Monitoring « Otwarta Rzeczpospolita

Monitoring

Rzeszów: Marsz równości obrzucony jajkami

2019/06/23

Grupa mężczyzn w kominiarkach dwukrotnie obrzuciła uczestników jajkami uczestników sobotniego marszu równości w Rzeszowie. Jedna osoba została zatrzymana, wobec 20 osób prowadzone są czynności pod kątem zakłócania porządku. Jak informuje portal nowiny24.pl, tuż przed rozpoczęciem marszu grupa mężczyzn w kominiarkach obrzuciła uczestników jajkami. Sytuacja powtórzyła się później, gdy maszerujący znajdowali się w okolicach placu Wolności, a naprzeciw nim wyszła kontrmanifestacja. Obie grupy rozdzielił kordon policji.

Zatrzymana została jedna osoba. – Czynności wobec tego mężczyzny prowadzimy pod kątem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. 56-latek nie mógł się pogodzić z tym, że nie może opuścić grupy, odepchnął jednego z policjantów, który stał w kordonie – powiedział nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji, cytowany przez portal rzeszow-news.pl.

Policja wylegitymowała prawie 30 osób. – Wobec 20 osób prowadzimy czynności pod kątem zakłócania porządku. Jedna osoba została ukarana mandatem za odmowę podania swoich danych osobowych, jedna osoba została zatrzymana – powiedział nam nadkom. Szeląg.

Policja podkreśla, że marsz można uznać za spokojny, pomijając incydent z obrzuceniem jajkami.

Więcej w Rzeczpospolitej

ONR-owcy publicznie uczcili pamięć dowódcy brygady SS

2019/06/19

Narodowcy z Lubelskiej Brygady ONR uczcili urodziny belgijskiego polityka, który do końca życia deklarował wierność Hitlerowi i ideałom nazistowskim. Post narodowców oburzył nawet prawicowych publicystów. „Byłem hitlerowcem, ciągle nim jestem i pozostanę nim do śmierci” – miał twierdzić Léon Degrelle. Belgijski polityk i kolaborant, oficer SS i dowódca 28 Ochotniczej Dywizją Grenadierów Pancernych SS „Wallonien” do końca życia pozostawał wierny ideałom nazistowskim. Zdaniem prowadzących stronę Brygady Lubelskiej ONR był jednym z największych narodowych rewolucjonistów.

Na profilu tej lokalnej grupy ONR postanowiono uczcić 113 rocznicę urodzin faszysty. Bezmiar głupoty narodowców zdenerwował nawet prawicowego publicystę Marcina Makowskiego. „Przepraszam, choć cisną mi się na usta dosadne słowa, ale zapytam kulturalnie: pojebało Was?” – zapytał na Twitterze dziennikarz „Do Rzeczy”.

Więcej w natemat.pl

Nawoływali do zabójstwa księcia Harry’ego. Polacy skazani za terroryzm

2019/06/19
19-letni Polak Michał Sz. i mający polskie korzenie 18-letni Oskar D.-K. zostali skazani na kary więzienia na mocy przepisów o zwalczaniu terroryzmu. Mężczyźni zachęcali do zamordowania księcia Harry’ego za „zdradę rasy” przez małżeństwo z Meghan Markle. Nastolatkowie byli zaangażowani w działalność neonazistowskiej grupy Sonnenkrieg Division, która m.in. wychwalała norweskiego masowego mordercę Andersa Breivika oraz Adolfa Hitlera, a także wzywała do egzekucji białych kobiet umawiających się z niebiałymi mężczyznami.

Ogłaszając wyrok w ich sprawie, sędzia Rebecca Poulet mówiła, że obaj promowali brutalną ideologię inspirowaną rasistowskimi i antysemickimi, neonazistowskimi poglądami. Jak podkreślała – cytowana przez brytyjską agencję Press Association – Sz. nawoływał w swojej działalności do popełniania „okropnych aktów przemocy z powodów, które nie mogłyby być nigdy zrozumiane przez zdrowo myślących ludzi”, a D.-K. „wciąż ma głęboko zakorzenione poglądy, które popierają tę ekstremalnie prawicową ideologię”. Obrońca 18-latka przyznał wręcz, że poglądy jego klienta od czasu popełnienia przestępstw się nie zmieniły, cytował ustalenia lekarzy, że nastolatek „nie okazuje skruchy”.

Więcej na tvn24.pl

Mołdawska rodzina ofiarą ksenofobii na zawodach tenisowych w Szczecinie

2019/06/18

„Do niedopuszczalnej sytuacji doszło w trzecim secie tego meczu – podczas potwierdzenia piłki out’owej, wywołanej przez moją córkę, przez wyznaczonego sędziego nadzorującego ten mecz. W tym momencie, ojciec przeciwniczki, tzn. Pan Paweł R., po niekorzystnym dla Malwiny R. werdykcie, skierował w stronę sędziego falę wulgarnych oraz agresywnych uwag i epitetów (cytuję : ‚na ch** Pan tu stoi?’, ‚idź Pan w piz**’ itp.)” – czytamy w poście Natasy Bozovej.

Z relacji Bozovej wynika, że gorączkowa atmosfera udzieliła się także żonie R.. „Jej reakcja była po stokroć bardziej agresywna – przepełniona rasistowskimi, nawołującymi do mowy nienawiści oraz dyskryminacji narodowościowej hasłami oraz gestami typu – odgrażanie się pięścią czy pokazywanie środkowego palca w stronę mojej 14-letniej córki (cytując „Ja Ci kur** załatwię, że to będzie Twój ostatni mecz w Polsce”) – opisuje matka Anastasi Bozovej. W dalszej części wpisu kobieta opowiada o tym, jak w przypływie agresji, Rowiński wyładował swoje żale na ławce i furtce. „W trakcie całego incydentu ze strony ojca Malwiny padały wrzaski typu „Polska dla Polaków'” – wspomina Bozova.

Mołdawianka skarży się również na brak reakcji ze strony sędziów i organizatorów wydarzenia. Natasa Bozova wymienia m.in. punkty regulaminu Polskiego Związku Tenisowego, które zostały złamane przez R., a mimo to nie wyciągnięto wobec niego żadnych konsekwencji.

„Moim błędem było niepowiadomienie organów ścigania, co powinno było zostać natychmiastowo zrobione” – zamyka wpis Natasa Bozova.

Więcej w natemat.pl

Mural „Utkany wielokulturowością” odnowiony

2019/06/18

Mural powstał na ścianie budynku przy Alei Piłsudskiego 19/1 w październiku 2015 roku w ramach antydyskryminacyjnego programu „Różnorodność – podaj dalej!”. Program ten prowadziło Stowarzyszenie 9dwunastych. Mural był efektem trzydniowych warsztatów odbywających się w ramach projektu Klamry „Mow@ Miłości”. Został stworzony pod okiem streetartowego artysty Dariusza Paczkowskiego, prezesa „Klamry”.

Mural nawiązuje do wielokulturowej historii miasta. Miał być odpowiedzią na hejt, jaki pojawia się w internecie i w przestrzeni publicznej. Przypomina wielobarwną tkaninę, na której znajdują się słowa w różnych językach i wizerunki przedmiotów związanych z różnymi kulturami. Poprzednio mural „Utkany wielokulturowością” zniszczono w styczniu 2018 roku. Teraz – przed tygodniem. Dzięki współpracy Miasta i Fundacji „Klamra” z autorem malowidła Dariuszem Paczkowskim mural został znów odnowiony. I tak, jak poprzednio – przy odnowionym muralu spotkali się białostoczanie oraz prezydent Tadeusz Truskolaski, aby zostawić na murze ślady swoich dłoni.– Nie radzę innym naśladownictwa, bo i tak będziemy się tutaj spotykać tyle razy, ile będzie potrzeba, aby pokazywać, że Białystok jest otwarty, szanuje swoje tradycje wielokulturowości, także przedwojennej. Nie ma tu miejsca na przejawy ksenofobii, na homofobię i wszystkie inne fobie. Nie może być na to przyzwolenia – powiedział prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

Więcej na bialystok.eska.pl

Pokaz niezwykłej agresji podczas Marszu Równości w Częstochowie

2019/06/16

W Częstochowie starły się w niedzielę dwa światy – tęczowy Marsz Równości i przeciwnicy tolerancji „broniący” Jasnej Góry. Niedzielne manifestacje zabezpieczały setki mundurowych. W pewnym momencie w ruch poszedł gaz pieprzowy. Policja broniła dziś Jasnej Góry niczym rycerze w 1655 roku. Wszystko przez dwie „konkurencyjne” imprezy: II Marsz Równości oraz mszę w związku z Pielgrzymką Podwórkowych Kółek Różańcowych Radia Maryja. Do zabezpieczenia obu imprez wykorzystano dziesiątki funkcjonariuszy.

Policjanci faktycznie byli tam niezbędni, bo mogło by dojść do regularnej bijatyki u podnóża Jasnej Góry. Agresja słowna sięgała zenitu. „Zakaz pedałowania”; „Wypierd*lać”; „Zboczeńcy, mordercy”; „Pedofile, lesby, geje, cała Polska się z was śmieje” – takie hasła skandowała kontrmanifestacja z inicjatywy „Męska obrona Jasnej Góry przeciw paradzie LGBT”. Z drugiej strony słychać było „Miłość, wolność, tolerancja”, a osoby biorące udział w Marszu Równości posyłały buziaki i machały do swoich oponentów. Ci ledwo mogli to wytrzymać i gdyby nie policyjna ochrona, to zapewne rzuciliby się na ludzi w tęczowych kolorach.
„Wypierd*lać z Jasnej Góry!” – to było ulubione hasło mężczyzn z Częstochowy, które słychać na poniższym nagraniu.

Więcej w natemat.pl

YouTube usunął homofobiczny teledysk z Zofią Klepacką

2019/06/14

Zofia Klepacka, medalistka olimpijska, która ostatnio najlepiej jest znana ze swoich homofobicznych wypowiedzi, zagrała w teledysku do piosenki „Grzechy sodomskie” rapera KARATA NM. W tekście utworu znalazły się teksty o „dewiacji, sodomii” i „ohydnych czynach”. W związku z tym teledysk został usunięty z platformy YouTube. „Grzechy sodomskie” to piosenka o homoseksualizmie i aborcji. Główna bohaterka klipu to kobieta, która po dokonaniu aborcji, próbuje popełnić samobójstwo. Klepacka w teledysku wchodzi do kościoła i czyta fragment Pisma Świętego o „sądzie nad Sodomą i Gomorą”.

Autor w tekście utworu piętnuje osoby homoseksualne. Rapuje: „Powiesz, że jestem nietolerancyjny, jak tylko przewijam to, co jest w Biblii. Wprawdzie każdy z nas popełnia winy, jednak to wyjątkowo jest czyn ohydny, jeśli mężczyzna z mężczyzną współżył, jeśli kobieta obok kobity się budzi co ranek. Nie chcemy w Polsce tu tego wcale dewiacji, sodomii, co tu sieje zamęt”.

Więcej na gazeta.pl

Młodzieżowe „Czarownice z Salem” o skutkach mowy nienawiści

2019/06/14

Z wybitnym tekstem Arthura Millera zmierzyli się podopieczni Teatru Off Junior. Na Scenie Kameralnej Teatru Muzycznego w Gdyni wystąpiło przeszło 30 młodych ludzi, których pasją jest teatr. „Czarownice z Salem” w ich wykonaniu poświęcone są problemowi hejtu. Losy Johna Proctora, jego żony Elizabeth, Abigail Williams i niewielkiej społeczności miasteczka Salem można odczytać na wiele sposobów. Marek Richter, autor adaptacji tekstu, układu scenicznego i zarazem reżyser spektaklu „Czarownice z Salem” wystawił ten tytuł wspólnie z młodzieżą z prowadzonej przez niego grupy licealistów (aktorzy Teatru Off Junior mają od 16 do 19 lat). Kluczowym dla nich zagadnieniem jest destrukcyjna siła pomówienia, bezpodstawnego oskarżenia i hejtu, z którym wcześniej czy później każdy ma do czynienia. Co zrozumiałe, szczególnie w wieku szkolnym, potrafią one wyrządzić największą szkodę.

Więcej na trojmiasto.pl

Katowice przypomną o żydowskiej społeczności miasta

2019/06/12

Licząca niegdyś 12 tys. osób społeczność żydowska w Katowicach współtworzyła miasto od samego jego początku. Aby przypomnieć ten wkład, Miasto Ogrodów przygotowało cykl wydarzeń „My/Wy – Katowiccy Żydzi”, które rozpoczną się w czwartek, 13 czerwca i potrwają do niedzieli, 16 czerwca. W programie: spacery śladami katowickich Żydów, koncerty, warsztaty z podstaw hebrajskiego czy dyskusje o społeczności żydowskiej.

Społeczność żydowska, obok polskiej i niemieckiej, miała decydujący wpływ na rozwój Katowic w całej, ponad 150-letniej historii miasta. „My/Wy – Katowiccy Żydzi” to przygotowane przez instytucję Katowice Miasto Ogrodów wydarzenie, które ma ambicje przywrócić pamięć o żydowskiej przeszłości Katowic.

– Żydowscy mieszkańcy miasta brali aktywny udział w jego rozwoju od samego początku. Tragedia Holokaustu sprawiła, że stali się nieliczną grupą. Poprzez spacery historyczne, wystawy, warsztaty i dyskusje chcemy przyczynić się do uchronienia żydowskiej przeszłości miasta przed zapomnieniem – mówi Martyna Markowska z instytucji Katowice Miasto Ogrodów. Jeszcze 80 lat temu żydowska społeczność Katowic liczyła ok. 12 tys. osób. Dziś zaledwie 200.

Uczestnicy warsztatów poznają m.in. podstawy języka hebrajskiego (sobota godz. 13.30 i 15.30, sala 211), a dla rodzin z dziećmi przygotowano warsztaty plastyczne uczące tolerancji i otwierające na inne kultury.

Od strony muzycznej „My/Wy…” przyniesie m.in. autorski projekt, w którym spotkają się znakomity izraelski pianista Uriel Herman z kwartetem utalentowanego skrzypka Piotra Steczka (15 czerwca godz. 19, kinoteatr Rialto).

Wstęp na wszystkie wydarzenia poza koncertem jest bezpłatny. Na spacery i warsztaty obowiązują zapisy (do wyczerpania miejsc).

Program na miasto-ogrodow.eu.

Więcej w katowickiej Wyborczej

Lubelskie: Dzieci odkryły dewastację miejsca pamięci Żydów rozstrzelanych przez Niemców

2019/06/10

Nieznani sprawcy czerwoną farbą zniszczyli miejsce pamięci żydowskich ofiar rozstrzelanych przez niemieckich żołnierzy w 1942 roku. Na tablicy naniesiono m.in. symbol „SS”, napis „NKWD” i „UB”. Dewastację odkryły dzieci z miejscowej szkoły, które przyszły porządkować mogiłę. Pomnik w tzw. Zakręconym Lesie niedaleko Karmanowic (gm. Wąwolnica) powstał niemal dokładnie rok temu. Upamiętnia on ofiary II wojny światowej, Żydów pochodzących z wąwolnickiego getta zabranych do pracy w cegielni na terenie Łopatek. Gdy pojmani wykonali zadanie, pod koniec lata lub jesienią 1942 roku Niemcy zabrali ich do lasu za Karmanowicacmi. Tam odbyła się ich egzekucja. Cała grupa złożona z kobiet i mężczyzn została rozstrzelana. Cudem przeżyły dwie osoby.

– Z relacji świadków wynika, że jedna z żydowskich kobiet została ranna, ale przeżyła. Uratowała życie także kilkuletniemu chłopcu, którego podczas egzekucji przykryła swoim ciałem. Należała do rodziny Symuchów, która w Wąwolnicy prowadziła sklep. Nie wiadomo, co stało się z nimi później – opowiada Joanna Świderska z lubelskiego UMCS.

– To było dla nas ogromne zaskoczenie. Szliśmy tam posprzątać, zapalić świeczkę i nagle taki widok – opowiada Marzena Wartacz-Zadora, dyrektor szkoły, która jako pierwsza poinformowała o tym przykrym znalezisku lokalne władze oraz fundatorów pomnika.

Po opublikowaniu informacji o tym zdarzeniu w mediach społecznościowych, sprawą zainteresowała się policja. – Nie otrzymaliśmy zgłoszenia o tej dewastacji, ale podjęliśmy decyzję, że zajmiemy się tym z urzędu – informuje mł. asp. Ewa Rejn-Kozak, rzecznik prasowy KPP w Puławach.

Niewykluczone, że wszczęte zostanie śledztwo nie tylko w kierunku wandalizmu, czy niszczenia miejsca pamięci, ale także propagowania faszyzmu i nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych lub wyznaniowych.

W pomoc zaangażował się także Robert Kałdonek, sołtys Karmanowic, który umówił już kamieniarza. Specjalista ma ocenić koszt usunięcia napisów z piaskowca. Przypominamy, że oprócz zakazanego symbolu „SS” na pomniku nabazgrano także „NKWD” i „UB”, a na odwrocie hasło „Katy Europy”. Kto mógł to zrobić? To będzie trudne do ustalenia, bo w gminie Wąwolnica nie notowano dotychczas tego rodzaju incydentów, a miejsce jest schowane w lesie. Wiemy jedynie, że sprawca musiał pojawić się niedawno, w ciągu ostatniego miesiąca, bo jeszcze na początku maja, tablica była czysta.

Więcej na dziennikwschodni.pl

Godek zablokowana na Twitterze na nazwanie homoseksualistów „zboczeńcami”

2019/06/10

– W dniu Parady Równości napisałam na Twitterze kilka oczywistości (…) Bardzo szybko nastąpiła reakcja portalu, który zawiesił mnie na 12 godzin – powiedziała polsatnews.pl Kaja Godek. Członki zarządu Fundacji Życie i Rodzina stwierdziła m.in., że „homoseksualizm jest zboczeniem i podłożem do występowania pedofilii”. Według zamieszczonego przez nią zdjęcia komunikatu wyświetlonego przez Twittera, zakaz spowodowany jest naruszeniem zakazu dotyczącego promowania nienawiści.

Działaczka pro-life podkreśliła, że jej wpis miał „bardzo duży zasięg”. – Bardzo szybko nastąpiła reakcja portalu, który mnie zawiesił – dodała. Godek stwierdziła, że „nie można już na Twitterze pisać prawdy”.

– Jeśli chodzi o zakres swobody wypowiedzi, to on się notorycznie kurczy. Jest obowiązująca doktryna, a kto mówi inaczej, jest pozywany do sądu, blokowany, wyrzucany z mediów społecznościowych – oceniła kandydatka Konfederacji do Europarlamentu.

Jak dodała, rozważa podjęcie kroków prawnych w tej sprawie.

Więcej na polsatnews.pl

Więzienie w zawieszeniu za grożenie w internecie prezydentom miast

2019/06/07

W środę wieczorem prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak poinformował w mediach społecznościowych o wyroku w sprawie Cezarego O. To mężczyzna, który w styczniu br. groził prezydentom Poznania i Wrocławia. Nawiązując do ataku na Pawła Adamowicza, Cezary O. napisał na jednym z portali społecznościowych: „Jeszcze Jaśkowiaka i prezydenta Wrocławia… stają się ofiarą swojego lewackiego i bezbożnego podejścia do swoich stanowisk”.

Jak poinformował Jacek Jaśkowiak, wyrok w tej sprawie zapadł 8 maja. Jaśkowiak zamieścił na portalu zdjęcie pisma, z którego wynika, że Cezary O. został skazany przez Sąd Okręgowy w Poznaniu na karę łączną 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres roku próby.

„Ten wyrok to dla osób dopuszczających się przemocy słownej w sieci jasny sygnał, że nie mogą czuć się bezkarne. Brak reakcji byłby przyzwoleniem na takie działania” – napisał na swoim profilu Jacek Jaśkowiak. Rzeczniczka prezydenta Poznania Joanna Żabierek powiedziała PAP w środę, że Cezary O. złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. „Sąd ten wniosek uwzględnił” – podkreśliła Żabierek. Cezaremu O. za zarzucane mu przestępstwa groziło nawet do 5 lat więzienia.

Więcej na tvn24.pl

Auchan w Polsce wprowadzają „godziny ciszy” z myślą o osobach z autyzmem

2019/06/05

Sklepy Auchan w Polsce wprowadzają „godziny ciszy”. W wybranych godzinach w jeden dzień tygodnia przyciemniane jest światło, a muzyka i telewizory wyłączane. Kasjerzy otwierają też dodatkową kasę. Wszystko to, by pomóc osobom z autyzmem zrobić zakupy w komfortowych dla nich warunkach. „Godziny ciszy” to oddolna inicjatywa hipermarketu Auchan Częstochowa Północ. Sklep wprowadził ją na początku kwietnia 2019 roku z okazji Światowego Dnia Wiedzy o Autyzmie z pomocą Stowarzyszenia „Daj mi czas”.

– Akcja jest bardzo pozytywnie odbierana przez naszych klientów. „Godziny ciszy” to specjalnie wyznaczony czas na zakupy dla osób ze spektrum autyzmu. W tym czasie na terenie hipermarketu zostają przyciemnione światła, nie są nadawane komunikaty, nie ma muzyki, a wszystkie telewizory są wyłączone. Dodatkowo specjalna, uprzywilejowana kasa jest oddana do dyspozycji osób kupujących. Podobne działania podejmuje w tym czasie galeria handlowa przy hipermarkecie Auchan – informuje Dorota Patejko, dyrektor ds. komunikacji Auchan, w przesłanym komunikacie prasowym.

„Godziny ciszy” wprowadziły już inne sklepy sieci Auchan, np. we Wrocławiu, w Gdańsku, Radomiu czy Rzeszowie.

Więcej na businessinsider.pl

Prezydent Rzeszowa zakazał Marszu Równości

2019/06/05

Rzeszowski Marsz Równości był zaplanowany na 22 czerwca. Miała to być druga edycja tego wydarzenia. Jego organizatorzy spodziewali się około tysiąca uczestników. Na ten dzień zgłoszono też 29 kontrmanifestacji. Chciały je organizować m.in. środowiska narodowców. – Prezydent Rzeszowa już kilka dni temu podjął decyzję o zakazaniu organizowania Marszu Równości w Rzeszowie. Wpływ na to miały przede wszystkim względy bezpieczeństwa. Po konsultacjach z policją wiemy, że podczas tego marszu nie można byłoby zapewnić uczestnikom oraz mieszkańcom pełnego bezpieczeństwa – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Rajcy PiS chcieli, by prezydent Tadeusz Ferenc zakazał organizacji Marszu Równości. – Szacuje się, że osób o orientacji seksualnej, takiej właśnie, jaką reprezentują środowiska LGBT, jest w populacji ok. 5 proc. Samo to pokazuje, że to nie jest większość. Polska jest krajem, w którym nie ma dyskryminacji osób o takiej orientacji – twierdził Koryl i podkreślił, że mniejszości powinny szanować to, że większość nie chce pewnych zachowań w przestrzeni publicznej. – Jako ojciec nie chciałbym, aby moje dzieci stykały się na ulicy z takim, nazwijmy to, nieeleganckim zachowaniem, które zdarzało się w innych polskich miastach – powiedział radny PiS.

Ale w kontekście decyzji prezydenta wniosek radnych PiS o zwołanie sesji jest bezzasadny.

Źródło: rzeszow.wyborcza.pl

Fotoreporter „Wyborczej” uniewinniony ws. blokady marszu narodowców

2019/06/05

Dawid Chalimoniuk został oczyszczony z wszystkich zarzutów, które postawiono mu po demonstracji Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego w Katowicach i przeciwników ich przemarszu przez miasto. Fotoreporter Gazety Wyborczej został zatrzymany po tym, jak złapał za rękę jednego z policjantów, który szarpał jednego z protestujących przeciwko manifestacji narodowców mężczyzn. – Przecież wyrwiesz mu rękę – mówił Chalimoniuk do policjanta. Chwilę później podeszło do niego dwóch innych policjantów w cywilnych ubraniach. Założyli mu kajdanki i wsadzili do radiowozu.

Na komendzie Chalimoniukowi przedstawiono zarzut napaści na funkcjonariusza, naruszenia jego nietykalności, utrudnianie czynności służbowych. Oskarżono go także o udział w nielegalnym wydarzeniu, co kwalifikuje się jako wykroczenie. – Trzy pierwsze zarzuty w toku postępowania przygotowawczego zostały umorzone. Sąd także w ostatnich dniach uniewinnił fotoreportera z ostatniego zarzutu – mówi mecenas Bartłomiej Piotrowski, obrońca fotoreportera.

Źródło: katowice.wyborcza.pl

Sokołowski szczuje kibol na Częstochowski Marsz Równości

2019/06/04

– Non possumus – grzmi na Facebooku Artur Sokołowski, wiceprezes państwowej spółki RFG i były radny PiS. Postanowił „zwrócić uwagę całej Polski na śmiertelnie poważne niebezpieczeństwo, do jakiego grupa organizatorów II Marszu Równości, lewackich prowokatorów spod znaku Tęczowej Częstochowy, za oficjalną zgodą lewackiego Prezydenta Miasta Częstochowy, Krzysztofa Matyjaszczyka, chce doprowadzić w niedzielę 16 czerwca, dosłownie i w przenośni u stóp Jasnej Góry”.

Wzywa więc na pomoc wojewodę i jego zastępcę, by użyli „narzędzi administracyjnych” do zablokowania marszu. Do prawicowych dziennikarzy apeluje, by nagłośnili „perfidnie zaplanowany niesłychany zamach na polski katolicyzm i Duchową Stolicę Polski”. Organizatorów kontrmanifestacji instruuje, by nie dopuścili „lewactwa ani o centymetr poza czerwoną linię”, którą wiceprezes państwowej firmy wymalował na zdjęciach dołączonych do swego wpisu. Linia pokazuje granicę między miejską al. Sienkiewicza a należącym już do klasztoru placem przed szczytem.

Sokołowski liczy na kibiców. Przypomina, że Jasna Góra zawsze chętnie udziela im gościny podczas dorocznych pielgrzymek. Nie pisze oczywiście o tym, że razem z kibicami do narodowego sanktuarium przyjeżdżają ich nacjonalistyczne transparenty. – Przyszedł czas spłacić część długu wdzięczności i stanąć w obronie Naszej Matki – apeluje manager państwowej firmy. – Wieczny Raków [stowarzyszenie kibiców – przyp. red.], chyba nie muszę więcej pisać…

Przed rokiem organizatorzy I Marszu Równości chcieli przejść z pl. Daszyńskiego do al. Sienkiewicza u podnóża Jasnej Góry – ale doszli tylko do III Alei, bo kontrmanifestanci uprzedzili ich w zgłoszeniu do urzędu miasta swych aż 30 pikiet. W tym roku konkurentom nie udał się ten manewr, ale kontrmanifestacje (zgłoszono siedem) też będą. Np. w celu „wyrażenia sprzeciwu przeciw upublicznianiu i promowaniu treści o charakterze pornograficznym, homoseksualnym i pedofilskim oraz związanych z innymi dewiacjami seksualnymi”.

Więcej w częstochowskiej Wyborczej

No Title

2019/06/02
Pod hasłami „Wolność, równość, tolerancja”, drugi raz ulicami Zielonej Góry przeszedł Marsz Równości. Uczestnicy domagali się równego traktowania osób ze społeczności LGBT. Organizatorzy marszu pytani, dlaczego został zorganizowany akurat w Dzień Dziecka, odpowiadali, że to także walka o prawa dzieci. – Wśród społeczności LGBT+ jest dużo młodych ludzi, w Polsce według statystyk mamy około 100 tys. tęczowych rodzin, czyli pary homoseksualne wychowują dzieci. Chcieliśmy po prostu stworzyć dzień dziecka dla wszystkich – powiedział Mateusz Krobski, organizator II Marszu Równości w Zielonej Górze.

– Nie damy się uciszyć, jeżeli jakiś dzieciak mnie słucha w tej chwili i myśli że jest inny i nie nadaje się do społeczeństwa to nie. My jesteśmy po to, żeby pokazywać właśnie takim dzieciakom, które czują się zagubione, nie czują się dobrze w społeczeństwie, że są tacy ludzie, że jesteśmy jedną wielką rodziną i możemy robić wielkie rzeczy – dodała jedna z uczestniczek.

W marszu wzięło udział blisko 600 osób.

Źródło: fakty.interia.pl

Poseł z Białegostoku nie odpuścił hejterowi, sąd wydał wyrok

2019/06/02

„Nie chcę komentować wysokości wyroku. Dla mnie najważniejsze jest to, że ta osoba została doprowadzona przed wymiar sprawiedliwości i skazana. A sąd jednoznacznie uznał, że wiadomość, jaką otrzymałem w październiku 2017 r., nie mieści się w ramach polskiego porządku prawnego” – mówi poseł Krzysztof Turkolaski.

Chodzi o komentarz: „Truskolaski za żebro i na hak! Albo na pal! Tak od wieków postępowano ze zdrajcami. Białostoczanie powinni zadbać o świeże powietrze w swoim mieście”, „Za takie działania dla takich jak ty (tfu) będzie kiedyś najsurowsza kara. Takich jak ty kiedyś wieszano obok siebie”, „Zdrajco rozliczymy cię jeszcze chwila!!!!!!!”, który pojawił się pod wpisem posła o przyjęciu przez Radę Europy rezolucji dot. Polski, w październiku 2018 roku.

Więcej w natemat.pl

Wrocław rozpoczął systematyczne szkolenia miejskich instytucji dot. przeciwdziałania mowie nienawiści

2019/05/31

Wrocław rozpoczął systematyczne szkolenia miejskich instytucji kultury, zarządców nieruchomości oraz innych chętnych podmiotów na temat systemowego przeciwdziałania mowie nienawiści w przestrzeni miasta. M.in. dzięki odpowiedniej wiedzy i zasobom, w krótkim czasie udało się zniwelować ostatnie skutki mowy nienawiści, jakie dotknęły stadion baseballistów Barons Wrocław. Już pierwsze szkolenia przedstawicieli wrocławskich instytucji pokazują, że sami pracownicy zauważają problem i bardzo chętnie włączają się w jego rozwiązywanie. Poznają m.in. symbole o znaczeniu ksenofobicznym, podstawy prawne do ich usuwania i reagowania, zasady współpracy z władzami miasta, policją oraz strażą miejską.

Nowatorskim systemowym rozwiązaniem miasta jest stworzenie Wrocławskiego Centrum Sprawiedliwości Naprawczej. W ramach jego działań osoby skazane za czyny karalne odmalowują i usuwają nienawistne napisy i symbole, odpracowując w ten sposób nałożone przez sąd prace społeczne. Projekt jest realizowany przez Wrocławskie Centrum Integracji we współpracy z wieloma partnerami. Tylko w tym roku usunięto 350 takich znaków (jak się okazuje, z roku na rok liczba niedozwolonych symboli wzrasta).

Więcej na wrocław.pl

Warszawskie szkoły przyjazne młodzieży LGBT?

2019/05/31

Na pomysł sprawdzenia otwartości szkół średnich na osoby LGBTQ wpadł Dominik Kuc, tegoroczny maturzysta. Ranking otwartości ma być przede wszystkim drogowskazem dla uczniów i uczennic, którzy stoją przed dylematem – jaką szkołę ponadpodstawową wybrać. „W tym roku chcemy też nagrodzić 42 przyjazne szkoły dyplomami równości. Tak żeby w czasach nagonki politycznej dowartościować i pokazać te szkoły, które są odważne i podejmują działania równościowe” – mówił Dominik Kuc podczas prezentacji wyników rankingu 31 maja 2019 roku.

W II edycji w internetowej ankiecie prowadzonej wśród uczniów udział wzięło aż 6 198 uczniów ze 103 stołecznych szkół. Rangę rankingowi dodaje nie tylko rozmach przedsięwzięcia, ale też patronat prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Dorota Łoboda, radna miasta Warszawy i przewodnicząca stołecznej Komisji Edukacji, mówiła na konferencji prasowej: „Jestem dumna, że mogę podpisać te dyplomy i że objęliśmy akcję patronatem. Jestem przekonana, że szkoły powinny być dla wszystkich niezależnie od płci, orientacji seksualnej, wyznania, narodowości czy stopnia sprawności. Szkoły, które znalazły się na czele tego rankingu, są przyjazne wszystkim młodym osobom, bo jest w nich szacunek dla różnorodności. (…).

Więcej w oko.press

Rasistowski atak w gdańskim autobusie

2019/05/28

4 lutego w godzinach wieczornych dwóch obywateli Indii podróżowało autobusem linii 168, który kursuje pomiędzy Wrzeszczem PKP a Kiełpinkiem. Pomiędzy przystankami „Park Naukowo-Technologiczny” i „Damroki” do autobusu wsiadło trzech mężczyzn. Widząc siedzących w tylnej części pojazdu Hindusów zaczęli wykrzykiwać rasistowskie hasła. „Czarnuchy siedzą, a biali muszą stać” – krzyczał jeden z nich. Agresorzy wyzywali i znieważali Hindusów przez kilka minut. Mężczyźni nie reagowali na inwektywy. Kiedy wysiadali na swoim przystanku, jeden z nich został uderzony w plecy. Niedługo po zajściu zgłosili sprawę w komisariacie policji.

Funkcjonariusze zabezpieczyli zdjęcia z monitoringu znajdującego się w autobusie. Jednak do tej pory nie udało się ustalić sprawców rasistowskiego ataku.

– Osoby, które rozpoznają mężczyzn, proszone są o kontakt z policjantami z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku pod numerem telefonu 58 321 60 16 lub drogą mailową na adres: komendant.gdansk@gd.policja.gov.pl. Zapewniamy anonimowość – apeluje asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Źródło: trójmiasto.wyborcza.pl

Szef Papieskiej Rady Dialogu Międzyreligijnego: Żyjmy nie obok siebie, ale z sobą

2019/05/28

Między religiami powinno chodzić o prawdziwe współżycie, a nie tylko o tolerancję – mówi bp Miguel Ángel Ayuso Guixot, nowy przewodniczący Papieskiej Rady do spraw Dialogu Międzyreligijnego. Papież Franciszek mianował dotychczasowego sekretarza Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, hiszpańskiego kombonianina, bp Miguela Ángel Ayuso Guixot MCCJ na jej nowego przewodniczącego.

Bp Guixot w rozmowie z Vatican News podkreśla, że „życie w tolerancji to nie życie obok siebie, ale świadome życie ze sobą”. Jego zdaniem, w przyszłości między religiami powinno bardziej chodzić o prawdziwe współżycie niż tylko o tolerancję.

– Religie będą musiały współpracować jeszcze ściślej, aby wprowadzać pokój na całym świecie – mówi watykański hierarcha. Zwraca uwagę, że to właśnie jest główną intencją wspólnej deklaracji o „O ludzkim braterstwie dla pokoju na świecie i zgodnego współistnienia” ogłoszonej w Abu Zabi na początku lutego przez papieża Franciszka i wielkiego imama islamskiego Uniwersytetu Al-Azhar w Kairze Ahmeda al-Tayeba. Jego zdaniem, należy zadbać, aby treść tego oświadczenia była bardziej znana i realizowana w praktyce.

Nowy przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego przypomina wypowiedź swojego poprzednika, kard. Jean-Louisa Taurana, który mówił o „szoku ignorancji”. Zmarły w lipcu 2018 r. wieloletni przewodniczący Rady określał w ten sposób szerzącą się ignorancję wielu wiernych dotyczącą treści ich własnej religii.

Zdaniem bp. Guixota wyzwaniem dla dialogu międzyreligijnego jest dziś „obrona życia przed terroryzmem, zwłaszcza w miejscach, gdzie wierni po prostu pragną czcić Boga, a zamiast tego są w sposób okrutny mordowani”.

Źródło: Więź

Gdańsk uczcił 80. rocznicę zburzenia przez nazistów Wielkiej Synagogi

2019/05/27

80 lat temu naziści nakazali rozebrać Wielką Synagogę w Gdańsku. Dziś w jej miejscu stoi symbol – makieta z brązu, będąca odwzorowaniem budynku, który był nie tylko świątynią, ale i miejscem spotkań ludzi kultury i nauki. W niedzielę, 26 maja, prezydent Aleksandra Dulkiewicz wraz z przedstawicielami Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku uczcili w tym miejscu rocznicę tego wydarzenia.

Wielka Synagoga, wybudowana w 1887 roku, stała (częściowo) w miejscu dzisiejszego Teatru Szekspirowskiego przy ulicy Bogusławskiego (wtedy Reitbahn).

– Była symbolem wielowiekowej obecności społeczności żydowskiej w Gdańsku. Żydzi gdańscy współtworzyli elitę i świetność tego miasta od XIX wieku, a nawet wcześniej, do pierwszej połowy XX wieku. Byli wśród nich przedsiębiorcy, naukowcy, lekarze. Tu mieli swoje miejsce do życia i mieszkania – mówił Michał Rucki, wiceprzewodniczący Zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku, w niedzielę, 26 maja, podczas uroczystości upamiętniającej 80. rocznicę zburzenia przez nazistów Wielkiej Synagogi.

Więcej na gdansk.pl

Tysiące na Trójmiejskim Marszu Równości

2019/05/26

W sobotę ulicami Gdańska po raz piąty przeszedł Trójmiejski Marsz Równości. Tym razem uczestnicy szli pod hasłem „Miłość może tylko łączyć”, które jest hołdem dla tragicznie zmarłego prezydenta Pawła Adamowicza. Hasło nawiązuje do słów prezydenta wypowiedzianych na marszu dwa lata temu. Powiedział on wówczas m.in.: „Ten jest zboczony, kto sieje nienawiść. Miłość może tylko łączyć” i właśnie te przemówienie rozpoczęło Marsz Równości.

Słowa zamordowanego prezydenta wybrzmiały także dzięki chórowi Trójmiejskiej Akcji Kobiecej, który wyśpiewał przemówienie Adamowicza do muzyki zespołu Queen.

Marta Magott, członkini zarządu stowarzyszenia Tolerado, organizatora marszu, otwierając przemarsz, podkreślała, że Paweł Adamowicz był i jest osobą, dla której liczył się każdy.

– To on stał na czele marszu, więc to dziś w stronę prezydenta chcemy złożyć wielkie brawa i ukłony. Jesteśmy wdzięczni za Gdańsk, za to, że nasze miasto jest otwarte i wolne. Za to, że możemy robić ten marsz. To dla nas dzień miłości, solidarności i tolerancji. To dla nas radosny dzień, który mówi, że mamy takie same prawa, że nam także należy się miejsce w tym mieście, w tym państwie, w Europie i na całym świecie, jak wszystkim innym – mówiła Magott.

Nikodem Mrożek z Tolerado przypomniał, że zamordowany prezydent często mówił o Gdańsku wolnym, otwartym i solidarnym, a także kolorowy i różnorodny.

– To jest Gdańsk, o jakim marzył Paweł Adamowicz, bo różnorodność jest rzeczą najnormalniejszą na świecie. Musimy wypełnić jego testament, jesteśmy mu to winni. Stoi tu kilka tysięcy ludzi, jesteście dowodem na to, że dotrzymaliśmy słowa – powiedział Mrożek.

Więcej w Wyborczej

„Żydzi mają potężne wpływy na świecie” – mówi poseł Cymański

2019/05/23

W ostatnim tygodniu kampanii PiS stara się pokazać, że nie ugnie się przed „roszczeniami żydowskimi”. Poseł PiS Tadeusz Cymański powiedział, że „Żydzi, Izrael mają potężne wpływy na świecie”. Cymański z rozbrajajacą jowialnością sięga po antysemickie klisze. Bo nie trzeba już „udawać Greka”. Tadeusz Cymański – poseł PiS i kandydat na europosła z okręgu nr 3 (Białystok) – znany jest z jowialnego stylu wypowiedzi. Często reprezentuje w programach telewizyjnych i radiowych dobrotliwą twarz PiS. 22 maja u Roberta Mazurka w RMF FM kwiecistym językiem odpowiadał o wpływach żydowskich na świecie:

„Nie udawajmy Greka, nie strugajmy głupka. Powiedzmy sobie jasno – to jest poważny problem. Żydzi, Izrael mają potężne wpływy na świecie. My jako Polska musimy nie na paluszkach chodzić. Nie ma mowy o żadnym oddawaniu majątku Żydom”.

Cymański pokazał tym samym, że najbarwniejszy styl nie ukryje antysemickiego sposobu myślenia.

Gdy Tadeusz Cymański mówi o „oddawaniu majątku Żydom”, chodzi mu o ustawę 447 rządu amerykańskiego, która dotyczy monitorowania sprawy restytucji niezwróconego mienia na całym świecie.

Więcej w oko.press

Obwoźna homofobia znowu na ulicach Gdańska

2019/05/23

Na ulicach Gdańska znowu pojawiła się furgonetka z poniżającymi hasłami wobec osób LGBT, porównującymi ich do pedofilów i atakującymi edukację seksualną. Auto ponownie pojawiło się na ulicach w trakcie kampanii wyborczej i na kilka dni przed Trójmiejskim Marszem Równości. Póki co policja i prokuratura są bezradne wobec tej „obwoźnej homofobii”. Pierwszy raz furgonetka pojawiła się w Gdańsku w lutym tego roku, kiedy w mieście trwała kampania wyborcza po śmierci prezydenta Pawła Adamowicza. Organizatorzy akcji z prawicowo-religijnej Fundacji „Pro prawo do życia” nie kryli, że furgonetka jest częścią kampanii wyborczej.

– Poprzedni prezydent Gdańska intensywnie realizował agendę promocji homoseksualizmu. Okres przedwyborczy to dobry moment na pokazanie zagrożeń, które z tego wynikają – mówił wtedy „Wyborczej” Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro.

Dwaj kandydaci znani ze swych skrajnie prawicowych poglądów – Grzegorz Braun i Marek Skiba, dużą część swojej kampanii poświęcali wtedy na głoszenie podobnych haseł, wymierzonych w osoby LGBT, a także Gdański Model na rzecz Równego Traktowania. Zaprzeczali jednak, że mają coś wspólnego z furgonetką.

Stowarzyszenie Tolerado na rzecz osób LGBT złożyło wówczas zawiadomienie do prokuratury. W zawiadomieniu wskazano popełnienie czynu z art. 212 dotyczącego zniesławienia. Mówi on, że: „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.

Więcej w Wyborczej

Wyrok za znieważenie miejsca pamięci Auschwitz

2019/05/22
Kary 1 roku oraz ośmiu miesięcy więzienia wymierzył we wtorek krakowski sąd okręgowy Adamowi B. i Mikicie V., oskarżonym o znieważenie miejsca pamięci Auschwitz oraz zabicie owcy. Pozostali uczestnicy akcji zapłacą grzywny. Wyrok jest prawomocny. Krakowski sąd okręgowy obniżył tym samym karę wymierzoną przez sąd pierwszej instancji. Skazał dwóch głównych organizatorów akcji Adama B. na rok wiezienia, a Mikitę V. na osiem miesięcy więzienia. Orzeczono wobec nich także m.in. kilkuletni zakaz posiadania zwierząt. Pozostali oskarżeni zostali skazani m.in. na grzywny w wysokości 7,5 tys. zł. Wśród nich są Polacy, Białorusini i obywatel Niemiec.

10 pozostałych osób ma zapłacić po 7,5 tys. złotych grzywny, a czterech z nich ma też wykonać prace społeczne.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 2017 r., kiedy kilkanaście młodych osób rozebrało się do naga przed bramą główną byłego niemieckiego obozu i brutalnie zabiło owcę. Na wieńczącym bramę napisie „Arbeit macht frei” zawieszona została płachta ze słowem „Love”. Młodzi ludzie twierdzili, że był to rodzaj artystycznej wypowiedzi będącej protestem antywojennym. Wskazywali, że ich celem nie było znieważenie historycznego miejsca pamięci, a poprzez swój performance chcieli zwrócić uwagę na problem przemocy.

Oskarżeni odwołali się od wyroku sądu pierwszej instancji, dlatego nad sprawą pochylił się sąd drugiej instancji. Wtorkowy wyrok jest prawomocny.

Więcej na rmf24.pl

Rekordowa liczba uczestników Marszu Równości w Krakowie

2019/05/19

– Idziemy, ramię w ramię, po wolność i akceptację. Po to, by równość, także małżeńska, stała się faktem, a nie sloganem wykrzykiwanym na paradach – mówili pod Muzeum Narodowym aktywiści LGBT+. 15. Marsz Równości, który przeszedł głównymi ulicami miasta, zadedykowano zmarłej w piątek transpłciowej aktywistce Milo Mazurkiewicz. Tęczowa parada przeszła głównymi ulicami miasta już po raz piętnasty. W tym roku odbyła się pod hasłem „Zróbmy sobie raj”. Jak podają organizatorzy, głównymi ulicami Krakowa: Al. Trzech Wieszczów, ul. Zwierzyniecką, Powiśle, Grodzką, Rynkiem Głównym, ul. Szewską i Karmelicką przeszło łącznie ponad 10 tysięcy osób. Oprócz tęczowych flag w tłumie powiewały także flagi Polski i Unii Europejskiej oraz loga prorównościowych organizacji: Stonewall, Kampanii Przeciw Homofobii, Ogólnopolskiego Strajku Kobiet czy stowarzyszenia My, Rodzice. W Marszu brali udział także reprezentanci lewicowych ugrupowań politycznych – Razem i Wiosny Biedronia.

Artur Maciejewski, prezes stowarzyszenia Queerowy Maj, jeszcze pod Muzeum Narodowym przypomniał zgromadzonym, że Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, nie udzielił Marszowi patronatu. Nikt z krakowskiego magistratu nie przyszedł na otwarcie imprezy.

– Zamiast urzędników z Krakowa przyjechali do nas przedstawiciele z Warszawy – powiedział Maciejewski.

Do zgromadzonych kilka słów powiedzieli wiceprezydent Paweł Rabiej i posłanka Nowoczesnej Monika Rosa. Wyrazili nadzieję, że Kraków pójdzie wzorem Warszawy i w przyszłości podpisze Kartę LGBT+.

Więcej w Wyborczej

Nie będzie śledztwa ws. spalenia kukły żyda

2019/05/17

W Wielki Piątek mieszkańcy miasta Pruchnik najpierw powiesili, a następnie spalili kukłę przypominającą żyda. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Podwładni Zbigniewa Ziobry tłumacząc się tym, że wydarzenie na Podkarpaciu rzekomo nie miało związku z nienawiścią na tle narodowościowym. – Ustalono brak znamion czynu zabronionego. Nie stwierdzono, by działania osób, które przeprowadziły inscenizację, nosiły znamiona umyślności i bezpośredniego zamiaru nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych – powiedziała w rozmowie z portalem Onet rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Marta Pętkowska.Podczas badania sprawy wykorzystano takie materiały jak nagrania. Ujęto również szerszy kontekst – śledczy dokonali analizy pod kątem historycznym i współczesnym, sprawdzając gdzie w Europie odbywają się podobne obrzędy. Uwzględniając wszystkie materiały uznano, że w Pruchniku nie popełniono przestępstwa.

Wątpliwości mógł jednak wzbudzić fakt udziału dzieci w inscenizacji. – W treści postanowienia zawarte jest stwierdzenie, że uczestnictwo dzieci w takiej formie obrzędu może budzić kontrowersje, a nawet sprzeciw – wyjaśnia prokurator Marta Pętkowska.

Więcej w natemat.pl

RPO rozczarowany pracami nad zaostrzeniem prawa ws. propagowania faszyzmu

2019/05/15

Podwyższenie do 3 lat pozbawienia wolności (dziś to 2 lata) za propagowania faszyzmu i innych ustrojów totalitarnych oraz nawoływania do nienawiści – to jedna ze zmian, które mają się znaleźć w zaostrzonym prawie karnym, nad którym pracuje resort sprawiedliwości i międzyresortowy zespół. Adam Bodnar jest rozczarowany, bo jego zdaniem, resortowy zespół „nie przedstawił żadnych nowych rozwiązań”.

Rekomendacje RPO wysunął w rok od powołania przez premiera Międzyresortowego Zespołu ds. przeciwdziałania propagowaniu faszyzmu i innych ustrojów totalitarnych oraz przestępstwom nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. Adam Bodnar pokładał spore nadzieje w pracy Zespołu, gdyż – jak stwierdził: „Coraz więcej środowisk wskazuje na potrzebę skuteczniejszej walki z mową nienawiści. Postępuje bowiem brutalizacja języka. Godność drugiego człowieka nie stanowi już oczywistej granicy swobody wypowiedzi”.

Jednak zdaniem RPO efekty pracy tego Zespołu są rozczarowujące. „Głównym jego postulatem okazała się karalność oddawania czci lub upamiętniania postaci odpowiedzialnych za zbrodnie nazistowskie i komunistyczne. Dziś jest to karalne, jeśli ktoś robi to publiczne. Zespół zaproponował, by dotyczyło to też działań niepublicznych (np. w lesie, jak w przypadku sprawy przedstawionej w reportażu TVN)” – wskazuje Adam Bodnar.

„Zespół nie przedstawił zaś żadnych nowych rozwiązań – ani w zakresie przeciwdziałania mowie nienawiści w internecie, ani zwalczania organizacji, o których mowa w art. 13 Konstytucji. Zespół nie wykorzystał zatem szansy na wypracowanie choćby zarysu strategii walki z przestępczością motywowaną nienawiścią” – wyjaśnia RPO .

Więcej w Polsat News