych ataków na Ukraińców

2019/09/25
Liczba odnotowanych w Polsce ataków na tle ksenofobicznym wobec Ukraińców wzrosła z 30 do 190 – poinformowała na swoim oficjalnym koncie na Facebooku Ludmyła Denisowa, rzeczniczka praw obywatelskich Ukrainy. Ostatni z tego typu incydentów wydarzył się 20 września. W Żorach pięć osób pobiło ukraińskiego studenta. Jak podała Denisowa, sprawa jest prowadzona pod jej nadzorem.

– Wyrażam zaniepokojenie rosnącą tendencją do ksenofobii i dyskryminacji wynikających z nienawiści pomiędzy narodami. W ciągu czterech lat liczba ksenofobicznych ataków wzrosła z 30 do 190. Nie wszyscy obywatele Ukrainy odwołują się do odpowiednich instytucji, kiedy ich prawa są naruszane, więc liczba ta może być wyższa – zaznaczyła Denisowa.

Denisowa zaapelowała do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy o rozszerzenie przedstawicielstwa konsularnego w Polsce w celu wzmocnienia ochrony przebywających tu ukraińskich obywateli.

Źródło: onet.pl

Prezydent Krzysztof Żuk zakazał Marszu Równości w Lublinie

2019/09/24

Powołując się na obawy o bezpieczeństwo Krzysztof Żuk zakazał organizacji sobotniego Marszu Równości. Urzędnicy tłumaczą, że wydarzenie odbyłoby się zbyt blisko wystawy militariów i mogłoby dojść do gwałtownych zamieszek. Organizatorzy tęczowego pochodu zapowiedzieli zaskarżenie zakazu do sąd.  Uczestnicy Marszu Równości chcieli wyjść pod tęczowymi flagami z Al. Racławickich przez ul. Lipową, Narutowicza, Głęboką, Sowińskiego i Al. Racławickie. Start i metę wyznaczyli koło pl. Teatralnego, na którym ma wtedy trwać wystawa historycznych pojazdów wojskowych.

Według prezydenta w tłum uczestników wystawy mogą się wmieszać osoby chcące zakłócić pochód. – To oczywiście hipoteza – zastrzega Krzysztof Żuk, ale dodaje, że nie można komukolwiek zakazać udziału w imprezie sąsiadującej z marszem.

– Jedyną przeszkodą oddzielającą te miejsca są rosnące pojedynczo drzewa oraz trawnik – czytamy w wydanym we wtorek zakazie organizacji Marszu Równości. Z upoważnienia prezydenta podpisał go Jerzy Ostrowski, szef Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miasta. W uzasadnieniu czytamy, że na ograniczonej powierzchni może się spotkać 2 600 osób, co utrudniłoby dojazd służbom ratowniczym, jeśli konieczna będzie ich interwencja.

– Moim obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa – podkreśla prezydent Krzysztof Żuk. Zwraca uwagę na to, że nad pobliskimi ulicami wisi sieć z prądem dla trolejbusów, co może być problematyczne w razie użycia armatek wodnych.

Prezydent ocenia, że duże jest zagrożenie życia i zdrowia, duże ryzyko zamieszek, zniszczenia witryn, przystanków i samochodów. Przypomina też burdy, do których doszło podczas zeszłorocznego tęczowego marszu.

– Było 6 policjantów poszkodowanych, 2 hospitalizowanych, 24 osoby zatrzymane, 6 trafiło do aresztu – wylicza Żuk. Na te same godziny, co sobotni Marsz Równości, zgłoszono też siedem innych zgromadzeń. Niektórym z nich, będą przyświecać dość niecodzienne cele, jak malowanie Zamku (pl. Po Farze), zabawa w ciuciubabkę (pl. Łokietka), czy uczczenie uczonego z czasów rzymskich (pl. Wolności).

– Znamy tych, którzy to zgłaszają – mówi Ostrowski. Dodaje, że ze względu na dużą odległość od Marszu Równości nie było podstaw do zakazania tych zebrań, ale nie jest pewien intencji ich organizatorów. – Możemy się spodziewać, że mogą się przemieścić celem zwiedzenia pikniku historycznego przed CSK.

W decyzji zakazującej marszu czytamy też, że dla prezydenta Lublina „nie są oczywiste” pokojowe zamiary organizatora tęczowego pochodu, bo na portalu społecznościowym nazwał oponentów „faszystami” i „ekstremistami”. – Ponadto organizator marszu prezentuje zdjęcia innych marszy, na których eksponuje obraźliwe i wulgarne określenie swoich ideologicznych oponentów – czytamy w uzasadnieniu zakazu.

O niedopuszczenie do tęczowego pochodu prosiło prezydenta kilkanaście tysięcy osób, które podpisały się pod apelem w tej sprawie. Zbiórkę podpisów prowadził radny Tomasz Pitucha (PiS). We wtorek przekonywał, że marsz zagrozi zdrowiu widzów, bo pod jego wpływem mogą zostać homoseksualistami, których stosunki płciowe częściej niż u osób heteroseksualnych wiążą się z zakażeniem HIV. – Bardzo się cieszę z decyzji prezydenta – komentował na gorąco Pitucha.

– Decyzja prezydenta Lublina jest haniebna – komentuje Alicja Sienkiewicz ze stowarzyszenia Marsz Równości.

– Najbardziej ubodło nas stwierdzenie, że nasza demonstracja może nie mieć charakteru pokojowego – dodaje Honorata Sadurska, jedna z organizatorek pochodu. I zapowiada, że odwoła się od zakazu do Sądu Okręgowego. Ma na to 24 godziny. Tyle samo czasu będzie mieć sąd na rozpatrzenie skargi.

24-godzinne terminy obowiązują również w drugiej instancji, czyli Sądzie Apelacyjnym. Jeżeli zakaz zostanie tam prawomocnie uchylony, to marsz, mimo sprzeciwu Ratusza, dojdzie do skutku. Tak jak przed rokiem.

Więcej na dziennikwschodni.pl

Raport Komisji Europejskiej o dyskryminacji: w Polsce wzrosło poparcie dla praw osób LGBT

2019/09/24

Z wyników badania Eurobarometru na temat dyskryminacji w europejskich krajach, przeprowadzonego w maju tego roku wynika, że w Polsce w ciągu ostatnich czterech lat wzrosło poparcie dla praw osób LGBT, w tym dla równości małżeńskiej. W wielu kwestiach Polki i Polacy podzieleni są prawie po równo. Najlepiej wypadły Szwecja i Holandia, najgorszej – Bułgaria i Słowacja.

Komisja Europejska opublikowała wyniki badania Eurobarometru na temat dyskryminacji w poszczególnych krajach europejskich. Badanie przeprowadzono w maju tego roku.

Viera Jourova, unijna komisarka ds. sprawiedliwości i równości płci, zauważyła: „Opublikowane dziś badanie Eurobarometru na temat dyskryminacji pokazuje, że 76% Europejczyków zgadza się, że osoby homo- lub biseksualne powinny mieć takie same prawa jak osoby heteroseksualne. To poprawa w porównaniu z naszą poprzednią ankietą z 2015 roku, ale wciąż pozostaje wiele do zrobienia”.

Więcej na queer.pl

Hejter do Katarzyny Lubnauer: „Trzeba cię zabić jak tego złodzieja Adamowicza”

2019/09/23

W niedzielę rano szefowa Nowoczesnej i kandydatka Koalicji Obywatelskiej do Sejmu (nr 2 na liście KO) była gościem programu „Kawa na Ławę” w TVN. W trakcie rozmowy do redakcji przyszła wiadomość: „Lubnauer ty k….o szmato dziwko suko trzeba cie zabić jak tego złodzieja adamowicza” (pisownia oryginalna). Stacja TVN powiadomiła posłankę, a ta zgłosiła sprawę na policję. Tego samego dnia wieczorem policja ostrzegła szefową Nowoczesnej, żeby w nocy nie wychodziła z domu, bo nadawca wiadomości jest w jej okolicy. Rano dowiedziała się, że mężczyzna został zatrzymany. Na Facebooku posłanka gratuluje Komendzie Stołecznej Policji sprawności.

Sylwester Marczak, rzecznik prasowy KSP, potwierdza, że mundurowi zatrzymali 44-letniego mieszkańca Warszawy. – Właśnie jest przesłuchiwany. Czynności prowadzimy w kierunku kierowania gróźb karalnych – wyjaśnia rzecznik i dodaje: – W okresie wyborczym dostajemy coraz więcej tego typu zawiadomień. Nadawcy takich wiadomości myślą, że są anonimowi.

Więcej w Wyborczej

Prymas o wypowiedzi Kaczyńskiego: Nie ma nic wspólnego z nauczaniem Kościoła

2019/09/22

– Nie jest to absolutnie stanowisko Kościoła katolickiego w Polsce ani w ogóle stanowisko Kościoła katolickiego – powiedział prymas Polski Wojciech Polak. Chodzi o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że poza Kościołem jest nihilizm. Przypomnijmy, że 7 września na konwencji wyborczej w Lublinie prezes PiS powiedział: – Kościół był i jest głosicielem i dzierżycielem jedynego powszechnie znanego w Polsce systemu wartości.

I dodał: –  Każdy dobry Polak musi wiedzieć, jaka jest rola Kościoła, musi wiedzieć, że poza nim jest nihilizm i my ten nihilizm odrzucamy.

W poniedziałek w Muzeum Polin odbyła się konferencja „TworzyMy pokój. Wiara w demokracji – czas wyzwań”. Zorganizowali ją wspólnie Kościół ewangelicko-augsburski w RP i Rzecznik Praw Obywatelskich. Brali w niej udział duchowni różnych wyznań, m.in. zwierzchnik Kościoła luterańskiego w Polsce bp Jerzy Samiec, rabin Małgorzata Kordowicz i prymas Polak. Gdy przyszła kolej na pytania z widowni, prymasa Polaka o słowa Kaczyńskiego zapytał sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku prof. Mirosław Wyrzykowski. Spytał, czy wypowiedź Kaczyńskiego jest oficjalnym stanowiskiem Kościoła katolickiego w Polsce. Dodał również, że „do tej pory spotkała się z milczeniem, a milczenie jest domniemaną zgodą”.

– Nie jest to absolutnie stanowisko Kościoła katolickiego w Polsce ani w ogóle stanowisko Kościoła katolickiego. Gdyby tak było, to moja obecność tutaj byłaby co najmniej dziwna. Uważam, że to jest wypowiedź, która nie ma nic wspólnego z nauczaniem Kościoła. To może być pogląd, wizja kogoś, kto ją wypowiada.

I zaznaczył „z całą odpowiedzialnością”: – Absolutnie to nie jest wizja Kościoła, która jest związana z Kościołem katolickim. Mogą być to poglądy, co do poglądów nie będę dyskutował z takimi czy innymi osobami; natomiast co do wizji – na pewno nie. Nie mam żadnych wątpliwości.

Więcej na wyborcza.pl

Jak kościół błogosławi narodowcom

2019/09/19

Marsze, pielgrzymki na Jasną Górę, wiece. Wśród narodowców ks.Jacek Międlar. Agresja, antysemickie hasła i homofobiczne wystąpienia. Reakcja kościoła to między innymi podziękowania ze strony abp. Marka Jędraszewskiego. Ze strony kościoła są również ‚wyrazy uznania’.

Materiał na wyborcza.pl

ONZ rekomenduje Polsce delegalizację radykalnych grup

2019/09/19

Prawie dwa lata po tym, jak na czele Marszu Niepodległości pojawiły się rasistowskie i ksenofobiczne hasła, śledztwo w ich sprawie wciąż nie wskazało podejrzanych. Mimo to Obóz Narodowo Radykalny i Młodzież Wszechpolska znalazły się na liście organizacji, które komitet ONZ radzi Polsce zdelegalizować. Jest na niej też Duma i Nowoczesność – którą sąd zdelegalizował miesiąc temu.

„Komitet apeluje do państwa będącego stroną umowy o zapewnienie skutecznego egzekwowania prawa delegalizującego partie lub organizacje promujące lub podżegające do dyskryminacji rasowej, takie jak Ruch Narodowy, Obóz Narodowo-Radykalny, Młodzież Wszechpolska, Falanga, (…) Stowarzyszenie Duma i Nowoczesność” – oświadczył działający w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych Komitet do spraw Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD).

Rekomendacje CERD są częścią dokumentu, którym ONZ odpowiada na sprawozdanie polskiej delegacji. Jej członkowie w imieniu rządu zapewnili, że Polska walczy z dyskryminacją. Mimo to komitet Narodów Zjednoczonych wyraził swoje „zaniepokojenie” i dał Polsce rok na przygotowanie dodatkowego sprawozdania, w którym rząd udowodni, że wdrożył jego rekomendacje.

Więcej na tvn24.pl

Ulicami Szczecina przeszedł Marsz Równości

2019/09/15

– Marzy mi się taka sytuacja, żeby dziewczyna mogła bez obaw powiedzieć rodzicom nie jestem waszą córką tylko synem – na zakończenie II Szczecińskiego Marszu Równości powiedziała Monika Pacyfka Tichy, główna organizatorka sobotniego poparcia dla środowisk LGBT. II Szczeciński Marsz Równości przeszedł ulicami Szczecina w sobotę. Organizatorzy liczbę uczestników, którzy demonstrowali tolerancję i akceptację dla środowiska LGBT, szacowali na kilka kilka tysięcy (6-8 tysięcy). Według policji w kulminacyjnym momencie było około 4 tysięcy osób. Bezpieczeństwa pilnowało około 900 policjantów, czyli jeden policjant przypadał na 4-5 osób.

Nie doszło tym razem do żadnych niebezpiecznych sytuacji (jak w czasie pierwszego marszu). Policja była doskonale przygotowana, wszelkie próby zakłócenia manifestacji pacyfikowała w zarodku, oddzielając i kontrolując drobne grupki przeciwników marszu od tłumu. Szpalery policji rozstawiane na całej długości wydarzenia pilnowały bezpieczeństwa uczestników. Byli też funkcjonariusze z psami, policja konna. Na przedzie i z tyłu barwnego korowodu jechały radiowozy.

Marsz wyruszył o godzinie 14-tej z placu Żołnierza pod hasłem „Jestem kim jestem, kocham tak samo”. Rozpoczął się puszczonym z głośników fragmentem przemówienia Pawła Adamowicza, który na kilka miesięcy przed śmiercią otwierał w Gdańsku marsz równości. Powiedział wtedy: „Ten jest zboczony, ten jest zepsuty, kto sieje nienawiść. My jesteśmy najnormalniejsi na świecie.”

Więcej w Wyborczej

Ksiądz, który razem z faszystami chciał „wyczyścić” miasto z LGBT straci honorowe obywatelstwo miasta

2019/09/14

Godna pochwały jest szybkość, z jaką radni miasta Szczecina zareagowali na haniebną akcję przeciwko Marszowi Równości. Jednym z jej zwolenników był ksiądz Tomasz Kancelarczyk. Przypomnimy, że ksiądz Kancelarczyk na wiadomość, że w Szczecinie odbędzie się haniebna akcja, polegająca na „czyszczeniu” ulic, którymi mieli przejść uczestnicy Marszu Równości, założył na FB wydarzenie „Odkażanie”. Nie było na nim, jak pisze „Gazeta Wyborcza” , wiele słów tylko jedno zdanie: „Kto dołącza, ten wie, o co chodzi”. Akcję, rodem z nazistowskich propagandowych chwytów, chciała zorganizować Młodzież Wszechpolska i miejscowi radni PiS. Portal Strajk pisał o tym tutaj, oraz o jednym z głównych organizatorów akcji. Wydarzenie wzbudziło oburzenie w całej Polsce, nawet w kręgach partii rządzącej.

Obecnie niektórzy radni Szczecina rozpoczęli akcję mającą na celu pozbawienie honorowego obywatelstwa ks. Tomasza Kancelarczyka, aktywisty ruchów antyaborcyjnych, propagatora antylewicowych nienawistnych tekstów z innych mediów.

Kancelarczyk otrzymał honorowe obywatelstwo w 2017 roku na wniosek grupy radnych PiS. Uzasadniano to biografią księdza, a także działalnością Kancelarczyka w Fundacji Małych Stópek.

W petycji (którą podpisało już ponad pół tysiąca osób) zwraca się uwagę, że takie działania (jak poparcie akcji „odkażania” miasta po przejściu osób LGBT- przyp. red.) „nie przystoją osobie, której nadano tytuł Zasłużonego Obywatela Miasta Szczecin”

Autorką petycji jest Katarzyna Kotula, aktywistka Strajku Kobiet i kandydatka Lewicy do Sejmu w październikowych wyborach.

Więcej na strajk.eu

Jarosław Dudzicz, sędzia „dobrej zmiany”, o Żydach: „Podły, parszywy naród”

2019/09/13

Jak wynika z informacji „Wyborczej”, kłopoty Dudzicza z prawem rozpoczęły się w 2015 r. 29 sierpnia na forum „Dziennika Gazety Prawnej” pod tekstem o roszczeniach, które wobec poszukiwanego „złotego pociągu” miał zgłaszać Światowy Kongres Żydów, ktoś używający pseudonimu „jorry123” napisał: „Podły, parszywy naród, nic im się nie należy…”.

Mieszkanka Wrocławia złożyła doniesienie do prokuratury Wrocław-Stare Miasto o publiczne głoszenie rasistowskich poglądów. Śledczy ustalili, że „jorry123” to Jarosław Dudzicz, wtedy jeszcze sędzia Sądu Rejonowego w Słubicach. Wezwany na przesłuchanie miał się przyznać do zamieszczenia komentarza. Sędziego chroni immunitet i prokuratorzy nie mogli przedstawić mu zarzutów z art. 257 kodeksu karnego (publiczne znieważanie grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej i rasowej; grożą za to trzy lata więzienia). Sprawę przekazali do wydziału spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej. A ta bada ją już czwarty rok.

„Postępowanie dotyczące wpisu umieszczonego w internecie przez sędziego Jarosława Dudzicza zostało wszczęte niezwłocznie po wpłynięciu zawiadomienia do prokuratury. Prokuratorzy zlecili ocenę wpisu kilku biegłym, m.in. z zakresu politologii, językoznawstwa i komunikacji społecznej” – napisała nam rzeczniczka PK Ewa Bialik.

Więcej w Wyborczej

„Kiedyś takim golono głowy, kapusiu”. Obrzydliwy hejt na Sylwię Spurek po jej wypowiedzi w Parlamencie Europejskim

2019/09/13

„Trzeba ci ogolić głowę”, „antypolska szmato”, „kapusiu, zamilcz już” – po wypowiedzi w Parlamencie Europejskim Sylwię Spurek zalała fala hejtu. Europosłanka pytała wiceszefa KE Fransa Timmermansa, jakie konsekwencje – w związku z aferą farmy trolli – komisja wyciągnie wobec Polski. W zeszły czwartek Spurek brała udział w posiedzeniu komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych europarlamentu. Był tam też wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, znany z krytykowania PiS-owskich zmian w wymiarze sprawiedliwości. Europosłowie rozmawiali o planie komisji dotyczącym umacniania praworządności w Unii Europejskiej.

Wypowiadała się też Sylwia Spurek, która przekonywała, że przyznawanie unijnych funduszy trzeba powiązać z tym, jaki jest stan praworządności w danym kraju. Spurek przekonywała, że ewentualne sankcje powinny dotykać rządy, a nie obywateli. „Czy ma pan pomysły, jak pomijać rządy w dystrybucji środków? Chciałabym się też odnieść do bieżących alarmujących związanych z rządami prawa w Polsce, tzw. skandalu Piebiaka. Jakie zamierzają być kolejne kroki komisji w tej sprawie?” – pytała Timmermansa dr Sylwia Spurek.

Po tej wypowiedzi Sylwię Spurek zalała fala hejtu. Spurek obrażano w mediach społecznościowych. Dostała też hejterskie maile. Zacytujmy kilka komentarzy. „Ja za taką wypowiedź szkalującą Polskę ogoliłbym pani głowę”, „spierdalaj tęczowa szmato”, „spierdolina umysłowa i tyle”, „kapusiu, zamilcz już”, „kapusiów się kiedyś traktowało odpowiednio”, „kiedyś w najlepszym przypadku straciłabyś włosy” – to reakcje na wypowiedź Spurek w mediach społecznościowych. Ale europosłanka dostała też wiadomości mailowe. „Wyglądasz, jakby cię ojciec po pijanemu zrobił. Nie ośmieszaj się, zboczona i niedorobiona szmato antypolska” – to jedna z nich.

Więcej w Wyborczej

Kard. Nycz przed Tygodniem Modlitwy za Uchodźców: musimy się wszyscy uderzyć w piersi

2019/09/13

Wspólnota Sant’Egidio zaprasza na modlitwę w intencji tych, którzy zginęli w drodze do Europy, uciekając przed przemocą, wojną i biedą. Tegoroczny Tydzień Modlitwy za Uchodźców „Umrzeć z nadziei” odbędzie się w dniach 29 września – 6 października. Liczba uchodźców, wysiedleńców i azylantów przekroczyła 70 milionów – wynika z tegorocznego raportu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). Tylko w tym roku do Europy przez Morze Śródziemne dotarło ponad 45 tys. osób. Blisko 900 zginęło.

W tym kontekście jakże aktualne wydają się słowa kard. Kazimierza Nycza, który podczas ubiegłorocznego nabożeństwa „Umrzeć z nadziei” w kościele św. Marcina w Warszawie mówił: „Musimy się wszyscy uderzyć w piersi. Powiedzieć sobie, że w ciągu ostatnich miesięcy wszędzie, nie tylko w Polsce, ciszej na ten temat mówimy. Ciszej mówią ludzie Kościoła, politycy. Zmieniają poglądy najwięksi przywódcy europejscy. Dzieje się coś niepokojącego. Ta modlitwa jest potrzebna, żebyśmy się obudzili, powiedzieli sobie: Uchodźcy są, wcale nie jest ich mniej niż było kilka lat temu, kiedy papież Franciszek jechał na Lampedusę. Znieczuliliśmy nasze serca”.

Źródło: deon.pl

Działacz Lewicy Michał Piękoś zaatakowany za tęczową flagę

2019/09/12

Michał Piękoś, startujący w wyborach do Parlamentu z listy Lewicy w okręgu gdańskim, wstawił w mediach społecznościowych filmik wraz z opisem: „Podczas zbierania podpisów nie spodobała im się moja tęczowa flaga. Więc mnie opluli, popchnęli i pogrozili”. Na filmiku mężczyzna znajdujący się bardzo blisko Piękosia z tęczową flagą powtarza: „Wyp…dalaj z tym telefonem”.

Związany z Wiosną kandydat Lewicy w okręgu gdańskim w najbliższych wyborach, Michał Piękoś, udostępnił w mediach społecznościowych filmik przedstawiający sytuację, jaka spotkała go podczas zbierania podpisów pod listami.

Na filmiku widać mężczyznę w koszulce domu mody Armani, należącegp do znanego biseksualnego projektanta Giorgio Armaniego, który przez wiele lat był w związku z architektem Sergio Galeottim, aż do śmierci tego drugiego 1985 roku. Mężczyzna na klipie, znajdując się bardzo blisko Piękosia trzymającego tęczową flagę i smartfona, powtarza zdanie: „Wyp…dalaj z tym telefonem”.

Więcej na queer.pl

Szczecińska Młodzież Wszechpolska chce dezynfekować ulice po marszach LGBT

2019/09/12
Przed Marszem Równości w Szczecinie Młodzież Wszechpolska i radny PiS Dariusz Matecki zapowiedzieli kontrmanifestację. MW chce utworzyć „kordon sanitarny” i dezynfekować ulice po marszach LGBT. Podczas wczorajszej konferencji prasowej zwołanej przez Porozumienie Środowisk Patriotycznych radny PiS i kandydat na posła Dariusz Matecki oświadczył, że zgodnie ze swoimi zapowiedziami sprzed wyborów samorządowych zamierza wspierać „środowiska dotychczas nieobecne w szczecińskim samorządzie: narodowe, katolickie, pro-life i wolnościowe”.

Wsparł protest przeciwko marszowi środowisk LGBT, który ma się w Szczecinie odbyć w sobotę i zaapelował do prezydenta Szczecina, by ten rozwiązał marsz, jeśli dojdzie do „szykanowania katolików”.

W kontrmanifestacji mają wziąć udział członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, Patriotycznej Pogoni Szczecin czy Związku Narodowych Sił Zbrojnych. Matecki zapewnił, że nie będzie to manifestacja wymierzona przeciwko osobom homoseksualnym, ale przeciwko tym, „którzy wykorzystują tę ideologię w bieżącej walce politycznej i robią z tego kampanię nienawiści przeciw Kościołowi Katolickiemu i tradycyjnym wartościom”.

Według zapewnień radnego manifestacja ma być pokojowa i promować wartości rodzinne.

Więcej w Rzeczpospolitej

Ambasada polska w Berlinie zaprasza niemiecką faszyzującą prawicę i polskiego księdza antysemitę

2019/09/12

Polska ambasada w Berlinie na organizowaną przez siebie debatę zaprasza do Instytutu Kultury Polskiej przedstawicieli faszyzującej partii AfD i antysemickiego księdza z Polski. Na 23 września 2019 zaplanowano seminarium „Quo vadis Europa. Chrześcijaństwo jako fundament Unii Europejskiej. Dziedzictwo Roberta Schumana”. Organizatorem jest ambasada – w Instytucie dowiedzieliśmy się, że użycza on tylko sali, a sama impreza stoi „pod znakiem zapytania”. Wśród zaproszonych jest znany ze skrajnie antysemickich wypowiedzi ks. prof. Tadeusz Guz. Będzie otwierał i podsumowywał dyskusję, a także brał udział w panelu o chrześcijaństwie jako politycznym fundamencie Unii Europejskiej.

Instytut Kultury Polskiej w Berlinie podlega polskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych. Jak podobne placówki w innych krajach, organizuje projekcje filmów, spotkania z ludźmi kultury czy wystawy. Jego była dyrektorka Katarzyna Wielga-Skolimowska, została w 2015 roku odwołana przez „dobrą zmianę”. Szereg uwag krytycznych względem niej miał nowy ambasador Andrzej Przyłębski, który jak ujawniła „Gazeta Wyborcza” pisał do MSZ m.in, by „nie przesadzać z podkreśleniem – zwłaszcza w Niemczech, które nie powinny otrzymywać roli mediatora – znaczenia dialogu polsko-żydowskiego jako głównego przykładu dialogu międzykulturowego, który odbywa się w Polsce”.

Więcej w oko.press